Intel Developer Forum 2012 - relacja

Intel Developer Forum odbywające się co roku w San Francisco to impreza przeznaczona dla developerów, dziennikarzy i entuzjastów IT. To tutaj Intel pokazuje swoje najnowsze technologie i zachęca do ich używania. Polski oddział magazynu PC World, jako jedna z niewielu redakcji, miał tam swojego wysłannika. Oto relacja z całego wydarzenia.

Przed oficjalnym rozpoczęciem całej imprezy odbył się dzień przeznaczony tylko dla prasy. Właśnie wtedy Intel zaprezentował użyteczne rozwiązania, z których już niebawem wszyscy będziemy korzystać. Nie są to coraz szybsze procesory i karty graficzne, a ekrany bez granic i tego typu rozwiązania.

Pierwsza prezentacja była pokazaniem ciekawego rozwiązania z kategorii Social Media. Socially Aware Activity to aplikacja, która na podstawie notyfikacji z Facebooka, Twittera, Foursquare’a i innych portali społecznościowych porównuje, gdzie lubią przebywać osoby bądź składające się z nich grupy. Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że to nic specjalnego. Co jest bowiem ciekawego w aplikacji, która porównuje nawyki kilku osób. Okazuje się jednak, że jej zasada działania jest znacznie bardziej skomplikowana. Aplikacja wie, że każdy człowiek chodzi w inne miejsca w towarzystwie różnych grup osób.  Na podstawie długich analiz przyzwyczajeń poszczególnych osób i całych grup mówi, co może robić dana zbiorowość osób, by czuć się dobrze.  Jednak czy społeczeństwo doszło już do takiego momentu, w którym przyjaciele nie wiedzą, co mogą robić ze swoimi znajomymi? Osoby, które wymyśliły to rozwiązanie powinny wiedzieć, że życie socjalne, to coś więcej niż social media.Drugie rozwiązanie też garściami korzysta z social media, jednak jest bardziej przydatne. Jest to komunikator, który na podstawie aktywności urządzeń mobilnych i stacjonarnych daje sygnał, czy warto rozmawiać z daną osobą. Dlatego oprócz typowego statusu (dostępny, zaraz wracam, niedostępny) pojawi się też drugi, automatycznie ustawiany przez urządzenie. Na podstawie zdjęć wykonanych smartfonem oraz aktywności mikrofonu i akcelerometru będzie wiedział, co robimy i będzie mógł zasugerować, czy warto do nas dzwonić, czy może lepiej jest napisać wiadomość tekstową i w ten sposób nie przeszkadzać rozmówcy. Inwigilacja? Jak najbardziej, ale w dobrym celu.Trzecie rozwiązanie było nowym wcieleniem QR Code’ów. Intel zamierza wprowadzić napisy z diod LED, które dzięki określonemu  ułożeniu i sposobowi migania będą odczytywane przez smartfon jako QR Code. Jeśli użytkownik będzie przechodzić obok restauracji z takim napisem, będzie mógł za pomocą smartfona odczytać z banneru dodatkowe informacje o niej, takie jak opinie, godziny otwarcia czy menu. To bardzo ciekawe rozwiązanie. Jedno z najprostszych i najbardziej użytecznych, jakie można było zobaczyć na targach.Kolejna innowacja nazwana była wyświetlaczem bez granic. Dzięki zastosowaniu projektora i sensorów ruchu zastosowanych między innymi w Microsoft Kinect wyświetlaczem dotykowym będzie mogła być miska, ściana, podłoga, wszystko. Nie jest to nowe rozwiązanie, jednak mimo to  już widać jego wady. Przesuwanie i powiększanie zdjęć (do tego ograniczyła się prezentacja) nie działało płynnie i łatwo było zasłonić projektor. Do tego obraz w ciągu dnia był bardzo blady, ale to wada każdego projektora. Prawdopodobnie wyświetlacz w tej formie nie przyjmie się na rynku, nie w najbliższych latach.Przyszła pora na rozwiązanie, które chce skorzystać z fenomenu Instagrama. Jest to aplikacja, która pozwala na robienie ramek do zdjęć zgodnych z nastrojem użytkownika. Każdemu z kolorów z całej palety barw zostały przypisane pasujące do niego emocje. Taka ramka ma pokazywać naszym znajomym, jak czuliśmy się robiąc te zdjęcie. Rozwiązanie to jest tak nieprzydatne, że prawdopodobnie stanie się wiodącą aplikacją smartfonową.Co najmniej intrygujące jest ostatnia zaprezentowana platforma, która powinna spodobać się wszystkim dużym sieciom handlowym. Należą do niej małe komputery, które mają zastąpić etykiety w sklepach.  