Internet w telewizji kablowej

Większość mieszkańców dużych miast korzysta z podłączenia do sieci telewizji kablowej. W najbliższym czasie ?usieciowienie" to może okazać się bardzo przydatne także dla użytkowników Internetu. W Polsce, na wzór krajów zachodnich, zaczęły bowiem powstawać sieci CATV (Cable Television), które obok sygnału telewizyjnego dostarczają pasma służące do transmisji danych, w tym oferujące dostęp do Internetu.

Większość mieszkańców dużych miast korzysta z podłączenia do sieci telewizji kablowej. W najbliższym czasie ''usieciowienie'' to może okazać się bardzo przydatne także dla użytkowników Internetu. W Polsce, na wzór krajów zachodnich, zaczęły bowiem powstawać sieci CATV (Cable Television), które obok sygnału telewizyjnego dostarczają pasma służące do transmisji danych, w tym oferujące dostęp do Internetu.

Ponieważ struktura okablowania tego typu sieci jest stosunkowo nowa oraz umożliwia przesyłanie sporej ilości danych, przystosowanie ich, do szybkich transmisji cyfrowych, w porównaniu np. z sieciami PSTN (zwykłe linie telefoniczne) jest stosunkowo proste, wymaga znacznie mniejszych nakładów finansowych oraz niedużego wkładu pracy. W Polsce działają już pierwsze, testowe instalacje tego typu. W związku ze sporym zainteresowaniem tą nową usługą postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się problemowi oraz zapoznać się z pilotażową częścią projektu podłączania sieci Internet do komputerów mieszkańców warszawy przez operatora sieci kablowej ? firmę Aster City.

CYBER: Jaka jest maksymalna prędkość sieci zakładanej w warszawskich mieszkaniach przez Aster City?

Jan Zalewski: W chwili obecnej, na etapie pilotażowym, przepustowość sieci wynosi 4 Mb/s, natomiast po jego zakończeniu zwiększymy ją do 30 Mb/s. Jest to realna przepustowość całej sieci, wynikająca z konstrukcji modemów. Oczywiście, gdybyśmy mieli tylko jednego klienta mógłby on korzystać z całej przepustowości. Ponieważ jednak klientów będzie przybywać dlatego pojedynczemu użytkownikowi oferować będziemy pasmo do szerokości nie przekraczającej 100 Kb/s, co i tak jest w zupełności wystarczające jak dla indywidualnego odbiorcy. Jeżeli w danym budynku jest np. 5 klientów otrzymają oni pasmo rzędu 500 Kb/s. Taka konstrukcja sieci uniemożliwia jednej osobie zablokowanie dostępu wszystkim innym użytkownikom.

C: Jaką szybkością łącza internetowego dysponuje Aster City?

J.Z: W ramach naszej sieci (Warszawa) przepustowość wynosi 30 Mb/s, natomiast wyjście z tej sieci na świat (do Internetu) działa wolniej. W chwili obecnej jesteśmy podłączeni do sieci Polpak i dysponujemy kanałem transmisji 800 Kbps. Po zakończeniu etapu pilotażowego myślimy o zestawieniu kilku kanałów, zapewniających przepustowość, o której trudno mi w tej chwili mówić. Pragniemy jednak by nasz klient miał wyraźnie lepszą przepustowość niż np. przez numer dostępowy Telekomunikacji Polskiej. W tym momencie wszystko zależy jeszcze od liczby chętnych do podłączenia do naszej sieci.

C: Rozumiem, że przepustowość pasma obniżają państwo również w wewnętrznej sieci ACC, czy tylko przy wyjściu na świat?

J.Z: Nie. Tak naprawdę pasmo ?przycinane" jest w momencie wyjścia sieci poza budynek. Konstrukcja sieci wygląda tak - w obrębie każdego budynku tworzymy lokalną sieć komputerową, w której nie będzie żadnych ograniczeń przepływności. Mieszkańcy będą w stanie przesyłać dane z prędkością jaką dopuszcza sieć lokalna (10Mb/s). Przepustowość obniżamy w momencie wyjścia sieci z budynku, czyli tak naprawdę w momencie wejścia do naszej ACC.

C: Państwa sieć wewnętrzna jest dość szybka, natomiast wyjście do Internetu relatywnie wolne. Czy planują Państwo zatrzymać jak najwięcej ruchu w sieci np. poprzez stawianie serwerów proxy?

J.Z: Oczywiście. W chwili obecnej działa już jeden serwer proxy, mamy także uruchomione następujące serwisy: poczta elektroniczna, WWW, możliwość umieszczana indywidualnych stron WWW przez naszych abonentów, serwer grup dyskusyjnych. Standardowo komputery naszych abonentów są konfigurowane w ten sposób, aby dostawały się w świat zewnętrzny przechodząc przez nasz serwer proxy.

C: Jaka będzie docelowa pojemność serwera proxy?

J.Z: Na razie sam serwer proxy ma dysk o objętości 4GB. W najbliższym czasie dokupimy następny - 9 GB. Dyski są relatywnie tanie, tak iż dodawanie kolejnych nie powinno być zasadniczym kosztem.

