Internet nie dla piratów?

John Lovelock, szef brytyjskiej organizacji antypirackiej FAST (Federation Against Software Theft) zaproponował w rozmowie z dziennikarzem magazynu PC Pro wprowadzenie przepisów, które umożliwiałyby odcinanie od Internetu osób nielegalnie rozpowszechniających w Sieci materiały chronione prawem autorskim.

Zaproponowane przez Lovelocka rozwiązanie polegałoby na zobowiązaniu dostawców usług internetowych do dożywotniego odłączania dostępu do Internetu osobom, którym udowodniono nielegalne dystrybuowanie w sieci filmów, muzyki lub oprogramowania. Oczywiście, osoba taka mogłaby skorzystać z usług innego ISP - gdyby jednak korzystając z jego łącz znów dopuściła się piractwa, wtedy ponownie mogłaby zostać odcięta.

Zdaniem przedstawiciela FACT, takie rozwiązanie byłoby na tyle uciążliwe dla większości piratów, że mogłoby skutecznie odstraszyć ich od nielegalnych działań. John Lovelock zasugerował również, że organizacje zrzeszające dostawców usług internetowych mogłyby stworzyć coś w rodzaju "rejestru kłopotliwych klientów" - czyli osób, którym udowodniono piractwo.

Przedstawiciele firm ISP na razie nie komentują tych propozycji - warto jednak wspomnieć, że dostawcy usług internetowych zwykle raczej niechętnie reagują na propozycje, które wymuszają na nich monitorowanie działań klientów oraz karanie ich. Przedstawiciele organizacji antypirackich przypominają jednak, iż większość dostawców internetowych w regulaminie zabrania klientom podejmowania nielegalnych działań - więc odcinanie piratów byłoby raczej przejawem egzekwowania własnych przepisów niż wprowadzania nowych restrykcji.

Więcej informacji o antypirackich działaniach FACT znaleźć można w wywiadzie z Johnem Lovelockiem.


Zobacz również