Internet LTE bez limitów?

LTE determinuje obecność operatora na rynku mobilnych usług internetowych. Kto nie ma w ofercie tej technologii, ten się nie liczy. Dostawcy konkurują teraz zmniejszaniem różnych limitów i ograniczeń. Czy te promocje są prawdziwe, czy funkcjonują może jedynie na papierze?

Mobilny internet bez limitów transferu danych staje się rzeczywistością. Najlepsze oferty można było znaleźć wtedy na stronach Polsatu i Plusa. Użytkownicy dostawali tam największe transfery, najmniejsze limity danych, technologię o najlepszych parametrach. Inni operatorzy dopiero zaczynali swoją przygodę z LTE i ich propozycje były trochę zachowawcze. Dziś oferty wyrównały się i choć technologia Polsatu i Plusa nadal daje największe możliwości, to i tak w praktyce nie udaje się zbliżyć do jej granic. Tym razem na topie nie są szybkości ale braki limitów w różnych ofertach, które, przynajmniej na papierze, zbliżają internet mobilny do rozwiązań kablowych. Praktyka pokazuje jednak, że wyobrażenie klienta o braku limitów mija się z rzeczywistymi rozwiązaniami stosowanymi przez dostawców.

W ofercie operatorów ostatnio zmieniło się niewiele. Ugruntowanie standardu LTE spowodowało jedynie podwyższenie szybkości do granic technologicznych poszczególnych dostawców i zniesienie niektórych ograniczeń. Różnice widać głównie w Orange i Play. Pierwszy z nich podniósł limity pobieranych danych w każdym ze swoich abonamentów, jednocześnie jednak zwiększył opłaty. Drugi zlikwidował sztuczne ograniczenia szybkości pobieranych danych i zwiększył limity transferu. Korzystniejsze są w tym przypadku także ceny w najtańszym abonamencie. Wszystko odbyło się kosztem długości trwania umowy ale jeżeli oferta jest dobra nikt przecież nie przejmie się standardowym 24 miesięcznym okresem jej trwania. Z letargu nadal nie obudził się T-mobile. Taryfy LTE tego operatora były dostępne już poprzednio ale od ostatniego zestawienia nie zmieniły się nawet o przecinek. Te same abonamenty, ceny modemów, limity szybkości i ilości danych. Żadnych promocji, ofert „bez limitu” czy prób wykorzystania szerszych w stosunku do technologii 3G możliwości LTE.

Zobacz również:

„LTE bez limitu danych” Czy można to pomylić z szybkością?

„LTE bez limitu danych” Czy można to pomylić z szybkością?

Internet mobilny bez limitu

Możliwości technologii LTE są na tyle duże, że większość operatorów zdecydowała się znieść niektóre limity związane z mobilnym dostępem do internetu. Oczywiście hasła reklamowe obiecują znacznie więcej, niż jest w rzeczywistości ale nie można powiedzieć też, że operatorzy ukrywają specjalnie szczegóły swoich ofert. Nielimitowane LTE oznacza zwykle brak ograniczeń w ilości pobieranych danych. Nie ma nic za darmo, więc użytkownik musi liczyć się ze zmniejszeniem szybkości po wyczerpaniu abonamentowej paczki dostępnych bajtów i rozpoczęciu pakietu nielimitowanego lub (albo i) poniesieniem dodatkowych kosztów. Nie jest to jednak regułą. W tym przypadku na tle pozostałych ofert wyróżnia się propozycja Orange. Ten operator nie limituje w ogóle szybkości i nie żąda żadnych (!) opłat za ściąganie dodatkowych danych. Dla niższych abonamentów promocja taka obowiązuje do końca marca 2015 roku, a dla najwyższego jest bezterminowa. Jedynie w opcji za 69,90 pojawia się ograniczenie do 10 Mbit/s ale nadal brak limitu danych jest bezpłatny. Dodając do tego darmowe, nielimitowane noce otrzymujemy bardzo atrakcyjną ofertę przebijającą konkurencję. Jeżeli ktoś jest w zasięgu dobrego sygnału LTE Orange to wybór wydaje się oczywisty.

