Internet Relay Sex

Według takiego schematu zaczyna się większość rozmów na IRC-u. Ich dalszy przebieg zależy już tylko od zamiarów, nastrojów i chęci konwersujących stron.

Według takiego schematu zaczyna się większość rozmów na IRC-u. Ich dalszy przebieg zależy już tylko od zamiarów, nastrojów i chęci konwersujących stron.

Cześć, mam na imię Rafał. A Ty?

Ania.

Skąd stukasz :-))?

Z Wawy. A Ty?

Z Torunia. Co kobieta o takiej porze robi na ircu?

Nudzi się...

To może będę cię mógł jakoś zabawić?

Jak się postarasz......:-)))))

Może na początek powiesz mi coś o sobie? Np. jak wyglądasz, ile masz wzrostu, kolor oczu, rozmiary :-)

Niemoralna propozycja

Stosunek liczby kobiet do mężczyzn korzystających z dobrodziejstw IRC-a jest wciąż przygnębiający i frustrujący dla tych ostatnich. Średnio na jedną kobietę przypada kilku mężczyzn, co powoduje ostrą rywalizację i bezwzględna walkę o przetrwanie. Moje niemałe doświadczenie pozwala mi podzielić tych panów na kilka grup. Pierwsza (nazwijmy ją umownie "Samce") to mężczyźni, którzy cierpią najwyraźniej na nadmiar hormonów i szukają każdej okazji do uprawiania seksu. Przedstawiciela tej grupy łatwo poznać po budzącym jednoznaczne skojarzenia nicku - Sexol, Sexolub, Erotoman czy obcojęzycznym SexyMan, SexyGuy etc.

Grupa ta żeruje na wszystkich możliwych kanałach (obowiązkowo "kontrolując" kanały erotyczne), postępując według zasady: "Chłop żywemu nie przepuści". Wszystkie kobiety, które przebywają już jakiś czas na IRC-u, na pewno miały okazję usłyszeć zew godowy "Samca" - zwrot typu: "Ale jestem podniecony" lub jeszcze bardziej śmiały, a mniej cenzuralny, którego z oczywistych względów nie zacytuję. Cechuje się na ogół niską inteligencją i kulturą osobistą (niestety!!), w związku z czym ofiara - w razie odmowy - może zostać zasypana wyzwiskami. Jedyną formą obrony jest użycie popularnej funkcji IRC-a - /ignore.

Czuję zapach twoich włosów, kochanie....

Bardziej subtelni i romantyczni są "Poszukiwacze mocnych wrażeń". Ci, zanim przystąpią "do rzeczy", muszą uzyskać informacje o rozmówczyni (tu niemal równie ważne jak wygląd są zainteresowania) i stworzyć atmosferę. Prowadzą grę - stopniując napięcie i używając różnych chwytów (np. dwuznaczności) - która w ostateczności ma wirtualnie zaciągnąć kobietę do łóżka. Gra ta bywa niekiedy bardzo wyrafinowana, zawierająca wszystkie elementy trudnej sztuki uwodzenia. Tym trudniejszej, ponieważ do dyspozycji mają tylko słowa, bez całej gamy gestów i zachowań dostępnej w życiu realnym. Rozmowa z "Poszukiwaczami mocnych wrażeń" może być więc dla każdej kobiety wielce zajmująca. Polecam - zwłaszcza w długie, samotne noce.


Zobacz również