Będą one wyposażone w  procesor Atom wyświetlacz dotykowy oraz dwie kamery. Dzięki temu sklep będzie mógł poznać klienta i uczyć się, co  i gdzie lubi kupować.. Oprócz tego, dzięki informacjom na temat naszego życia i chorób będzie mógł sugerować, by nie kupować czegoś, na co jesteśmy uczuleni. Wyświetlacze mają być łączone modułowo i instalowane na długości całych półek sklepowych. Tam, gdzie nie będzie produktów, będą wyświetlane reklamy i informacje o promocjach. W dodatku ceny będą aktualizować się automatycznie. Sklepy odniosą wskutek wdrożenia tego duże korzyści. Brak konieczności ręcznej zmiany cen, możliwość zbierania informacji o nas i emitowania spersonalizowanych reklam. Co z tego będzie miał klient? Będzie mógł znaleźć inne pasujące mu produkty i przeczytać opinie na temat produktu umieszczone między innymi na Facebooku i Twitterze. Jak widać, klient da bardzo dużo otrzymując w zamian bardzo mało. Wielu osobom może się to nie spodobać.Pierwszego właściwego dnia targów najważniejszym elementem był wykład poświęcony zmianie rynku komputerów. Słusznie zauważono, że od zawsze występuje w nim proces ciągłej miniaturyzacji. Komputery zaczęły swoją karierę jako wielkie szafy zajmujące pomieszczenia. Następnie okazało się, że koszty wynajmu pomieszczeń pod komputery i chłodzenia ich są za wysokie. Dlatego konieczne było zmniejszenie procesu technologicznego, co przełożyło się bezpośrednio na zmniejszenie wymiarów komputerów i obniżenie ilości wydzielanego ciepła. Dzięki temu zmniejszając wymiary komputerów można było jednocześnie zwiększać liczbę stosowanych tranzystorów, co bezpośrednio przekładało się na wydajność maszyn. Mówi o tym prawo Moore’a, według którego liczba tranzystorów w mikroprocesorach podwaja się co 24 miesiące. Jak na razie jest ono spełniane i proces ten zatrzymać będzie mogło dopiero zmniejszenie procesu technologicznego do 0,5 nanometra. Wówczas niemożliwe stanie się ulepszanie bramki procesora, której grubość wyniesie jeden atom.Komputery z szaf stały się domowymi skrzynkami, laptopami, smartfonami i tabletami. W przyszłości mają ulegać dalszej miniaturyzacji i stać się okularami bądź implantami w ciałach ludzi. Nim jednak do tego dojdzie minie jeszcze dużo czasu. Dlatego póki co Intel zaprezentował urządzenia dostosowane do systemu Windows 8. Były to oczywiście laptopy oferujące też interfejs dotykowy. Wybór wśród tych urządzeń był po prostu ogromny.  Można było znaleźć urządzenia, których centralnym elementem był tablet, a klawiatura stanowiła tylko akcesorium, w którym znajdował się dodatkowy akumulator. Drugim rodzajem tego typu komputerów są slidery, które składają się z dwóch warstw. Pierwsza to ekran dotykowy z ramką, a druga to klawiatura. Podzespoły mogą znajdować się w jednej z dwóch warstw. Trzecia forma takiego Ultrabooka to zwykły komputer z dotykowym ekranem. Nie może on pracować jako tablet, a dotykowy ekran ma tylko ułatwić jego obsługę. Wszystkie zaprezentowane urządzenia cechowały się naprawdę wysoką jakością wykonania i nie dało się na nie powiedzieć ani jednego złego słowa. Widać, że Intel chciał pokazać najlepsze urządzenia wyposażone w swoje układy. Pozytywnym zaskoczeniem była również wydajność urządzeń. Co prawda nie było możliwości przetestowania ich w benchmarkach, grach ani skomplikowanych aplikacjach, jednak bardzo spodobała się nam szybkość uruchamiania komputera i samych aplikacji. Okazuje się, że nowy procesor Intel Atom wraz z dyskiem SSD zapewnia płynność porównywalną nie tylko z tabletami z Androidem, ale też z iPadem. Okazuje się, że nowy ekosystem Microsoftu może stać się pierwszą realną alternatywą dla sprzętu Apple. Tak naprawdę nowe komputery mają tylko jedną