Intel Developer Forum - dzień 0: Intel szykuje wiele innowacji

Już za nami zerowy, wstępny dzień Intel Developer Forum 2012 w San Francisco. IDF to impreza przeznaczona dla developerów, dziennikarzy i entuzjastów IT. To tutaj Intel pokazuje swoje najnowsze technologie i zachęca do ich używania.

Pierwszym, najciekawszym punktem było o dziwo nie śniadanie i spanie w hotelowym łóżku, ale prezentacja nowych technologii, która odbyła się w centrum Moscone. Zaprezentowano tam kilka ciekawych rozwiązań, które pozwolę sobie krótko opisać.

Pierwsza prezentacja była pokazaniem ciekawego rozwiązania z kategorii Social Media. Socially Aware Activity to aplikacja, która na podstawie notyfikacji z Facebooka, Twittera, Foursquare’a i innych portali społecznościowych. Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że to nic specjalnego. Co jest bowiem ciekawego w aplikacji, która porównuje nawyki kilku osób. Okazuje się jednak, że jej działania jest znacznie bardziej skomplikowana. Aplikacja wie, że każdy człowiek chodzi w inne miejsca w towarzystwie różnych grup osób.  Na podstawie długich analiz przywyczajeń poszczególnych osób i całych grup mówi, co może robić dana grupa, by czuć się dobrze.  Jednak czy doszliśmy już do takiego momentu, w którym nie wiemy, co możemy robić z naszymi znajomymi? Osoby, które wymyśliły to rozwiązanie powinny wiedzieć, że życie socjalne, to coś więcej niż social media.Drugie rozwiązanie też garściami korzysta z social media, jednak jest bardziej przydatne. Jest to komunikator, który na podstawie aktywności naszych urządzeń mobilnych i stacjonarnych daje sygnał, czy warto z nami rozmawiać. Dlatego oprócz typowego statusu (dostępny, zaraz wracam, niedostępny) pojawi się też drugi, automatycznie ustawiany przez urządzenie. Na podstawie zdjęć wykonanych smartfonem, aktywności mikrofonu z akcelerometru będzie wiedział, co robimy i będzie mógł zasugerować, czy warto do nas dzwonić, czy może lepiej jest napisać do nas wiadomość tekstową. Inwigilacja? Jak najbardziej, ale w dobrym celu.

Trzecie rozwiązanie było nowym wcieleniem QR Code’ów. Intel zamierza wprowadzić napisy z diod LED, które dzięki określonemu  ułożeniu i sposobowi migania będą odczytywane przez smartfon jako QR Code. Jeśli będziemy przechodzić obok restauracji z takim napisem, będziemy mogli za pomocą smartfona odczytać z banneru dodatkowe informacje o niej, takie jak opinie, godziny otwarcia czy menu. To bardzo ciekawe rozwiązanie. Jedno z najprostszych i najbardziej użytecznych, jakie widziałem na targach.

Kolejna innowacja nazwana była wyświetlaczem bez granic. Dzięki zastosowaniu projektora i sensorów ruchu zastosowanych między innymi w Kinect wyświetlaczem dotykowym będzie mogła być miska, ściana, podłoga, wszystko. Nie jest to nowe rozwiązanie, jednak mimo to  już widać jego wady. Przesuwanie i powiększanie zdjęć (do tego ograniczyła się prezentacja) nie działało płynnie i łatwo było zasłonić projektor. Do tego obraz w ciągu dnia był bardzo blady, ale to wada każdego projektora. Według mnie wyświetlacz w tej formie nie przyjmie się na rynku, nie w najbliższych latach.     Przyszła pora na rozwiązanie, które z całą pewnością jest jednym z najgłupszych widzianych przeze mnie, więc z całą pewnością spodoba się fanom Instagrama. Jest to aplikacja, która pozwala na robienie ramek do zdjęć zgodnych z naszym nastrojem. Każdemu z kolorów z całej palety barw zostały przypisane pasujące do niego emocje. Taka ramka ma pokazywać naszym znajomym, jak czuliśmy się robiąc te zdjęcie. Jest to tak bezsensowne i nieprzydatne, że prawdopodobnie przyjmie się na rynku ; ).Zaintrygowała mnie ostatnie zaprezentowane rozwiązanie, które powinno spodobać się wszystkim dużym sieciom handlowym. Są to małe komputery, które mają zastąpić etykiety w sklepach.  Będą one wyposażone w  procesor Atom wyświetlacz dotykowy oraz dwie kamery. Dzięki temu sklep będzie mógł poznać klienta i uczyć się, co lubi kupować (i gdzie). Oprócz tego, dzięki informacjom na temat naszego życia i chorób będzie mógł sugerować, by nie kupować czegoś, na co jesteśmy uczuleni. Wyświetlacze mają być łączone modułowo i instalowane na długości całych półek sklepowych. Tam, gdzie nie będzie produktów, będą wyświetlane reklamy i informacje o promocjach. W dodatku ceny będą aktualizować się automatycznie. Sklepy odniosą wskutek wdrożenia tego duże korzyści. Brak konieczności ręcznej zmiany cen, możliwość zbierania informacji o nas i emitowania spersonalizowanych reklam. Co z tego będzie miał klient? Będzie mógł znaleźć inne pasujące mu produkty i przeczytać opinie na temat produktu umieszczone między innymi na Facebooku i Twitterze. Jak widać, klient da bardzo dużo otrzymując w zamian bardzo mało. Nie za bardzo mi się to podoba.          Czy wyżej pokazane rozwiązania Wam się spodobały, czy może jesteście nimi rozczarowani? Prosimy o wasze opinie. Podoba się Wam wykorzystywanie naszych danych, czy może sprzeciwiacie się takiemu trendowi?


Zobacz również