Jak blokować i filtrować polski Internet?

Opracowanie systemowego rozwiązania do filtracji i blokowania internetowych treści staje się jednym z wyzwań dla środowiska ekspertów ds. bezpieczeństwa.

Głos w tej sprawie zabiera również - działający w strukturach NASK - CERT Polska. Zespół reagowania na zdarzenia naruszające bezpieczeństwo w sieci opracował własną koncepcję, którą na początku roku prezentował przedstawicielom administracji. "Jest to punkt wyjścia, a nie końcowe rozwiązanie. Stawiamy na samoregulację środowiska operatorów telekomunikacyjnych, ze zwróceniem uwagi na konieczność nadzoru z zewnątrz nad tym, co wypracują" - podkreśla Mirosław Maj, kierownik CERT Polska. Podczas październikowej konferencji NASK - Secure 2009 - organizatorzy przeprowadzili panel dyskusyjny, dotyczący problemu blokowania i filtracji w Internecie. Wnioski zostaną spisane w dokumencie, który będzie podsumowaniem opinii środowiska ekspertów bezpieczeństwa, które również będą brane pod uwagę w dyskusji nad kształtem przyszłych rozwiązań.

Pytania pochodzą z badania Gemius SA wykonanego na zlecenie NASK/CERT Polska.

Blokowane treści

Zasoby podlegające przyszłej filtracji lub blokowaniu mają być podzielone kontekstowo - czyli np. na treści pedofilskie oraz te, czysto technologiczne, związane z botnetami, wirusami itp.

Mechanizmy blokujące i filtrujące stosuje w Europie już kilka krajów, m.in. Włochy i Wlk. Brytania. Obydwa modele łączy cel ograniczania treści, związanych z wykorzystywaniem dzieci i stojącego za tym potężnego biznesu przestępczego, który w Internecie rozrósł się do ogromnych rozmiarów. Różnice występują ze względu na odmienne uwarunkowania prawne i kulturowe. Model włoski jest restrykcyjny i szybko powiększa katalog blokowanych treści, np. o zagraniczne serwisy bukmacherskie. W modelu brytyjskim stworzono organizację, która ma zapanować nad tym - Internet Watch Foundation. Jest to ciało pozarządowe, jednak blisko współpracujące z administracją. Ma prawo decydować, co blokować, ale wzbudza dyskusję na temat kryteriów, którymi się kieruje.

"Kontrowersje są nieuniknione" - przyznaje Mirosław Maj. "Na gruncie polskim musimy również rozstrzygnąć, czego powinno dotyczyć filtrowanie i blokowanie, kto o tym powinien decydować od strony organizacyjnej i kontrolnej, jakie będą procedury odwoławcze, jak nie przekroczyć wrażliwej granicy cenzury: czy filtrowane mają być treści pedofilskie, na co jest największe społeczne przyzwolenie, czy rasistowskie i ksenofobiczne, co już ociera się o cenzurę" - wyjaśnia Mirosław Maj.

Więcej o informacji o planach CERT Polska, działaniach Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (CERT.GOV.PL) oraz GIODO w dalszej części artykułu w serwisie Computerworld.pl


Zobacz również