Jak zarabia się na warezach, czyli spowiedź admina

Każdy, kto interesuje się Internetem, z pewnością słyszał o serwisach warezowych - czyli stronach, za pośrednictwem których można pobrać pirackie kopie najnowszego oprogramowania, muzyki czy filmów. Kilka lat temu wydawało się, że znikną z Sieci wraz z popularyzowaniem się technologii P2P. Stało się jednak inaczej - "warezy" z pirackich centrów dystrybucyjnych przekształciły się w katalogi odnośników do multimediów i oprogramowania, chętnie odwiedzane przez internautów i przynoszące administratorom całkiem spore zarobki. Naszym kolegom z amerykańskiego PC Worlda udało się porozmawiać z właścicielem takiego serwisu - co ciekawe, twierdzi on, że nie robi właściwie nic złego (a nawet chroni małoletnich internautów przed pornografią). Z naszego wywiadu dowiecie się, ile zarabia się na "warezach", czy jest to ryzykowne zajęcie oraz dlaczego wielkie firmy reklamują się na stronach z pirackimi plikami.

Steve Bass, dziennikarz amerykańskiego magazynu PC World, zdołał skontaktować się z właścicielem i administratorem jednego z popularnych serwisów "warezowych" - prezentujemy wywiad z nim. Adres strony oraz nazwisko naszego rozmówcy pozostaną jednak utajone - tylko pod tym warunkiem zgodził się on porozmawiać z dziennikarzem.

PC World: Na początek najbardziej oczywiste pytanie. Ile można zarobić na prowadzeniu takiej strony?

Właściciel strony: Obecnie nie są to znaczące dochody - utrzymuję serwis nie dla zysków, tylko dla skupionej wokół niego społeczności. Zarabiam na nim teraz ok. 20 USD dziennie - to pieniądze generowane z reklam. Kiedyś było znacznie lepiej - zanim Google zablokowało mi możliwość korzystania z systemu reklamowego AdSense, potrafiłem wyciągnąć od 150 do 200 USD dziennie. To były dobre czasy...

Polska policja walczy z warezami

Na początku listopada Funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu zabezpieczyli 6 serwerów warezowych, za pomocą których rozpowszechniano nieautoryzowane kopie plików multimedialnych. Wartość materiałów przechowywanych na serwerach oceniono wstępnie na 500 tys. złotych. W wyniku akcji wrocławskich policjantów zatrzymano też jedną osobę. Serwery zawierały 37 dysków twardych o łącznej pojemności 12 terabajtów. Znajdowały się w jednym z budynków wrocławskiej uczelni wyższej oraz w mieszkaniu prywatnym 29-letniego wrocławianina, administratora m.in. sieci uczelnianej. Zatrzymanemu grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat. Więcej informacji o tej akcji znaleźć można w tekście "Wrocławska policja przejęła serwery warezowe".


Zobacz również