Jak przetrwać w internetowym przemyśle

Fuzje, odpowiednie technologie i koncentracja na dobrze zdefiniowanych grupach demograficznych - to dzisiaj kluczowe aspekty przetrwania w Internecie, wynika z obrad panelu zorganizowanego na targach Comdex, którego uczestnicy zastanawiali się nad sposobami przekształcenia trendów rozwojowych WWW w przedsięwzięcia przynoszące zyski.

Podczas konferencji zorganizowanej w ramach targów Comdex, przedstawiciele firm związanych z przemysłem internetowym (od korporacji posiadających już rozbudowane portale, do małych firm ciągle poszukujących sposobów czerpania zysków z Sieci) zastanawiali się nad podstawowymi zasadami pomyślnej działalności na sieciowym rynku. Uczestnicy zgodzili się, że jedną z głównych tendencji rozwojowych dzisiejszej Sieci jest budowa 'społeczności' użytkowników Internetu o podobnych zainteresowaniach. Właściciele witryn powinni jednak wystrzegać się kilku czyhających na nich 'pułapek', jak np. zbytniego polegania na nieelastycznych i kosztownych narzędziach programistycznych.

Firmy powinny porzucać ideę portali internetowych w ich dotychczasowej postaci, na rzecz witryn oferujących bogate zestawy adresów źródłowych i odnośników do innych stron na dany temat. Według Seana Daleya z BetterManagement.com, witryny takie są w istocie portalami, ale jeśli koncentrują się np. na dostarczaniu informacji menadżerom poszukującym sposobów na lepsze zarządzanie pracą, to spełniają one nowy model portalu jako źródła informacji dla ściśle określonej grupy demograficznej. 'Pierwotnie portale były projektowane z myślą o jak największej liczbie odbiorców', twierdzi Daley, 'Teraz zaś, wszystko w Internecie staje się skoncentrowane na określonej grupie zainteresowanych- ludzie oczekują bowiem dzisiaj wyższego poziomu personalizacji i selektywności informacji dostarczanych przez strony WWW'. I choć duże portale takie jak Amazon.com oferują np.sugestie tytułów książek czy płyt oparte na wcześniejszych zamówieniach, to szczególnie profesjonaliści szukają bardziej specjalistycznych witryn oferujących 'głębsze' informacje i możliwość wzięcia udziału w dyskusji z ludźmi o tych samych zainteresowaniach.

BetterManagement.com stworzyła bazę profili użytkowników swojej witryny połączoną z bazą danych zawierającą zawartość strony, a dostęp do określonych sekcji serwisu WWW zależy od zainteresowań użytkownika określonych w jego profilu. Sean Daley twierdzi jednak, że cała operacja nie była prosta i tania: 'Po wydaniu kilkuset tysięcy dolarów na system stworzony przez czołowego producenta oprogramowania do zarządzania zawartością WWW, który nie życzył sobie wymieniania nazwy firmy, skończyliśmy na pakiecie Microsoft Visual Interdev za pomocą którego stworzyliśmy system profili, a do bazy danych zawartości użyliśmy Microsoft SQL Server. Zrezygnowaliśmy w ogóle z początkowego systemu, gdy okazało się że rozwiązania Microsoftu są tańsze w eksploatacji i znacznie bardziej elastyczne'.

Wiele małych firm internetowych nie jest jednak w stanie stworzyć dla siebie takiego systemu i według Wiliama Hendricksa z Hendricks Training, szansą dla nich jest zawarcie sojuszu z firmą będącą w stanie promować i sprzedawać w Sieci jej specjalistyczne produkty. Podobnie można wykorzystywać firmy ASP (Application Service Providers) do utrzymywania rozbudowanych serwisów, którymi nie jest się w stanie zarządzać. Jako przykład takiego działania, Hendricks podał porozumienie z małą firmą potrzebującą kursu obsługi wózków widłowych. Firma Hendricks Training opracowała taki kurs w formie witryny WWW utrzymywanej teraz przez ASP i oferowanej każdej zainteresowanej firmie budowlanej. 'Nie było sensu opracowywać takiego kursu dla kilku ludzi z jednej cementowni, ale wykorzystaliśmy ich wiedzę do stworzenia materiału, który może zainteresować inne firmy i być udostępniany przez WWW. Zyski dzielimy z tą małą cementownią.', twierdzi Wiliam Hendricks.

http://www.digitmag.co.uk


Zobacz również