Intel przyznaje się do nadmiernego pośpiechu

W czasie konferencji Hot Chips na Uniwersytecie Stanforda w USA Intel przyznał, że dwurdzeniowe procesory Pentium 4 były tylko chwilowym aktem zmylenia przeciwnika. Dzięki udostępnieniu ich użytkownikom, firma mogła mówić, że pod względem oferty wcale nie odbiega od głównego konkurenta, czyli od AMD. Dwurdzeniowe CPU pojawiły się jednak zbyt szybko i były niedopracowane.

Dwurdzeniowe Smithfieldy pojawiły się na rynku po zaledwie 9 miesiącach testów, co jak na standardy Intela jest okresem bardzo krótkim. Nikogo zatem nie dziwiło, że w porównaniu do AMD procesory te wyglądają na odrobinę niedopracowane.

W Athlonach X2 i Opteronach każdy rdzeń dysponuje osobną szyną dostępu do pamięci. W dwurdzeniowych procesorach Pentium szyna była tylko jedna, a rdzenie musiały o nią walczyć. Trudno zatem mówić o jakimkolwiek przełomie - było to wręcz cofnięcie się w rozwoju i dodatkowe ograniczenie możliwości CPU.

Firma przyznała się, że układy dwurdzeniowe udostępniono w zbyt dużym pośpiechu. Rozwiązanie problemów z wydajną pracą miało się pojawić dopiero z procesorami Paxville, czyli na początku 2006 roku. Intel jednak na tyle przyspieszył badania, że nowe CPU powinny być gotowe już w czwartym kwartale 2005 roku.

Więcej informacji o konferencji Hot Chips - patrz artykuł "Konferencja Hot Chips a półprzewodnikowe bolączki".


Zobacz również