Nielimitowana oferta Play. Tym razem bez niedomówień

Nielimitowana oferta Play. Tym razem bez niedomówień

Co na to pozostali? Tandem Plus i Polsat nie zmienił w swoich taryfach praktycznie nic (brak limitów to hasło obecne również w poprzednim zestawieniu). Rozbudował jedynie zakres tak zwanych klas usług, na podstawie których nadaje priorytety dostępu do sieci w przypadku nadmiernego wzrostu jej obciążenia. Według niezależnych testów, oferta tych dwóch operatorów jest najbardziej zaawansowana, zasięg wspólnej sieci jest imponujący, a osiągane szybkości pobierania danych największe. Często większe niż maksimum technologiczne pozostałych dostawców. Jeżeli więc ktoś oczekuje najlepszej wydajności, znajduje się w odpowiednim miejscu i nie planuje przekraczać limitów określonych w abonamentach, to właśnie oferta dla niego. W pozostałych przypadkach, zwłaszcza w tańszych pakietach, trzeba liczyć się z dość drastycznym, w porównaniu do możliwości sieci, ograniczeniem szybkości. Dla poszczególnych wariantów to 1, 5, 10, 20 i 30 Mbit/s. Poprzednio najdroższy pakiet nie miał tego limitu. Miesięczny koszt usług „bez limitu” to dziesięć złotych.

Limit szybkości po przekroczeniu abonamentu w zależności od jego wersji

Limit szybkości po przekroczeniu abonamentu w zależności od jego wersji

Brak limitów to także aktualne hasło Playa. Dostawca zwiększył już maksymalną przepustowość swojej sieci do 70 Mbit/s i to bez względu na wariant abonamentu. Przyzwoity jest także limit 30 GB danych z podstawowej oferty. Przydałoby się jeszcze zróżnicowanie szybkości transferu dla ofert „nielimitowanych” i podniesienie jej w droższych pakietach. Dwa megabity na sekundę nie zachęca. Konstrukcja oferty tego operatora jest jednak trochę dziwna bowiem koszt przesłania jednego gigabajta danych jest najmniejszy w najniższym abonamencie, a nie jak to zwykle bywa, w najwyższym. Parametry każdego wariantu abonamentu są takie same, a różnice w opłatach wynikają z proponowanego użytkownikowi sprzętu. Raz jest to najprostszy modem, w innym przypadku przenośny ruter, w jeszcze innym, najdroższy ruter stacjonarny. Nielimitowany dostęp do danych w nocy nie jest obciążony żadną dodatkową opłatą ale nielimitowane usługi w ciągu dnia obciążone są najwyższą opłatą. Za brak ograniczeń trzeba zapłacić dwa razy więcej niż w Plusie czy Polsacie.

Na zniesienie jakichkolwiek ograniczeń nie zdecydował się T-mobile. Ten dostawca nie reaguje na posunięcia konkurentów i trzyma się cały czas tradycyjnych rozwiązań przyjętych dla internetu mobilnego. Z zestawienia wypadła natomiast Netia. Zastanawialiśmy się ostatnio, czy nie zamierza zrezygnować z rozwiązań mobilnych i chyba taka sytuacja ma właśnie miejsce. Operator promuje swoje rozwiązania kablowe i rozszerza ofertę telewizyjną.

Zasięg LTE w Play. Znacznie gorzej jest gdy weźmie się pod uwagę jedynie sygnał dostępny wewnątrz budynków

Zasięg LTE w Play. Znacznie gorzej jest gdy weźmie się pod uwagę jedynie sygnał dostępny wewnątrz budynków

Mimo, że limity szybkości określone przez operatorów dla poszczególnych abonamentów są nieporównywalnie większe niż w przypadku sieci 3G to i tak zapisy regulaminowe każdego z nich pozwalają interweniować, w razie gdyby użytkownicy pobierali dane bez opamiętania. Po przekroczeniu określonego transferu albo po istotnym wzroście obciążenia sieci, wpływającego na jej integralność, szybkość przesyłania danych może zostać ograniczona w znaczącym stopniu, dużo ponad wartości określone w poszczególnych abonamentach. Niejasne jest tu pojęcie integralności. Brak precyzyjnej definicji pozwala właściwie limitować szybkość w dowolnej sytuacji. A to ważne, bowiem ten rodzaj limitu oznacza „zakręcenie kurka” do poziomu 16 czy 32 kbit/s czyli w praktyce brak połączenia.

Zestawienie ofert mobilnego internetu na kartę

Zestawienie ofert mobilnego internetu na kartę


Zobacz również