C: Czy planują Państwo udostępnienie innych serwerów, np. z grami tak, aby użytkownicy sieci ACC nie musieli korzystać z odległych, internetowych serwisów zapychając równocześnie łącze?

J.Z: Na pewno nie w tej chwili. Prawdopodobnie po etapie testowym będziemy chcieli coś takiego uruchomić. Dzisiaj stały, miesięczny abonament za dostęp do Internetu wynosi 50 zł niezależnie od tego, co klient robi. Wiemy jakie obciążenie typowy klient może wygenerować, natomiast w przypadku gier, obciążenie takie będzie trochę większe. Możliwe, że będziemy pobierać jakieś dodatkowe opłaty za dostęp do serwerów z grami, głównie po to, aby wykluczyć niepożądany ruch w sieci.

C: Czy nie zwiększy to ruchu w Internecie? W momencie gdy będziecie państwo pobierać specjalne opłaty, większość użytkowników nadal korzystać będzie bezpłatnych, internetowych serwerów.

J.Z: W takim wypadku możemy ten ruch filtrować. Na etapie pilotażowym każdy nasz abonent ma pełen dostęp do całej sieci Internet. Ma możliwość podłączenia się np. do swoich serwerów w pracy, może również podłączać się do serwerów z grami. Na razie, w ogóle nie ograniczamy dostępu do żadnych zasobów, po zakończeniu etapu pilotażowego planujemy zróżnicowanie wysokości miesięcznego abonamentu w zależności od świadczenia różnego typu usług. Prawdopodobnie będzie można opłacić dostęp, w ramach którego klient będzie wyłącznie używać poczty i korzystać z Internetu. Inni klienci mogą otrzymać stały adres IP. Stawka abonamentu zostanie zróżnicowana w zależności do świadczonych usług, jednakże te podstawowe (poczta elektroniczna, strona WWW oraz używanie przeglądarki internetowej) występować będą zawsze. W pierwszym etapie (przez kilka najbliższych miesięcy) wprowadzimy zróżnicowanie na odbiorców indywidualnych oraz instytucjonalnych.

C: Jak wyglądać będzie sprawa adresów IP?

J.Z: Obecnie wszyscy mają przydzielone adresy IP klasy publicznej, z czasem będziemy wprowadzać, ze względu na zróżnicowany zakres usług, adresy albo dynamiczne, albo stałe ? i to między innymi będzie wyróżnikiem ceny. Jednak zarówno obecnie jak i w przyszłości nasi odbiorcy będą mieli możliwość zakładania swoich własnych stron WWW jak i własnych domen oraz serwisów informacyjnych. Wszystkie te usługi będziemy chcieli lokalizować na poziomie naszego centrum komputerowego, natomiast naszą sieć będziemy traktowali raczej jako sieć klientów, czyli odbiorców, a nie dostarczycieli informacji. Pragniemy w ten sposób zminimalizować ruch w sieci.

C: Czy nie obawiają się Państwo sytuacji, w której większość komputerów będzie przez cały czas podłączona do sieci ACC, a dynamiczne adresy IP w rzeczywistości staną się niejako stałymi?

J.Z: Ja szczerze powiedziawszy wierzę w potęgę Microsoftu. System operacyjny taki jak Windows zacina się średnio dwa razy na dzień. Sądzę, że wyjątkowa jest sytuacja, w której komputer działa bez przerwy przez miesiąc. Jednak, biorąc rzecz ?na poważnie" nam to w ogólne nie przeszkadza. Z naszego punktu widzenia istotny jest jedynie ruch generowany w sieci, gdyż wymusza on poszerzanie kanałów transmisyjnych, natomiast to, co abonent naprawdę robi to dla nas drugorzędna sprawa.

C: Czy na dynamicznych adresach będą blokowane takie porty jak FTP, czy HTTP?

J.Z: Docelowo będziemy je blokować. Zamierzamy zniechęcać użytkowników do stawiania u siebie, w domach serwerów. Oczywiście może zdarzyć się, że dwie osoby koniecznie będą chciały wymienić się informacjami. Mogą to oczywiście zrobić pocztą elektroniczną. Dopuszczamy jednak sytuacje, w której jedni użytkownicy będą udostępniać innym zasoby swoich komputerów. Muszą przy tym liczyć się z wszelkimi przykrymi konsekwencjami.

C: Wobec tego rozumiem, że będzie możliwość przesyłania plików pomiędzy użytkownikami?

J.Z: Zasadniczo tak, chyba że stanie się to na tyle masowe, że zacznie nam blokować kanały transmisyjne ? wtedy będziemy musieli zastanowić się co z tym fantem zrobić. Jednakże jeżeli nie będzie to powodowało ujemnych skutków ubocznych w postaci zbyt dużego ruchu w sieci to oczywiście tak.

C: W jaki sposób budowana jest cała sieć?

