Jak komputery mogą doprowadzić do krachu na giełdzie

Jakie są konsekwencje automatycznego tradingu na giełdach widzieliśmy ostatnio na Wall Street, który "cudem" uniknął załamania.

Giełdy są na bieżąco monitorowane przez zaawansowane oprogramowanie. Błędne zlecenie na akcje Procter & Gamble zostało zinterpretowane jako paniczna wyprzedaż. System monitorujący uznał ją za wstęp do większej przeceny. Na parkietach mnóstwo jest programów, które podejmują ryzykowne strategie w ciągu pojedynczych milisekund.

Czwartkowe (6 maja) załamanie na amerykańskiej giełdzie wywołane zostało przez jednego z maklerów, który próbując sprzedać 16 mln akcji firmy Procter&Gamble popełnił prosty błąd i zamiast litery m wpisał b, zmieniając tym samym milion w miliard (ang. bilion). Za tym poszła seria automatycznych zleceń... Akcje koncernu P&G spadły w ciągu kilku minut z 62,12 USD do 39,37 USD. Ale zadziwiająca była reakcja całej giełdy - w jednej chwili na łeb, na szyję zaczęły spadać ceny innych walorów. W ciągu kilku minut cena Apple spadła o 22%, 3M o 21%, zaś Accenture - z 40,13 USD do 0,01 USD, słownie: jednego centa! Indeks NASDAQ stracił ok. 9% - co przy kapitalizacji rynku (przed rokiem 2 bln dolarów) oznacza, że z giełdy "wyparowało" kilkadziesiąt miliardów dolarów.

We wrześniu 2009 roku High Frequency Trading) polegającą na uprzywilejowaniu banków inwestycyjnych w czasie dostępu do informacji o zleceniach dużych inwestorów.">na łamach "Computerworld" opisaliśmy praktykę zwaną HFT (High Frequency Trading) polegającą na uprzywilejowaniu banków inwestycyjnych w czasie dostępu do informacji o zleceniach dużych inwestorów. Dzięki temu banki mogły w przeciągu milisekund składać zlecenia odkupu po niższej cenie i odsprzedaży po wyższej - zarabiając pojedyncze centy na transakcjach. Zarzut postawiony w artykule polegał na nieprzejrzystości rynku. Programy komputerowe, jak wiemy, mają to do siebie, że czasami wymykają się spod kontroli. Decyzje, które dzisiaj systemy podejmują ku pożytkowi banków, jutro mogą się obrócić przeciwko nim - pisaliśmy wtedy.

Jak działają systemy na największych giełdach i do jakiego ogólnoświatowego kryzysu gospodarczego mogą doprowadzić niekontrolowane, automatyczne transakcje - czytaj na Computerworld.pl w tekście "Robot z palcem na spuście".


Zobacz również