JaroslawKaczynski.pl: "Sama sprzedaż nie jest zakazana, nawet jeśli..."

Sprzedaż domen staje się w Polsce coraz gorętsza. W serwisie aukcyjnym Allegro wystawiono we wrześniu adresy związane z prezesem PiS - Jarosławem Kaczyńskim. Dość agresywna kampania reklamowa szybko zwróciła naszą uwagę. Czy aby na pewno wszystko jest legalne? Dowiedzmy się, jak sprawę tę komentuje ekspert prawny, Marcin Serafin z Kancelarii Maruta i Wspólnicy.

W poniedziałek na Allegro wróciła domena JaroslawKaczynski.pl, która w czerwcu 2010 r. osiągnęła już w serwisie aukcyjnym sumę 100 tys. złotych. Wtedy i dziś naszą uwagę zwrócił fakt, że robienie interesu na czyimś nazwisku może być mało etyczne, a nawet niezgodne z prawem.

Marcin Serafin twierdzi jednak, że obecny właściciel domeny ma dość mocne podstawy, by ją zachować lub sprzedać. W komentarzu dla IDG.pl udziela też informacji, co w tej sprawie zrobić może Jarosław Kaczyński, a właściwie wszystkie osoby o takim imieniu i nazwisku w Polsce.

Marcin Serafin, Kancelaria Maruta i Wspólnicy

Przejęcie domeny może odbyć się albo polubownie (poprzez umowę), albo wskutek uzyskania korzystnego wyroku sądu (arbitrażowego lub powszechnego). Osoba wygrywająca - co do zasady - nabywa prawo do zachowania lub wykupienia nazwy domeny. Nie zawsze tak jednak będzie.

Wygrana w procesie wymaga spełnienia kilku przesłanek. Przede wszystkim - konieczne będzie wykazanie, że zarejestrowanie nazwy domeny lub korzystanie z niej narusza (a w szczególnych przypadkach - zagraża) prawa osoby fizycznej. W grę wchodzić będą tu przepisy o ochronie dóbr osobistych (ochrona imienia i nazwiska). W przypadku nazwy domeny jaroslawkaczynski.pl uprawnionym do wszczęcia procesu będzie każda osoba o nazwisku Jarosław Kaczyński, a nie tylko znany polityk.

Sytuacja komplikuje się, gdy obecny właściciel nazwy domeny wykorzystuje ją w sposób zgodny z prawem (np. prowadząc bloga o działalności polityka). O ile z takiego bloga jasno wynika, że nie prowadzi go Jarosław Kaczyński, wówczas sprawa nie jest już tak oczywista. Wydaje się, że takie działanie może się obronić przed zarzutami.

O ile blog może być "okolicznością łagodzącą", wystawienie domeny na sprzedaż na aukcji za bardzo wysoką cenę stanowić może okoliczność obciążającą. Sama sprzedaż nie jest jednak zakazana, nawet jeśli domenę nabędzie osoba nie będąca Jarosławem Kaczyńskim. Zawarcie takiej umowy może naruszać jednak dobre obyczaje i prowadzić do zakwestionowania transakcji połączonej. Jak to jednak w prawie zazwyczaj bywa - wypracowanie ogólnej reguły będzie trudne, a rozstrzygnięcie zależeć będzie od wielu, często pomijanych, okoliczności danej sprawy.

W trzecim dniu aukcji domena JaroslawKaczynski.pl kosztuje już 9 099,00 złotych. Nie ma żadnych przesłanek, by licytacja została wstrzymana przez zespół Allegro. Wszystko wskazuje na to, że w ciągu najbliższych 12 dni, cena znów osiągnąć może magiczne 100 000 złotych.

Ostatnio sztuka ta udała się sprzedawcy Gmail.pl, który otrzymał za kontrowersyjny adres 119 400 złotych. Nabywcą domeny była wtedy częstochowska hurtownia sanitariatów. Nie wiadomo na razie w czyje ręce trafi JaroslawKaczynski.pl. Macie może jakieś typy w tej sprawie?

Więcej na temat domen internetowych:

Gmail.pl w rękach hurtowni hydrauliczno-sanitarnej

JaroslawKaczynski.pl ponownie na sprzedaż

Strony porno w końcu dostaną domenę XXX

10 mitów na temat domen internetowych

20 najstarszych domen *.com


Zobacz również