Internetowy atak na Los Alamos i Oak Ridge

Przedstawiciele dwóch najważniejszych amerykańskich laboratoriów wojskowych - Oak Ridge National Laboratory oraz Los Alamos National Laboratory - przyznali, że ktoś zdołał włamać się do ich systemu informatycznego. Armia na razie nie podała żadnych szczegółowych informacji na temat ataków - nastąpi to dopiero po zakończeniu postępowania wyjaśniającego.

Rzecznik laboratorium w Oak Ridge poinformował jedynie, że stało się ono celem "skomplikowanego ataku informatycznego", w wyniku którego "napastnik" uzyskał m.in. dostęp do kompletnej listy osób, które uzyskały przepustki do laboratorium pomiędzy 1990 a 2004 r.

Do włamania doszło w ciągu ostatnich kilku tygodni - dokonano go wysyłając do pracowników Oak Ridge Labs e-maile z załączonym "złośliwym oprogramowaniem" (najprawdopodobniej chodzi o konie trojańskie). Ze szczątkowych informacji przedstawionych przez laboratorium można też wywnioskować, że atak był precyzyjnie wymierzony - jego celem były jedynie laboratoria i instytucje wojskowe.

Oak Ridge National Laboratory oraz Los Alamos National Laboratory zajmują się najróżniejszymi badaniami na potrzeby amerykańskiej armii. Pierwsze laboratorium może się pochwalić posiadaniem jednego z najszybszych superkomputerów na świecie, zaś drugie - rozbudowanym programem badawczym z zakresu broni nuklearnej.

Warto wspomnieć, że obiekt w Los Alamos zaliczył już w przeszłości kilka poważnych wpadek związanych z bezpieczeństwem. W 2006 r. policja zatrzymała w USA dealera narkotyków, przy którym znaleziono pendrive zawierający tajne dokumenty z Los Alamos (nigdy nie ustalono, w jaki sposób wyciekły), zaś w sierpniu tego roku okazało się, że poufne dane na temat broni nuklearnej jeden z pracowników wysłał przez przypadek e-mailem.


Zobacz również