Jak zdobyć pieniądze na sprzęt komputerowy

W powszechnym przekonaniu polska szkoła jest biedna i nie da się z tym nic zrobić, a uczniowie są skazani na niskiej jakości pomoce naukowe. Nie jest to do końca prawdą: w ramach dość skromnego budżetu można wygospodarować środki na w miarę nowoczesną pracownię multimedialną.

W sprawie informatyzacji polskich szkół są dwie ważne wiadomości: dobra i zła. Zła jest taka, że obecnie nie jest realizowany żaden ogólnopolski program komputeryzacji polskich szkół. Dobra wiadomość to fakt, że w ciągu ostatniej dekady na ten cel wydano ponad miliard złotych, dzięki czemu prawie każda szkoła w Polsce ma salę komputerową. Czy to znaczy, że dzisiaj nie można pozyskać środków na doposażenie szkoły? Można, ale jest to mniej sformalizowany proces i wymaga większego zaangażowania dyrekcji.

Mamy dużo pracowni

Na początku lat 90. nie istniał sformalizowany system informatyzacji szkół. Do polskich placówek szkolnych trafiały pojedyncze komputery. Czasami dawali je sponsorzy, czasami firmy wymieniały sprzęt na nowy, oddając stary szkołom.

Duża zmiana nastąpiła w 1999 r., kiedy w życie weszła reforma i na rynku edukacyjnym pojawiły się gimnazja. Jednym z ważniejszych założeń dotyczących tych szkół była umiejętność obsługi komputera przez absolwenta takiej szkoły. W związku z tym ówczesne Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu uruchomiło środki na komputeryzację szkół. Szkoły musiały we własnym zakresie przystosować salę (odpowiednie zabezpieczenia antywłamaniowe i modernizacja instalacji elektrycznej) oraz przeszkolić nauczycieli. Całe wyposażenie dawał MENiS. Przez kilka lat wydano ponad 300 mln zł.

Po wyczerpaniu tej puli środków staliśmy się członkiem Unii Europejskiej i pojawiła się możliwość pozyskania finansowania z Europejskiego Funduszu Społecznego. Rozpoczęła się ogromna akcja komputeryzacji polskich szkół, którą śmiało można nazwać skokiem cywilizacyjnym. W latach 2004-2009 do polskich szkół trafił sprzęt komputerowy o wartości ponad miliarda złotych. Po wyposażeniu gimnazjów, sprzęt kupowano do kolejnych typów szkół, doposażano biblioteki i obecnie prawie w każdej szkole w Polsce jest pracownia komputerowa. Obecnie MENiS dofinansowuje zakup wyposażenia dla nowo wybudowanych lub rozbudowywanych szkół. W ten sposób można pozyskać pieniądze na rzutniki, tablice interaktywne czy laptopy. Niestety, ze względu na kryzysowy budżet dostępne środki są mniejsze. Obecnie rzadziej mówi się o tworzeniu pracowni komputerowej od podstaw, ale coraz częściej pojawia się temat wymiany sprzętu. Komputery i oprogramowanie starzeją się bardzo szybko - 10 lat w tej branży to epoka, a stary sprzęt nadaje się tylko do utylizacji.

Skąd wziąć pieniądze na nowe wyposażenie pracowni?

Obecnie obowiązek finansowania pracowni informatycznych spoczywa na organie prowadzącym, czyli na gminie. Niestety, szanse na ufundowanie przez gminę pracowni, której wartość wynosi ok. 40 tys. zł (15 komputerów, projektor, laptop dla nauczyciela, serwer i niezbędne oprogramowanie) są raczej niewielkie. Oczywiście w lepszej sytuacji są duże, miejskie gminy, na terenie których znajduje się kilkanaście czy kilkadziesiąt szkół - dysponują one większymi budżetami i łatwiej jest im wygospodarować taką kwotę. Gorzej jest w małych, wiejskich gminach, na obszarze których znajduje się jedna czy dwie szkoły. Tam najczęściej nie ma takich pieniędzy, ale oczywiście należy trzymać rękę na pulsie - może jakieś inne inwestycje w gminie nie dojdą do skutku i uda się przesunąć pieniądze na sfinansowanie nowej pracowni.

Z formalnego punktu widzenia możliwe jest też zakupienie wyposażenia pracowni z budżetu własnego szkoły. W praktyce problemem najczęściej jest za mały budżet, chociaż w dużej szkole przy oszczędnym gospodarowaniu pieniędzmi i braku zdarzeń nadzwyczajnych (awarie i nieplanowane remonty) możliwe jest, że pod koniec roku kalendarzowego znajdzie się kwota pozwalająca na zakup nowego sprzętu. Może nie całej pracowni, ale np. laptopa i rzutnika dla nauczycieli, dzięki czemu będą mogli prezentować uczniom różne materiały dydaktyczne.

Kolejnym pomysłem są sponsorzy (najlepiej bogate przedsiębiorstwa z okolicy). Jak ich pozyskać? Zdecydowanie łatwiej jest do nich dotrzeć, jeżeli pracują w nich lub są właścicielami rodzice uczniów uczęszczających do szkoły. Znalezienie takich osób i przekonanie ich do współpracy zależy od umiejętności dyplomatycznych dyrekcji szkoły - trzeba umieć negocjować. Sporą pomocą może być Rada Rodziców, której członkowie są najczęściej aktywnymi ludźmi w lokalnej społeczności i orientują się, kto gdzie pracuje.

W praktyce te źródła finansowania można łączyć: wiedząc wcześniej, że na koniec roku w kasie szkoły zostanie np. 20 tys. zł, można poprosić sponsorów o dołożenie brakującej kwoty. Nawet jeżeli to się nie uda, to mając w sumie np. 30 tys. zł łatwiej jest pójść do władz gminy i negocjować dołożenie brakującej kwoty. Z punktu widzenia organu prowadzącego to bardzo wygodne rozwiązanie - za 10 tys. zł ufunduje pracownię i przez parę lat szkoła nie będzie zgłaszała problemu jej unowocześnienia. Jak już wcześniej wspomniałem, obecnie nie jest prowadzony żaden duży projekt. Powodem jest zrealizowanie dużych programów w ostatnich latach i bardzo napięty budżet ministerstwa edukacji narodowej. Finansowanie można jednak pozyskać ze środków Unii Europejskiej. Obecnie

są to programy realizowane na poziomie wojewódzkim. Oznacza to, że władze województwa określają, na jakich zasadach będą przydzielane środki, np. w niektórych województwach są programy, które przewidują dofinansowanie remontu szkół i mieści się w tym doposażenie pracowni informatycznej, ale nie są przewidziane środki tylko na sam zakup komputerów.

Odpowiedni program można znaleźć na stronie www.funduszeeuropejskie. gov.pl, korzystając z podstrony "Poradnik beneficjenta". Uwaga: na stronie często są podane nieaktualne terminy naboru wniosków. Dlatego po wybraniu interesującego nas programu najlepiej jest skontaktować się z jednostką odpowiedzialną za jego wdrażanie i tam bezpośrednio dowiedzieć się o aktualne terminy.


Zobacz również