J.Z: Warszawie stworzyliśmy tzw. pierścień światłowodowy (jest to pęk światłowodów biegnących dookoła Warszawy). Z jednej strony jest on podłączony do naszego studia nadawczego, z drugiej odchodzą od niego odgałęzienia do poszczególnych dzielnic. Na każdą dzielnicę przypada jeden światłowód (docelowo na osiedle 600-2000 klientów powinien przypadać jeden światłowód). Oczywiście w tej chwili światłowodów jest trochę mniej ale dodajemy kolejne linie. Dalej od osiedla do budynków idą gwiaździstą strukturą kable metalowe, po których przesyłany jest obraz telewizyjny oraz transmisja danych. Do celu transmisji danych uruchomiamy tzw. kanały zwrotne, które umożiwiają przesyłanie sygnału z budynku do węzła optycznego, gdzie jest światłowód, dalej światłowodem do naszego studia, gdzie sygnał jest routowany (rozdzielany) na poszczególnych adresatów.

C: Czy transmisja odbywać się będzie po obecnej strukturze sieci AsterCity, czy też, zgodnie z pogłoskami, wymieniać będą Państwo całe okablowanie, ewentualnie dodawać drugie kable?

J.Z: W wyniku wprowadzenia Internetu, od budynku w ?górę" nic nie ulega zmianie, oprócz uruchomienia tzw. wzmacniaczy budynkowych, działających w obie strony. Natomiast cała struktura sieci była już wcześniej projektowana i wykonana tak, żeby od razu dostosować ją do możliwości przesyłania danych.

To, o co Pan pyta, jest wynikiem kompromisu cenowego. Modem kablowy z jednej strony podłącza się do kabla telewizyjnego, z drugiej ma on wyjście na zwykłą skrętkę, którą podpina się do karty sieciowej w komputerze. To już w naszej sieci działa. W przyszłości, jako rozwiązanie docelowe, chcielibyśmy żeby klient miał w domu komputer oraz modem kablowy podłączony do kabla telewizyjnego. Jest to rozwiązanie bardzo kosztowne, gdyż taki modem kosztuje ok. 650 USD, więc mało kogo byłoby na nie stać. Dlatego też na razie instalujemy jeden modem kablowy w każdym budynku, dzięki czemu jego koszt dzielony jest na wiele osób, a my możemy każdej z nich sprzedać to samo, taniej.

Powoduje to oczywiście konieczność pociągnięcia oddzielnej instalacji dla sieci komputerowej w budynku. Z jednej strony jest ona podłączona do modemu, z drugiej rozchodzi się po poszczególnych abonentach. W efekcie w budynku powstaje lokalna sieć komputerowa (LAN). Niezależnie od tego, czy wszyscy przyłączeni do niej abonenci chcą korzystać z Internetu, mają możliwość komunikowania się między sobą bez żadnych ograniczeń. W przypadku, gdybyśmy wykorzystali modemy indywidualne dla każdego abonenta w mieszkaniu, cały ruch wychodziłby na naszą sieć i wtedy byłby ?przycinany" do 100Kb/s. Oczywiście montaż całej instalacji trochę kosztuje, dlatego ostateczna cena po jakiej sprzedajemy podłączenie do Internetu wynosi 700 zł. Jest to zdecydowanie mniej niż gdybyśmy chcieli sprzedawać za 2-3 tys. zł modemy.

C: Docelowo chcą Państwo zbudować model sieci oparty na LAN-ie oraz jednym modemie w budynku?

J.Z: Dużo ludzi liczy, na to że w niedługim czasie, te modemy stanieją do poziomu akceptowalnego dla indywidualnego odbiorcy. Ja osobiści w to nie wierzę.

C: Z tego co mi wiadomo miały one potanieć już od, mniej więcej, dwóch lat.

J.Z: Dokładnie. Dlatego jeżeli zdarzy się taka szczęśliwa sytuacja, wtedy zapewne będziemy chcieli sprzedawać modemy indywidualne do mieszkań. Jednakże myślę, że rozwiązanie z siecią LAN funkcjonować będzie przez dość długi czas, gdyż tak naprawdę ma ono szereg zalet (sieć lokalna w budynku, którą można wykorzystywać jak się chce). Nasi klienci nie mieli by tych możliwości, gdybyśmy stawiali u każdego odbiorcy modem. Co prawda, jak na razie, nikt jeszcze nie wpadł na pomysł jak można wykorzystać taki LAN do innych celów, jednakże wierzymy, że z czasem znajdą się ludzie z pomysłami.

C: Jak będzie wyglądało podłączanie pojedynczych mieszkań w blokach, gdzie będzie chętna jedna, maksimum 2 osoby.

J.Z: Ze względu na konieczność podziału kosztów, w tej chwili, wybieramy budynki, gdzie jest więcej abonentów (5-10). Wtedy możemy zaoferować naprawdę niską cenę podłączenia. Oczywiście można rozpatrywać przypadki, gdy podłącza się jednego abonenta, ale wtedy na pewno będzie to droższe. Być może będziemy wtedy dawać takiemu abonentowi modem do mieszkania, jednakże powstaje pytanie po jakiej cenie?