wadę: są cięższe od zwykłych Ultrabooków. Według producentów zależy to od większej ilości elektroniki w ekranie dotykowym i konieczności zastosowanie bardziej pojemnego akumulatora. Niestety nie wiadomo nic na temat ceny. Wszystkie firmy mówiły jak jeden głos: "Nasze rozwiązanie nie będzie znacznie droższe od takich samych produktów konkurencji". Cena podobnego komputera Samsunga wynosi 750 dolarów (po  uwzględnieniu podatków powinno to być około 3000 zł), więc zainteresowani powinni spodziewać się wydatku takiego rzędu.Jednak to nie same urządzenia staną się hitem najnowszych Ultrabooków. W końcu na nikim nie robią już większe liczby rdzeni, większa ilość pamięci czy coraz wydajniejsze karty graficzny. Intel zrozumiał to 2-3 lata temu, czego rezultatem jest między innymi produkcja Ultrabooków i promocja takich funkcji jak Rapid Start (szybsze  włączenie komputera). Teraz największa firma produkująca procesory chce zrewolucjonizować rynek interakcji z komputerem. Przede wszystkim, z komputerem będzie można porozmawiać. Jest to rozwiązanie podobne do Siri znanego z iPhone’a i S-Voice używanego w Samsungu Galaxy S III. Komputer aktywuje się poleceniem "Hello, Dragon", po czym można poprosić o wykonanie zadań takich jak włączenie danej aplikacji, wyszukanie danego hasła w wyszukiwarce, dodanie wydarzenia do kalendarza bądź uruchomienie utworu muzycznego lub filmu. Inne możliwości interakcji ze smartfonem to znany wszystkim dotyk, a także możliwość wykonywania gestów w przestrzeni, dzięki zamontowanej w komputerze specjalnej kamerce internetowej, podobnej nieco do Kinecta. Ona nie będzie jednak wykrywać położenia całego naszego ciała, lecz tylko dłoni. Pojawiły się już aplikacje korzystające z tej funkcjonalności, takie jak trójwymiarowy model układu słonecznego. Oddalając dłonie od siebie reguluje się wielkość modelu, ruszając dłońmi można przesuwać układ i dowolnie obracać go. Było to proste demo technologiczne, jednak pokazało, że tego typu technologie mają naprawdę duży potencjał.Kolejną nowością na Intel Developer Forum była prezentacja smartfonów z procesorami Intel. Zapewne duża część czytelników PC World słyszała o telefonach z procesorami opartymi o architekturę x86. Okazuje się, że działają one bardzo dobrze i niebawem mogą zawojować rynek.

Wszystkie smartfony zostały wyposażone w procesor Intel Atom Z2460. Jest to jednostka o kodowej nazwie Medfield. Cechują się one wykonaniem w technologii 32nm przy zastosowaniu metalowej bramki. Procesor posiada 32kB+24kB (instrukcje+dane) pamięci cache pierwszego poziomu i 512kB pamięci cache poziomu drugiego. Oprócz samego procesora w układzie znalazł się chip PowerVR SGX 540 taktowany zegarem 400MHz. Urządzenia dostępne do prezentacji były to Lenovo K800, Orange San Diego, Lava Xolo X900, MegaFon Mint i ZRE Grand X IN. Dowiedzieliśmy się też, że ostatni telefon niebawem pojawi się w polskiej dystrbucji. To z całą pewnością duża gratka dla modderów, którzy spróbują zainstalować na tych smartfonach pełnoprawne systemy operacyjne.System na wszystkich działał płynnie, niestety nie mieliśmy pozwolenia na bardziej szczegółowe testy. Smartfony prezentowały się też nieźle, jeśli chodzi o jakość wykonania. Obudowy były mocne i dobrze spasowane. Już na pierwszy rzut oka widać, że smartfony z Intelem należą do średniej i wysokiej półki jakościowej i wydajnościowej. Wiele z nich już jest dostępnych w sprzedaży na światowym rynku. Przykładowo, cena smartfona Orange San Diego to około 310 dolarów, co powinno się przełożyć na koszt 1200-1300 zł bez abonamentu i dopłatę rzędu 300 zł w abonamencie mniejszym niż 100 zł miesięcznie przy umowie na dwa lata.Smartfony i tablety to jednak urządzenia, którymi branża IT interesuje się na co dzień. Intel doskonale zdaje sobie z tego sprawę, dlatego zaprezentował coś o wiele ciekawszego, a mianowicie… automat do Coca Coli. Ma on wbudowany procesor Core i7 oraz ekran dotykowy, za pomocą którego można wybrać ulubiony napój. Co więcej, po wykonaniu całej operacji można zrobić zdjęcie i wysłać je tam, gdzie chcemy.  