Jałowe megabajty

Pojemność największych dwustronnych dwuwarstwowych dysków DVD wynosi ponad 17 gigabajtów. To miejsce dla 8 godzin filmu. Najczęściej jednak wykorzystywane są płyty o połowę mniejsze, mogące zmieścić 4 godziny. Ale i tak niewiele jest filmów tak długich.

Pojemność największych dwustronnych dwuwarstwowych dysków DVD wynosi ponad 17 gigabajtów. To miejsce dla 8 godzin filmu. Najczęściej jednak wykorzystywane są płyty o połowę mniejsze, mogące zmieścić 4 godziny. Ale i tak niewiele jest filmów tak długich.

Wolne gigabajty wykorzystywane są na dodatkowe atrakcje, takie jak wywiady z aktorami, kinowe zapowiedzi, niewykorzystane w filmie sceny itp. Zostaje też sporo miejsca na wszelkiego rodzaju dodatki komputerowe.

Możliwości są nieograniczone. Na płycie mogłyby się znaleźć fotosy filmowe, obszerniejsze informacje o obsadzie, interaktywne programy i gry na podstawie filmu i wiele innych "bajerów", które zwiększyłyby atrakcyjność drogich płyt DVD. Mogłyby być, ale najczęściej ich nie ma. Niestety, potencjał drzemiący w niezagospodarowanych megabajtach pozostaje niewykorzystany. Trudno jednoznacznie wskazać powód. Najbardziej prawdopodobny stanowią dodatkowe koszty związane z przygotowaniem tego typu interaktywnych dysków. Tylko że wydatek, jaki pochłania stworzenie niewielkich, ale atrakcyjnych aplikacji, gier itp. jest zaledwie kroplą w morzu dolarów wydawanych na promocję marketingową najnowszych produkcji Hollywood.

Matrixem po Internecie

Zdarzają się, na szczęście, chlubne wyjątki. Szkoda jednak że to wyjątki potwierdzające nieciekawą, z punktu widzenia odbiorcy, regułę. W poszukiwaniu materiału do tego artykułu odwiedziłem kilka warszawskich wypożyczalni płyt DVD. Spędziłem łącznie kilkanaście godzin przeglądając setki pozycji i wnioski nie były budujące. Zaledwie kilkanaście tytułów zawierało jakiekolwiek dodatki dla posiadaczy komputerowych napędów DVD. Dwa lata temu jedną z pierwszych pozycji w mojej płytotece został "Matrix". Doskonały film idealnie wpasował się w moje zainteresowania i oczekiwania. Na dodatek oprócz standardowych na płytach DVD bonusów, takich jak biografie i zdjęcia z planu, zawierał jeszcze sceny i ujęcia pilnie strzeżone przez "białego króliczka". To było coś!

Dysk zawierał również program PCFriendly, który już mniej przypadł mi do gustu. Jest to jedynie przeglądarka internetowa opakowana w dość atrakcyjny interfejs graficzny. Zasługuje jednak na bliższe przedstawienie, chociażby z tego powodu, że można ją spotkać na płytach z innymi filmami. Z informacji umieszczonej na stronie producenta wynika, że PCFriendly wzbogaca w nowe funkcje ponad 70 filmów dwunastu czołowych amerykańskich wytwórni filmowych. Głównym zadaniem programu jest ułatwienie dostępu do umieszczonych w Internecie informacji na temat filmu. W lewej części interfejsu znajduje się panel sterowania aplikacją. W jego środkowej części umieszczone są nazwy kanałów informacyjnych, z którymi można się łączyć za pośrednictwem Internetu. Oprócz kanału poświęconego danemu tytułowi znajdują się tam również skróty do internetowych sklepów, w których używając karty kredytowej można zakupić kolejne filmy. Poruszanie się po stronach nie różni się niczym od surfowania za pomocą zwykłej przeglądarki internetowej. Nawigację ułatwiają podstawowe przyciski: Wstecz, Dalej, Stop, Odśwież, Strona Domowa i Wyszukiwanie. Dwa ostatnie łączą ze stronami ustawionymi w Internet Explorerze, a przecież użytkownik takiej wersji przeglądarki oczekuje informacji na bardzo konkretny temat. Przycisk Wyszukiwanie mógłby łączyć nas z bazą informacji na temat filmów DVD. Tak jednak nie jest. Ładne opakowanie PCFriendly nie czyni jeszcze z tego programu rewelacji.


Zobacz również