C: Czy nie uważa Pan, że będzie to dla niego krzywdzące? W końcu dostaje on to samo pasmo, co np. kolega w bloku obok, płacąc dużo drożej, tylko dlatego, iż miał ?nieszczęście" znaleźć się w bloku, gdzie nikt poza nim nie chce sieci.

J.Z: Taka sama sytuacja jest w przypadku domków jednorodzinnych. Podłączenie ich do sieci kablowej jest znacznie droższe niż podłączenia mieszkań w blokach. W budynku tworzymy instalację i podłączenie nowego klienta wiąże się z pociągnięciem kilku metrów kabla. Natomiast w przypadku domku jest to już ciągnięcie kilkudziesięciu metrów kabla, rozkopywanie ziemi, etc.

Sądzę, że w przyszłości, kiedy zakończymy już ten etap pilotażowy i zaczniemy sprzedawać dostęp do Internetu powstanie jedna, uśredniona cena przewidująca różne sytuacje, takie jak ta. Prawdopodobnie cena będzie jednakowa dla wszystkich chętnych. Pragniemy uniknąć sytuacji, w której jeden chętny klient, mieszkający w budynku musiałby zapłacić pięć razy tyle, co dwudziestu klientów zamieszkałych w jednym budynku. Być może będzie jakaś gradacja cen. Nie liczymy na to, że jeden odbiorca będzie musiał pokrywać wszystkie koszty podłączenia. Wszystko wymaga jeszcze precyzyjnej kalkulacji ekonomicznej, bowiem organizacja dostępu do Internetu przez naszą sieć jest w sumie dosyć kosztowna.

C: Jaki będzie stosunek tej ceny do obecnych kosztów podłączenia? Czy będzie dużo wyższa?

J.Z: My, ze swojej strony, dokładamy wszelkich starań - naprawdę proszę mi wierzyć - nie ma dnia, żeby ktoś nie miał kolejnej koncepcji jak tę cenę zmniejszyć, żeby wszystko dostarczyć jak najtaniej. Naprawdę staramy się minimalizować koszty.

C: Czy będą państwo podłączać do własnej sieci również już istniejące struktury sieciowe, takie jak np. koleżeńskie sieci lokalne?

J.Z: Oczywiście istnieje możliwość przyłączenia takich struktur do sieci. Jednakże jest to podłączenie podobnego typu jak dla instytucji, a co za tym idzie jest bardziej kosztowne, od podłączenia jednego komputera.

C: Jeśli udostępniają Państwo sygnał przez kabel, to podłączenie go do karty sieciowej, czy np. huba (koncentratora) to w zasadzie to samo.

J.Z: Chciałbym od razu zaznaczyć jedną rzecz. Na naszych serwerach zainstalowane jest oprogramowanie monitorujące stan aktywności poszczególnych użytkowników. Jednym z zadań tego software?u jest wykrywanie nielegalnie podłączonych użytkowników, jak również takich sytuacji jak podłączenie przez użytkownika więcej niż jednego komputera. Musimy po prostu zabezpieczać się przed nielegalnym lub niezgodnym z zawartą z ACC umową wykorzystaniem sieci (np. gdy użytkownik podpisuje umowę tylko na jedną końcówkę). Wykrywamy niepoprawne wykorzystywanie łącza i łagodnie staramy się zniechęcić klientów do takiej działalności. Był już nawet jeden taki przypadek, ale na szczęście udało nam się go jakoś załagodzić. Mogą jednak pojawiać się sytuacje bardziej patologiczne. Standardowo, pojedynczy odbiorca otrzymuje jedno gniazdko, do którego podłącza jeden komputer. Jeżeli chce podłączyć szereg komputerów, wtedy kwalifikuje się już do grupy odbiorców instytucjonalnych, dla których stawka jest już trochę wyższa.

C: Czyli komputer podpięty do Państwa sieci nie może być już podłączony do innego LAN-u?

J.Z: Przynajmniej nie powinien. Oczywiście zdarzają się przypadki, że mieszkańcy już wcześniej samodzielnie stworzyli sieci komputerowe po to żeby np. bawić się w gry. Stawiane przez nas wymogi nie powinny im w żadnym stopniu zaszkodzić, ponieważ nasza sieć lokalna w budynku zastąpi ich sieć, a korzystając z niej nadal będą mogli sobie grać. Stracą jedynie ci, którzy chcieliby podłączyć swój komputer do Internetu, a sprzęt kolegów np. do drugiej karty sieciowej.

C: Nie zgodziłbym się z panem tak zupełnie. Przykładowo jeden z moich redakcyjnych kolegów, wraz ze znajomymi, zorganizował dość dużą sieć międzyblokową. W tym momencie, każdy z nich będzie musiał zakupić drugi komputer, żeby móc używać Internetu korzystając z oferty ACC.

J.Z: Jeżeli jest to sieć rozpięta między budynkami, wtedy rzeczywiście mogą być stratni, gdyż łączność międzybudynkowa zostałaby przerwana. W takim wypadku chętnie porozmawialibyśmy z tymi ludźmi, gdyż prawdopodobnie udałoby się znaleźć rozwiązanie, które byłoby możliwe do zaakceptowania przez obie strony.