Jest to możliwe dzięki zastosowaniu kamery, która będzie nas rozpoznawać na podstawie zdjęć zamieszczonych między innymi na portalach społecznościowych. Prototypowe wersje tego typu automatów działają już w krajach Ameryki Południowej, ale niebawem pojawią się w innych krajach świata.Drugiego dnia Intel Developer Forum prezentacja dotyczyła głównie aplikacji. Wówczas Renee James, wiceprezes Intela oraz szef działu oprogramowania i usług przedstawiła trzy cele, które Intel musi spełnić, by urzeczywistnić swoją wizję jeszcze większego zwiększenia liczby komputerów podłączonych do internetu. Według Intela najważniejsze jest zrezygnowanie z platform. Przywiązanie programów do tradycyjnych sklepów z aplikacjami sprawia, że mogą z niego korzystać użytkownicy tylko telefonów korzystających z jednej platformy, chyba że twórca napisze kilka wersji aplikacji. Z kolei zmniejszenie liczby potencjalnych użytkowników sprawia, że aplikacje nie są w stanie na siebie zarobić. Jedynie trzecia część wypuszczanych aplikacji jest w stanie na siebie zarobić. To znacznie za mało, bo większość z nich mogłaby zarabiać znacznie więcej. Właśnie dlatego Intel promuje używanie języka HTML5. Aplikacja napisana w tym języku sprawia, że może być ona uruchomiona praktycznie przez każde urządzenie podłączone do internetu. Pomóc deweloperom ma też program Intel Developer Zone, który ma być strefą pomocy dla programistów oraz sklep AppUp, gdzie będzie można kupić takie uniwersalne aplikacje.Kolejną nowością zaprezentowaną drugiego dnia Intel Developer Forum było bezpieczeństwo. Intel słusznie zauważył, że większa liczba posiadanych przez ludzi urządzeń powoduje coraz więcej ataków na prywatność. Te same statystyki dotyczą kradzieży danych. Jednym z elementów, które mogą temu procederowi przeciwdziałać jest dobre oprogramowanie antywirusowe. Kilka miesięcy temu Intel zdecydował się na wykupienie firmy McAfee produkującej tego typu aplikacje. Firma zauważyła też, że coraz więcej użytkowników sama nieświadomie namawia innych użytkowników do łamania prywatności. Na przykład ściągnięcie zdjęcia wrzuconego na Facebooka i na inne portale społecznościowe jest bardzo łatwe. By przeciwdziałać takim sytuacjom, program McAfee już niebawem ma oferować wtyczkę, która uniemożliwi zrobienie tego. Tak samo niemożliwe będzie zrobienie zrzutu ekranu z takim zdjęciem. W miejscu chronionej fotografii pojawi się rozmazany obraz i napis informujący o tym, że zdjęcie jest chronione przez technikę McAfee. Rozwiązanie to ma bardzo wiele minusów. Przede wszystkim, do jego działania konieczne będzie zainstalowanie oprogramowania lub wtyczki McAfee przez użytkowników danego portalu społecznościowego. Wątpliwe jest to, że taki gigant jak Facebook czy Google+ zmusi swoich użytkowników do instalacji dodatkowego użytkowania. A nawet jeśli dojdzie do tego, to do zdobycia ekranu będzie można użyć oprogramowania przechwytującego obraz z pulpitu lub… aparatu, by zrobić zdjęcie ekranu. "Kradzież" zdjęć będzie zatem o wiele trudniejsza, jednak jak najbardziej nadal możliwa.Drugiego dnia nie zaprezentowano wielu ciekawych informacji, gdyż tego samego dnia odbywała się premiera nowych produktów Apple, w tym iPhone 5. Odnieśliśmy wrażenie, że Intel na drugi dzień zostawił najmniej ciekawe elementy tylko po to, by nie stracić uwagi dziennikarzy i deweloperów, którzy poszli śledzić premierę produktów Apple o ulicę dalej. Tak, dwa wielkie wydarzenia rynku IT odbywały się wręcz po sąsiedzku. To jeden z uroków stanu California i całej doliny krzemowej. Wiele osób sądzi, że Apple specjalnie wybrał taką lokalizację, by zainteresować premierą swoich produktów nie tylko dziennikarzy, ale też deweloperów.

