Inwestorzy chcą pieniądze z powrotem

Menedżerowie funduszy inwestycyjnych ankietowani na zlecenie banku Merill Lynch po raz pierwszy od 3 lat zdecydowanie negatywnie ocenili widoki na przyszłość pod względem oczekiwanych zysków.

W badaniu przeprowadzonym od 6 do 12 sierpnia br. udział wzięło 293 menedżerów funduszy z całego świata. 51% ankietowanych spodziewa się, że zyski korporacyjne spadną w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Jeszcze w lipcu br. w analogicznym badaniu podobną ocenę wyrażało ok. 40% ankietowanych. Jak podkreślają analitycy z Merill Lynch, po raz pierwszy od kwietnia 2001 roku menedżerowie funduszy inwestycyjnych tak zdecydowanie negatywnie wypowiadają się na temat perspektyw dochodów swoich klientów i firm.

Większość ankietowanych menedżerów oczekuje, że gotówka generowana przez firmy wróci do udziałowców: 41% chce wzrostu liczby wykupów akcji i wypłat dywidendy (wobec 34% w lipcu i 32% w czerwcu br). "Większość inwestorów coraz głośniej domaga się teraz swoich pieniędzy" - zauważają analitycy Merill Lynch. - "Wielu przestało już wierzyć w światowe ożywienie gospodarcze, więc jeśli nie można spodziewać się niczego lepszego, chcą chociaż z powrotem swoje pieniądze".

Zasoby gotówkowe funduszy gwałtownie wzrosły, bilans ten wzrósł średnio do 4,8% - największej wartości od marca 2003. Ponad 40% ankietowanych uważa, że ma za dużo żywej gotówki (w lipcu br. tylko 30%). Więcej gotówki było w funduszach jeszcze tylko po 11 września 2001 roku i po aferze Enronu i WorldCom z października 2002.

Średnia oczekiwana wartość zysku na akcję na przestrzeni najbliższych 12 miesięcy spadła do 5,6% (z 8,1% w lipcu).


Zobacz również