C: A co w sytuacji, gdy w domu założona jest już oddzielna sieć komputerowa, a Internet faktycznie używany byłby za pośrednictwem jednego komputera, z tym, że podłączonego do domowej sieci LAN?

J.Z: Jeżeli rzeczywiście dysponowałby Pan taką siecią LAN, a używałby Internetu tylko z jednego komputera to nie powinno być żadnego problemu. Jesteśmy w stanie wyśledzić adresy komputerów, które korzystają z sieci. Niestety moglibyśmy dojść do wniosku, że do podłączania się do naszej sieci używa Pan wielu komputerów. Jednakże myślę, że są to sprawy nie do końca jeszcze dograne, i takie przypadki należałoby rozważać raczej jednostkowo.

C: Chodzą pogłoski, że - być może - będą Państwo pobierać opłaty za ruch generowany w sieci.

J.Z: Tylko wtedy, gdyby okazało się, że np. użytkownicy bawiący się grami, strasznie obciążają naszą sieć. Takie wypadki mogą jednak pojawić się dopiero w odległej przyszłości, na razie mamy olbrzymi zapas przepustowości. Natomiast, gdy okaże się, że to blokuje sieć, wtedy (mówimy o sytuacji która wydarzyć się może dopiero za rok) zastanowimy się nad wprowadzeniem opłat za dostęp do tych serwerów.

C: Opłat za dostęp do serwerów, czy za generowany ruch? Czy nie uważa Pan, że powtarza się casus NASK-u? (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa ? pierwszy w Polsce dostawca Internetu, kilka lat temu starał się wprowadzić wysokie opłaty za ruch generowany w Sieci ? na szczęście bezskutecznie).

J.Z: Nie, opłat za ruch nie będzie. Oczywiście monitorujemy ruch generowany przez każdą końcówkę sieci. Za znacznie większy ruch możemy pobierać opłatę na zasadach karnych, gdy ktoś nielegalnie zechce podłączać do sieci np. wszystkich swoich sąsiadów. Wtedy, na podstawie naszych danych, możemy powiedzieć klientowi: ?słuchaj, generujesz ruch pięciokrotnie większy, niż przewiduje to ustawa" i wtedy będziemy starali się w jakiś sposób rozwiązać ten problem.

C: Czy jest w takim razie ?ustawowo" przewidziana ilość ruchu jaką może wygenerować pojedyncza końcówka?

J.Z: Nie, na razie nic takiego nie ma. Polityka naszej firmy jest taka, że opłata jest stała, niezależnie od ruchu i są tylko dwa progi cenowe: dla odbiorcy indywidualnego, oraz dla odbiorcy instytucjonalnego. W przypadku instytucji opłata nie jest pobierana za ruch, a za ilość wykorzystywanych w sieci komputerów.

C: Czyli jak ktoś będzie chciał, to może za podstawową opłatą np. przez 24 godziny na dobę pobierać pliki. Nic mu za to nie grozi?

J.Z: Tak.

C: Co w takim razie potrzebne jest przeciętnemu użytkownikowi Państwa sieci kablowej do podłączenia do Internetu?

J.Z: Przede wszystkim, na razie, bardzo ważna jest lokalizacja użytkownika. Są rejony w których bardzo łatwo podłączyć klientów, gdzie indziej jest to bardzo trudne (np. rejony przejęte po telewizji Porion, gdzie nie było sieci światłowodowej i są tysiące wzmacniaczy, które należałoby wymienić). Natomiast na pozostałych obszarach zależy to od strategii firmy.

Na razie Internet nie jest na tyle rozpowszechniony w naszej sieci, żeby dowolna osoba, która do nas zadzwoni mogła zostać podłączona w ciągu jednego lub dwóch dni. Obecnie wybieramy pewne rejony, w których podłączamy wszystkich zgłaszających się chętnych. Oczywiście notujemy wszystkie zgłoszenia i wrócimy do nich w przyszłości. Jeżeli chodzi o samego użytkownika to jedynym wymogiem jest posiadanie komputera oraz karty sieciowej.

C: Jak wygląda sprawa oprogramowania oraz jego konfiguracji?

J.Z: W ramach usługi, nazwanej podłączenie użytkownika do Internetu, przewidziano szereg czynności. Jeżeli użytkownik nie potrafi sam wybrać karty sieciowej firma podwykonawcza może mu jakąś zaproponować, czy wręcz nawet zakupić i zamontować w komputerze. Przewidujemy także skonfigurowanie komputera klienta (konfiguracja Windows, podłączenie wszelkich protokołów, etc.) jak również udostępnienie użytkownikom skrótowych informacji. Rozpowszechniana przez nas broszurka szczegółowo opisywać będzie jak powinien być ustawiony komputer klienta. Chodzi o to by, w wypadku, gdy coś się w jego komputerze zepsuje mógł ponownie samodzielnie konfigurować podłączenie do sieci.

C: A co gdy ktoś zamiast sytemu Windows, zainstalowany ma np. OS/2, jakąś odmianę unix?a, czy wręcz inny komputer jak Amiga, czy Mac?