Trzeci, ostatni dzień Intel Developer Forum 2012 został poświęcony niemal w całości technologiom bezprzewodowym. Już na początku konferencji Justin Rattner, główny dyrektor do spraw technologii w Intelu, powiedział, że w przyszłości jednym z priorytetów dla jego firmy będzie stworzenie połączeń niemal w całości bezprzewodowych.Pierwszym elementem jest zbudowanie w pełni cyfrowego radia, które stanie się elementem każdego urządzenia i będzie w nim dostępne bez żadnej dodatkowej opłaty. Radio takie jest już gotowe i będzie zintegrowane w jednym układzie razem z dwoma rdzeniami Intel Atom i kartą graficzną. Do tej pory rozwiązanie takie, w dodatku jeszcze niegotowe, zaprezentował tylko Qualcomm. W jego przypadku ma ono pojawić się na rynku w trakcie przyszłego roku. Okazuje się, że Intel prawdopodobnie będzie mógł zrobić to szybciej. Jest to ważne, gdyż większość producentów mając do wyboru dwa chipy oferujące możliwości procesora i nadajnika/odbiornika lub takie same możliwości w jednym chipie, oczywiście wybierze drugie rozwiązanie. W końcu zastosowanie takiego SoC (System on a Chip) sprawia, że można zaoszczędzić dużo miejsca, którego w smartfonach jest jak na lekarstwo. Oszczędność miejsca pozwala na tworzenie mniejszych urządzeń, daje większe możliwości w ramach zabawy ze wzornictwem bądź pozwala na przeznaczenie większej ilości miejsca na akumulator, co przekłada się na dłuższy czas życia na pojedynczym ładowaniu. Już samo zastosowanie pojedynczego układu pozwala na duże oszczędności energii.

Drugim elementem zaprezentowanym ostatniego dnia targów była technologia WiGig, która ma uwolnić użytkowników komputerów od większości interfejsów niezbędnych do połączenia kilku urządzeń. W jaki sposób ma to zrobić? Należy wykorzystać połączenie bezprzewodowe, które dobrze działa na krótkich dystansach i jest bardzo odporne na znajdujące się na drodze przeszkody. Założenia te doskonale spełniają połączenia bezprzewodowe o bardzo dużej częstotliwości. Do tej pory większość urządzeń korzystała z WiFi, które pracuje w częstotliwościach takich jak 2.4GHz lub 5GHz. To znacznie za mało, dlatego Intel postawił na połączenie pracujące z częstotliwością 60GHz. Do zaprezentowania możliwości tego połączenia Intel użył Ultrabooka, dwóch monitorów o rozdzielczości 1920x1080 każdy oraz zewnętrznego dysku twardego. Każde z trzech urządzeń nie miało kabli łączących je ze sobą, można było zauważyć tylko kable zasilające monitory i dysk twardy. Z Ultrabooka na monitory został puszczony materiał FullHD, który znajdował się na dysku zewnętrznym. Wszystko działało perfekcyjnie. Technologia ta prawdopodobnie trafi na rynek już w przyszłym roku, wraz z nowa generacją komputerów mobilnych.Kolejnym ciekawym rozwiązaniem była nowa wersja technologii Smart Connect. Jak wiadomo, najwięcej energii urządzeń mobilnych, takich jak smartfony podczas normalnej pracy nie pobierają podzespoły czy ekran, a właśnie radio. Łączenie się z internetem to dla smartfona bardzo ciężkie, ciągłe zajęcie, które w krótkim czasie potrafi totalnie rozładować jego akumulator. Dzięki technologii Intela przesyłanie danych za pomocą sieci będzie potrzebować mniejszej mocy obliczeniowej procesora. Podczas prezentacji komputera bez technologii Smart Connect procesor był obciążony średnio w 20%. Przy wykonywaniu tych samych czynności z użyciem komputera wyposażonego i korzystającego garściami z tego rozwiązania do odpowiedniego działania niezbędne było tylko 6% mocy obliczeniowej