Internauci podkradają Wi-Fi na potęgę

Potrzeba dostępu do Internetu jest tak wielka, że coraz więcej użytkowników stara się podłączyć do pierwszej napotkanej i niezabezpieczonej sieci Wi-Fi - informuje firma ESET.

Pod koniec 2010 r. organizacja Wi-Fi Alliance, zajmująca się bezpieczeństwem sieci bezprzewodowych, zleciła przeprowadzenie badania, dotyczącego sposobów korzystania z sieci Wi-Fi. Analizę tę wykonała spółka Wakefield Research, obejmując nią mieszkańców Stanów Zjednoczonych.

Aż 32% respondentów przyznało się do prób korzystania z niezabezpieczonych sieci Wi-Fi należących m.in. do ich sąsiadów (w podobnym badaniu przeprowadzonym dwa lata wcześniej do takich zachowań przyznało się 18% ankietowanych).

Zdaniem firmy antywirusowej ESET pozostawienie domowej sieci Wi-Fi bez jakiegokolwiek zabezpieczenia można porównać z przekazaniem obcej osobie kluczy do domu. Niezabezpieczona sieć stanowi zagrożenie zarówno dla osób dostarczających połączenie, jak i korzystających z niego.

Dzięki takim narzędziom jak Firesheep (rozszerzenie do przeglądarki Firefox) osoby niepowołane mogą w łatwy sposób uzyskać dostęp do połączenia internetowego i przechwytywać wszystkie dane, które użytkownik wprowadza podczas korzystania z sieci. "Dzięki Firesheep prawie każdy może przejąć nasze konto na Facebooku, Twitterze czy innym serwisie społecznościowym - mówi Randy Abrams, dyrektor ds. edukacji technicznej firmy ESET. "Niemal wszyscy mają umiejętności wystarczające do skorzystania z Firesheepa i zabawienia się we wścibskiego sąsiada - ocenia ekspert.

Inny problem związany z zabezpieczeniami sieci bezprzewodowych (a raczej z brakiem tych mechanizmów) dotyczy publicznych hotspotów, dostępnych m.in. w kawiarniach, niektórych restauracjach czy na lotniskach. Sieci te często nie mają żadnych zabezpieczeń - wszystko po to, by ułatwić dostęp do Internetu klientom.

"Użytkownicy ulegają w takich miejscach złudnemu poczuciu bezpieczeństwa, które hipotetycznie zapewnia im międzynarodowa korporacja, oferująca bezpłatny dostęp do sieci. W rzeczywistości istnieje jednak ryzyko zainfekowania komputera wirusem lub utraty cennych danych. Dlatego w takich miejscach korzystanie z Wi-Fi powinniśmy ograniczyć do przeglądania serwisów informacyjnych" - ostrzega ESET.

Bezpieczne Wi-Fi w trzech krokach

1. Włącz WPA2

Dla sieci domowej włącz w ustawieniach swojego routera protokół Wi-Fi Protected Access® 2, który zapewni należytą ochronę połączenia z Internetem. Pamiętaj, że o faktycznym poziomie bezpieczeństwa domowej sieci Wi-Fi decyduje jej najsłabszy element np. starszy laptop, nie obsługujący WPA2.

2. Silne hasło

Dostęp do sieci i jej ustawień zabezpiecz silnym hasłem. Zobacz, jak utworzyć bezpieczne hasło.

3. Pomyśl, zanim skorzystasz

Używaj publicznej sieci Wi-Fi z rozwagą. "Zagrożenia nie stanowi przeglądanie za pośrednictwem takiej sieci stron internetowych, czytanie najnowszych doniesień prasowych czy przeszukiwanie sklepów internetowych. Ryzyko pojawia się wtedy, gdy dana strona wymaga logowania lub podawania prywatnych informacji" - ostrzega ESET. Takie serwisy lepiej odwiedzać wyłącznie za pośrednictwem bezpiecznego, szyfrowanego połączenia.


Zobacz również