J.Z: Obecnie ze względu na nasz na system monitorujący sieć, a właściwie nielegalne do niej podłączenia oraz ze względów bezpieczeństwa dopuszczamy jedynie współpracę z systemem Windows. Jeśli ktoś korzysta np. z Linux'a to niestety nie wpuścimy go do Internetu, chociaż jest to z technicznego punktu widzenia możliwe. Teoretycznie każdy sprzęt i system, który można podłączyć do Internetu jest w stanie pracować w naszej sieci. Być może z czasem preferencje systemowo-sprzętowe ulegną zmianom.

C: W ramach abonamentu udostępniają Państwo 25 MB na stronę WWW użytkownika. Jest to dosyć dużo, jednakże znajdą się zapewne chętni, którzy chcieliby mieć stronę większej objętości ? czy istnieje taka możliwość?

J.Z: Oczywiście, że tak. 25 MB to dość dużo. Przewidujemy, że typowy użytkownik będzie miał stronę znacznie mniejszą, niż te 25 MB. Tak naprawdę, jeżeli ktoś będzie chciał ekstra serwis, my będziemy pobierać ekstra opłaty. Jednakże nie będą to rzeczy kosztowne, mowa tutaj o kwocie rzędu 10 zł.

C: Na Państwa stronie WWW przeczytać można: ?Modem nadawcy wysyła żądanie połączenia z odbiorcą poprzez kanał zwrotny do Centrum Transmisji Danych ACC, gdzie zainstalowany jest Menedżer Sieci inicjujący transmisję do odbiorcy. Zestawienie połączenia polega na przydzieleniu nadawcy i odbiorcy wycinka częstotliwości w kanale zwrotnym i kanale dystrybucyjnym (...) Niezależnie od rodzaju dostępu pakiety danych z Centrum Transmisji Danych przekazywane są światłowodem do Stacji Czołowej, gdzie po zmultipleksowaniu z sygnałami telewizyjnymi przesyłane są do sieci." ? jak wobec tego wygląda bezpieczeństwo w sieci? Z tego wynika, że są Państwo w stanie podglądać niejako każdą transmisję.

J.Z: Tak i jest to bardzo ważny punkt, z którego wszyscy odbiorcy powinni zdawać sobie sprawę. Jeżeli są nieostrożni lub nieuważni włączą, nie daj Boże, obsługę protokołu NetBEUI Microsoftu to ich komputer stanie się widoczny dla wszystkich pozostałych użytkowników sieci, a konsekwencje tego można sobie łatwo wyobrazić. Dlatego też zalecamy naszym abonentom, ażeby wyłączali wszystkie protokoły za wyjątkiem TCP/IP (Transfer Control Protocol/Internet Protocol ? protokół przesyłania danych, powszechnie używany w Internecie), żeby nie udostępniali swoich zasobów w sieci, tak by nikt nie mógł dostać się do ich komputera i zrobić im krzywdy.

Nasze modemy kablowe mają możliwość filtrowania ruchu, więc w ramach budynku klient może udostępnić swoje zasoby korzystając z innego protokołu niż TCP/IP. Poza budynek wypuszczamy tylko dane przesyłane protokołem TCP/IP. Nie zmienia to faktu, że wszystkie pakiety wysyłane za pomocą protokołu TCP/IP mogą zostać wyśledzone, w szczególności osoby o odpowiednich kwalifikacjach mogą podglądać to, co robią inni. Modemy są tak skonstruowane, że nie przepuszczają pakietów nie skierowanych do ich odbiorców, wobec czego przechwycić informacje można jedynie na poziomie blokowego LAN-u.

C: Czy pakiety są szyfrowane? Przecież także Państwa pracownicy będą mogli ?podglądać" transmisje. Oczywiście dla odbiorców prywatnych nie będzie to tak istotne zagadnienie, jak w przypadku instytucji, które chciałyby wykorzystać Państwa sieć. Firmy, czy organizacje będą przecież przesyłać dane poufne bądź nawet tajne.

J.Z: Tak, ale instytucje takie, mogą stworzyć sobie np. VPN (Virtual Personal Network ? prywatne sieci wirtualne), zabezpieczone odpowiednimi mechanizmami szyfrowania. Poza tym, wydaje mi się, że szczególnie te instytucje, które mają zamiar przesyłać jakieś tajne dane, powinny dysponować własnymi informatykami, którzy mogą zapewnić właściwy poziom bezpieczeństwa, chociażby szyfrując dane, bądź tworząc sieci wirtualne.

C: Przepuszczają Państwo tylko protokół TCP/IP, jak natomiast wyglądać będzie sprawa z protokołami szyfrującymi, jak np. SSL (Socket System Layer)?

J.Z: Przesyłanie takich protokołów z pewnością będzie możliwe, zwłaszcza we wszelkich usługach komercyjnych jak np. transakcje on-line. Na pewno nie będzie to przez nas filtrowane.

C: Czy istnieje możliwość kodowania danych pomiędzy kartą sieciową, a modemem?