procesora. Jakie korzyści z tego tytułu będzie miał typowy użytkownik? Otóż będzie mógł streamować film ze swojego smartfona, tabletu bądź ultrabooka na telewizor bez obawy o to, że akumulator rozładuje się bardzo szybko. Komputer będąc w stanie spoczynku będzie mógł też ściągać wszystkie nasze maile, wiadomości z komunikatorów i powiadomienia z sieci społecznościowych, jednocześnie nie rozładowując się bardzo szybko. Do tej pory było to niewyobrażalne. Rozwiązania takie jak to są bardzo ważne, gdyż cały czas ilość danych pobieranych przez Internet rośnie.Intel nie zapomniał też o względach bezpieczeństwa i zaprezentował dosyć stare rozwiązanie podane w nowym opakowaniu - zabezpieczenia biometryczne. Używanie haseł ma dwie bardzo ważne wady. Jeśli do każdego serwisu posiada się inne hasło, to jest się potencjalnie bezpiecznym, ale można łatwo je zapomnieć. Jeżeli do kilku serwisów używamy jednego hasła, jest się narażonym na atak, ale za to można łatwo zapamiętać hasło. By połączyć zalety obu rozwiązań, należy zastosować rozpoznawanie za pomocą odcisków palców lub siatkówki. Logowanie do komputera będzie odbywać się za pomocą rozłożenia ręki przed komputerem. Wówczas przeanalizuje on odciski palców użytkownika i pozwoli mu dostać się do systemu. Z logowaniem takim połączonych będzie wiele serwisów, dzięki czemu będzie można dostać się na ulubione forum bądź na stronę banku bez problemu. Wiele osób może pomyśleć, że to niebezpieczne, bo dostęp do komputera może mieć osoba postronna. Otóż nie. Gdy urządzenie zobaczy, że nie jest aktywne, wyłączy się. W przypadku komputera stacjonarnego sygnałem do wylogowania będzie brak prawidłowej osoby siedzącej przed nim (nie będzie można wykonywać wówczas aktywnych akcji, a na przykład tylko oglądać film). W przypadku smartfona lub tabletu będzie to zmiana położenia urządzenia. Kładąc urządzenie na stole, na przykład podczas odbierania napoju w kawiarni, akcelerometr zadziała i nastąpi samoistne wylogowanie się. Tablet lub smartfon zostanie uaktywniony dopiero po rozpoznaniu odpowiednich odcisków palców. Osobiście ciekawi mnie, czy urządzenie nie nabierze się na zdjęcie naszej ręki. Niestety osoby prezentujące te rozwiązania nie były w stanie odpowiedzieć na takie pytanie.Ostatnim, ale bardzo ważnym elementem poruszonym na Intel Developer Forum były stacje bazowe. Okazuje się, że 41% kosztów uch użycia to elektryczność. Oznacza to, że niezbędne jest stworzenie nowych stacji bazowych. Inne grzechy główne tego typu urządzeń to bardzo ograniczone możliwości rozbudowy i brak możliwości dzielenia swojej mocy miedzy inne stacje robocze, co zwiększyłoby wydajność przy jednoczesnym obniżeniu poboru energii takiej stacji. Na szczęście nowe stacje bazowe będą mogły robić to wszystko. Będzie to możliwe przy wykorzystaniu komputerów serwerowych. Ich rozbudowa, jak każdego komputera, będzie bardzo łatwa. Ze względu na zastosowane podzespoły nie będą pobierać dużo energii, a odpowiedne rozwiązania programowe i sprzętowe pozwolą na dzielenie mocy obliczeniowej pomiędzy inne stacje. Projektem jest zainteresowane China Mobile, które ma 600 milionów aktywnych użytkowników i ich sieć po prostu wymaga modernizacji. Jest to jeden z największych partnerów Intela.

W tym artykule mogliśmy przedstawić tylko najważniejsze i najbardziej eksponowane tematy poruszane na Intel Developer Forum. Inne, bardziej techniczne kwestie, też niebawem będziemy poruszać na łamach PC World. Bądźcie cierpliwi!


Zobacz również