Internetowi kryminaliści się specjalizują

Raport producenta oprogramowania antywirusowego Symantec ujawnia, że działania grasujących po Internecie przestępców stają się coraz bardziej "profesjonalne". Nie kradną oni wszystkiego co wpadnie im w ręce, ale wykazują się cierpliwością i umiarem, by uzyskać dostęp tylko do tego, czego potrzebują.

Coraz częściej ma miejsce sytuacja, w której hakerzy po włamaniu do sieci biznesowych niczego tam nie kradną. Internetowe grupy przestępcze zaczęły się specjalizować - teraz wystarczy im jedynie dostęp do systemu płatności. Pozwala im to na sprawdzenie czynnych i zablokowanych numerów kart kredytowych. Ta informacja podlega później wymianie. Inni oszuści mogą sprawdzić, czy kupowana przez nich skradziona karta kredytowa jest czynna. Sprawdzają w ten sposób kartę, tak jak czyni to terminal w sklepie, przyjmując lub odrzucając transakcję.

Hakerzy którzy włamują się do systemów, zachowują wszelkie środki ostrożności. Nie kradną danych klientów, ani nie instalują w nich oprogramowania, gdyż taka działalność mogłaby zostać zauważona. Podczas rocznego okresu obserwacji działań hakerów przez firmę Symantec, naliczyła się ona 135 podziemnych "serwerów ekonomicznych", które za drobną opłatą (około 10 USD) udostępniały usługę sprawdzenia numeru karty kredytowej. Na podstawie ilości sprawdzanych codziennie kart, śledczy stwierdzili, że przestępcy muszą mieć ciągły dostęp do systemów płatniczych wielu sprzedawców. Firma Symantec ocenia, że w czasie rocznej obserwacji przestępczego rynku, obrotowi podlegały skradzione karty kredytowe i konta, których wartość oceniono na 7 miliardów dolarów.


Zobacz również