Internet Explorer najbardziej dziurawą przeglądarką w tym roku

Przeglądarki Microsoftu okazały się najbardziej łakomym kąskiem dla hakerów, szukających sposobu na zawładnięcie nad systemem użytkownika. Potwierdza to ilość łatek, poprawek oraz znanych problemów.

Na rynku przeglądarek jest trzech wielkich graczy: Microsoft z IE, Google z Chrome oraz Mozilla z Firefoxem. Choć są one całkowicie darmowe, walka o dominację jest warta świeczki, ponieważ po zainstalowaniu przeglądarki ma ona ustalony przez producenta domyślny silnik wyszukiwania. A firmy płacą wiele, aby to właśnie ich wyszukiwarka była tą domyślną. Choć Chrome wojuje o palmę pierwszeństwa z Firefoxem, to Google płaci Mozilli rocznie ok. 300 milionów dolarów za to, aby lisek miał domyślną wyszukiwarkę tej właśnie firmy. Im bardziej dziurawa przeglądarka, tym bardziej spada jej udział w rynku, a co za tym idzie - potencjalne pieniądze.

Powyższy wykres pokazuje ilość dziur w przeglądarkach oraz w związanym z nimi oprogramowaniu. Słupki niebieskie to cały 2013 rok. Jak widać, pod względem luk dominowały wspólnie Chrome oraz Java. Słupki czerwone to liczba dziur wykrytych w tym samym oprogramowaniu w od 1 I 2014 do dziś. Tu prym wiedzie Internet Expolrer, znacznie wyprzedzając konkurencję w tej mało zaszczytnej konkurencji. Ba, ilość zagrożeń nie zmalała, a nawet nieznacznie wzrosła w porównaniu z ubiegłym rokiem! Trzeba jednak zaznaczyć, że w rankingu wzięły udział wszystkie wersje przeglądarek, które wpierane są przez twórców i w przypadku aplikacji Microsoftu uwzględniana jest nawet wersja 6, która ukazała się w 2001 roku i uznawana jest za jedną z najgorszych przeglądarek wszechczasów.


Zobacz również