Japońska firma zbrojeniowa zaatakowana przez trojana

Mitsubishi Heavy Industries przyznało, że w zeszłym miesiącu miał miejsce cyberatak, w trakcie którego zainfekowane zostały co najmniej 83 komputery tej firmy. Celem ataków było 45 serwerów i 38 pecetów, a zastosowane przez przestępców trojany miały za zadanie wykradać loginy i hasła.

Atak był wymierzony w różne działy firmy. Wśród nich były m.in. stocznie i spółki zależne zajmujące się produkcją systemów naprowadzających i układów napędowych dla pocisków rakietowych.

Mitsubishi Heavy Industries podaje, że poza adresami IP niektórych zasobów sieciowych, nie zginęły żadne ważne dane. Firma po raz pierwszy zauważyła problem już 11 sierpnia. Rzecznik prasowy cytowany przez agencję Reuters mówi, że nie można wykluczyć późniejszych wycieków ważnych informacji, ale obecnie firmowe dane o produktach i technologiach są bezpieczne.

Skala i precyzja ataku wymierzonego w konkretną firmę wywołuje porównania do cyberataków, które w ciągu ostatnich dwóch lat skierowane były przeciwko amerykańskim serwerom związanym z branżą militarną i przemysłową. Za większość z nich obwiniani byli chińscy hakerzy.

Władze Chin stanowczo zaprzeczyły jakoby miały coś wspólnego z atakiem na japońską firmę branży zbrojeniowej. Rzecznik prasowy chińskiego rządu stwierdził, że takie oskarżenia są bezpodstawne, a ataki hakerskie są sprzeczne zarówno z prawem międzynarodowym, jak i chińskim.


Zobacz również