J.Z: Niestety, używane przez nas obecnie modemy nie zapewniają takiej usługi.

C: Jeszcze jeden cytat z Państwa strony WWW: ?Nadawca i odbiorca mogą przesyłać dane z szybkością odpowiadającą szerokości wykupionego pasma" ? czy wobec tego będą pobierane jakieś dodatkowe opłaty za pasmo?

J.Z: Ten zapis dotyczy tylko instytucji. Mówimy o dwóch typach odbiorców. Po pierwsze są odbiorcy indywidualni, którzy są konsumentami, i dla nich kanał 100 Kbps jest w zupełności wystarczający. Zupełnie innymi klientami są dla nas instytucje, które zamierzają połączyć, za pomocą Internetu, swoje warszawskie oddziały. Instytucjom gwarantujemy jakieś określone pasmo ? w tym wypadku mówimy o opłacie za kanał o konkretnej szerokości.

C: Czy w takim razie będzie to pasmo ?zabierane" odbiorcom indywidualnym?

J.Z: Nie, będą to oddzielne kanały. Między innymi z powodów bezpieczeństwa będziemy starali się separować odbiorców instytucjonalnych od indywidualnych. Nasza oferta obejmuje takie usługi jak: zwykły dostęp do Internetu oraz oddzielne kanały, dla instytucjonalnych odbiorców, którzy wymagają zestawienia trwałych linii łączących ich warszawskie oddziały.

C: Rozumiem zatem, że będą to zupełnie oddzielne sieci, nie mające ze sobą żadnego połączenia?

J.Z: Tak. Logicznie struktura wygląda tak, jakby na naszą sieć telewizyjną nałożone zostały jeszcze zupełnie niezależne sieci.

C: Czy istnieje możliwość wykupienia szerszego pasma od 100 Kbps?

J.Z: Tak, jednakże użytkownik taki ?wyląduje", w efekcie, w grupie odbiorców z zapewnionym minimalnym pasmem, czyli grupie odbiorców instytucjonalnych.

C: Obecnie posiadają Państwo około 220 000 abonentów. Jak Państwo przewidują ? ilu z nich zechce się podłączyć do Internetu?

J.Z: Jest to odpowiedź, której nie mogę Panu udzielić bezpośrednio, jednakże będzie to dość istotny procent naszych abonentów. (Z nieoficjalnego źródła zbliżonego do ACC dowiedzieliśmy się, iż telewizja ta planuje podłączyć do Internetu około 50 tys. osób ? przyp. Red.)

C: Załóżmy, że będzie to 100 000 osób. Czy są Państwo przygotowani zarówno ze strony sprzętowej jak i jeśli chodzi o zasoby ludzkie do obsługi takiej ilości abonentów?

J.Z: Zgodnie z naszą koncepcją sieci możemy obsłużyć dowolną ilość osób. W dużej mierze zależy to jednak od planu rozwoju centrum obsługi oraz późniejszego podziału sieci na niezależne segmenty. W tej chwili nasza sieć działa jak jeden odcinek LAN-u, z czasem, niezależnymi segmentami staną się poszczególne dzielnice, komunikujące się między sobą. Właściwie ruch będzie odbywał się na poziomie dzielnicy, i tylko to co wychodzi poza nią, routowane będzie do innej dzielnicy, czy też, w zależności od przeznaczenia do Internetu. Z czasem, jeżeli i to okaże się za dużo, zejdziemy jeszcze niżej np. na poziom osiedli. Oczywiście im więcej będzie podłączonych do sieci komputerów, tym większej wymagać będzie ona obsługi oraz innych, bardziej zautomatyzowanych, metody działania.

C: Czy cała sieć umożliwia szybką zmianę z jednego (np. dzielnicowego) modelu na drugi (osiedlowy)?

J.Z: Tak, technicznie jest to kwestia postawienie sprzętu w odpowiednim miejscu. Ponieważ nasza sieć światłowodowa konstruowana jest z bardzo dużym zapasem przydzielamy znacznie więcej włókien światłowodowych na poszczególne dzielnice. Na razie wykorzystujemy jeden kanał telewizyjny do transmisji danych. W przypadku gdy mamy tych włókien bardzo dużo, możemy przydzielić całe włókna tylko do przesyłania danych i np. uruchomić sieci typu ATM (Asychronous Transfer Mode - tryb asynchronicznego przesyłania danych). Zastanawiać się na tym będziemy dopiero, gdy pozyskamy wielu odbiorców.

C: Jak będzie wyglądało zarządzanie, nie tak w końcu małą, siecią?

J.Z: Główną zaletą naszej sieci jest jej niezawodność uzyskana dzięki bardzo prostej budowie logicznej. Pomiędzy komputerem, a np. Internetem, czy też drugim użytkownikiem sieci umieszczone są jedynie trzy aktywne urządzenia (2 modemy oraz tzw. translator częstotliwości). Sieć nie wymaga szczególnej opieki, czy troski, konserwacja odbywa się i tak w ramach sieci TV. Natomiast rozwiązanie internetowe, raz poprawnie zmontowane działa tak, jak czarna skrzynka.

