Intel ucieka AMD

Niedawna premiera intelowskiego procesora Penryn wywołała poruszenie w branży. Okazało się bowiem, że układ nie jest po prostu kolejnym - z tą różnicą, że 45-nanometrowym - wcieleniem poprzednich kości, ale zaszły w nim ważne zmiany. Są one na tyle znaczące, że tajwańscy producenci płyt głównych już po raz drugi w ciągu ostatnich kilku dni wyrazili opinię, iż przed AMD stanęło poważne wyzwanie i firma może mieć problemy z utrzymaniem swojej pozycji rynkowej.

W Penrynie wdrożono to, nad czym Intel pracował przez kilka lat - nowe materiały, z których zbudowano części tranzystorów. Dzięki nim zmniejszono upływy prądu i, jak zapewnia producent, poprawiono wydajność CPU.

Podobne prace (nad metalową bramką i nowym materiałem o wysokiej stałej dielektrycznej) od lat prowadzi też partner AMD, IBM. Co więcej - Błękitny Gigant również odnosi sukcesy w badaniach nad nimi. W przeciwieństwie jednak do Intela, który już w tej chwili jest w stanie wykorzystać je do produkcji procesorów, IBM ogłosił, że w 45-nanometrowych procesorach wykorzysta je dopiero w przyszłym roku. Ponadto, jak zwrócili uwagę analitycy z Bank of America, IBM podał jeszcze mniej szczegółów dotyczących nowych materiałów, niż Intel. A to, ich zdaniem, pozwala wątpić, czy firma ta rzeczywiście będzie w stanie dotrzymać obietnicy i skorzystać w 2008 roku z nowych materiałów.

Specjaliści zwracają też uwagę, iż pod względem zaawansowania technologie produkcyjne Intela zwykle wyprzedzają AMD o 6 do 18 miesięcy. Teraz ta przewaga jeszcze się powiększy.


Zobacz również