C: Czy nie obawiają się Państwo, że działania, zarówno nieuświadomionych użytkowników, jak i celowe ataki ludzi, którzy dobrze wiedzą co robią, mogą spowodować jakieś szkody?

J.Z: Jedni i drudzy mogą nawzajem sobie szkodzić. Jeżeli chodzi o szkodę wyrządzoną sieci ? oczywiście boimy się włamań do Centrum, gdyż zdajemy sobie sprawę, że nie ma systemów, które byłyby w 100% szczelne. Zawsze mogą znaleźć się ludzie potrafiący włamać się do Centrum. Robimy co możemy, żeby zabezpieczyć się przed takimi działaniami.

Sieć ACC jest alternatywą dla obecnie wykorzystywanych rozwiązań, i to alternatywą nastawioną na masowego odbiorcę. Żadna z dotychczasowych metod uzyskania dostępu do Internetu nie jest, de facto, przeznaczona dla odbiorcy masowego. Zarówno połączenie telefoniczne, jak i linia dedykowana są na dłuższą metę drogie. Natomiast my staramy się tak skonstruować naszą ofertę, aby mogła trafić do masowego klienta. Oczywiście mogą pojawić się ludzie, którzy zechcą to zniszczyć, chociaż nie wiem po co, chyba że ?dla sportu".

C: Planują Państwo rozpocząć podłączanie abonentów ?na skalę masową" na przełomie maja i czerwca. Kiedy przewidują Państwo zaspokoić rynek odbiorców?

J.Z: Tak naprawdę, do pełnego zaspokojenia mamy przed sobą jeszcze kilka lat. Warunkują to zarówno techniczne możliwości podłączenia, niewielka ilość komputerów, jak i zmieniające się na rynku tendencje. Nasze plany przewidują podłączenie do końca bieżącego roku ok. 1000 osób.

C: Czy planowane są jakieś szkolenia dla osób nie znających się na Internecie?

J.Z: Oczywiście, jednakże nie chcemy robić tego sami, a poprzez podwykonawców. Pierwszym krokiem jest instrukcja, którą dostają użytkownicy, jednakże zdajemy sobie sprawę, że w pewnych przypadkach może to być za mało. Z czasem będziemy dostarczać obszerniejsze materiały przekazujące więcej informacji oraz kontakt do specjalistów z którymi można się porozumieć w razie niejasności. Już zresztą działa nasza pomoc techniczna, z którą każdy klient może się konsultować. Natomiast oczywiście planujemy wraz z naszymi podwykonawcami pełne szkolenia, jednakże będą to już usługi płatne.

C: Jak będzie wyglądało w przyszłości podłączanie urządzeń nietypowych, takich jak np. NC, NetPC, czy też WebTV?

J.Z: Jeżeli chcielibyśmy podłączać urządzenia wymagające zdecydowanie większej przepustowości, typu NetPC, musielibyśmy przydzielić dla nich specjalny kanał ATM. Jesteśmy na etapie rozmów z firmami mogącymi zaoferować tego typu rozwiązania. W planach mamy także udostępnianie WebTV.

OD AUTORA

Z rozmowy z Janem Zalewskim, kierownikiem działu informatyki Aster City Cable sp. z o.o. wyłania się bardzo interesująca i zapewne godna uwagi koncepcja. Po dokładniejszym przetestowaniu instalacji pilotażowej stwierdzić muszę, iż komfort użytkowania sieci oraz jej realna prędkość (szczególnie w połączeniach krajowych) jest dużo większa aniżeli w przypadku używania modemu klasy 56Kpbs oraz bezpłatnej sieci dostępowej TPSA. Poza tym porównanie wysokości ceny abonamentu ACC w porównaniu do kosztów ponoszonych na rachunki telefoniczne wychodzi znacznie na korzyść telewizji kablowej. Używać Internetu za pośrednictwem łączy telewizji kablowych można prawie za darmo tzn. nie płacąc za cenny czas spędzony na surfowaniu.

Należy życzyć firmie AsterCity oraz podobnym inicjatywom dużo szczęścia, zwłaszcza, że oferty te powoli będą podkopywać telekomunikacyjny monopol TPSA. Jeżeli ziszczą się plany dostarczania Internetu przez sieci telewizji kablowych dostęp do ogólnoświatowych zasobów nie tylko stanie się coraz powszechniejszy, ale coraz tańszy oraz szybszy. Działalność operatorów telewizji kablowych przyczyni się także do dalszego spopularyzowania idei globalnej wioski, powszechnego dostępu do informacji, "świata bez granic" oraz znacznego poszerzenia kręgu polskich internautów.

Wszystkich chętnych zapraszamy do odwiedzenia internetowej witryny AsterCity http://www.astercity.com.pl oraz serwisu informującego o warunkach dostępu do Internetu w sieci ACC http://www.astercity.net .

Wywiad z Janem Zalewskim kierownikiem działu informatyki Aster City Cable sp. z o.o. przeprowadził Piotr Stefański.


Zobacz również