Jedi Knight III: Jedi Academy

Wygląda na to, że fanów gwiezdnej sagi czeka spora niespodzianka. Ukrywana do niedawna w ścisłej tajemnicy gra Jedi Knight III zapowiada się na najlepszą z cyklu. Dlaczego? Znajdą się w niej bowiem spektakularne sceny walk z nowych epizodów połączone z niepowtarzalną atmosferą starych filmów.

Wygląda na to, że fanów gwiezdnej sagi czeka spora niespodzianka. Ukrywana do niedawna w ścisłej tajemnicy gra Jedi Knight III zapowiada się na najlepszą z cyklu. Dlaczego? Znajdą się w niej bowiem spektakularne sceny walk z nowych epizodów połączone z niepowtarzalną atmosferą starych filmów.

Pierwsze informacje o tej grze zelektryzowały fanów na całym świecie. Na początku nikt nie chciał wierzyć, że Jedi Knight III naprawdę istnieje, podejrzewano, że to primaaprilisowy żart. A jednak to nie plotka. Gra powstawała w tajemnicy w studiu Raven Software i nawet teraz (artykuł powstawał przed targami E3) jej autorzy nie chcą zdradzić wielu szczegółów.

Najnowsze dziecko związku LucasArts i Raven dostarczy mocnych wrażeń przede wszystkim podczas spektakularnych pojedynków na miecze świetlne. Znajdzie się jednak w niej znacznie mniej typowych, nudnych strzelanin. GameStar przekonał się o tym naocznie, odwiedzając w stanie Wisconsin twórców gry i poznając ich długo skrywaną tajemnicę.

Kyle weteran

Jest nasz idol. Ulubieniec tłumów. Ostatnia nadzieja galaktycznych potworów: Raaancor! Swoją drogą, wygląda dużo lepiej niż potwór, którego pamiętamy z gry Mysteries of the Sith, czyli z dodatku do Jedi Knight.

Jest nasz idol. Ulubieniec tłumów. Ostatnia nadzieja galaktycznych potworów: Raaancor! Swoją drogą, wygląda dużo lepiej niż potwór, którego pamiętamy z gry Mysteries of the Sith, czyli z dodatku do Jedi Knight.

Dla przypomnienia: jakieś osiem lat po bitwie o Endor i śmierci Imperatora (Star Wars Epizod VI) nasz leciwy bohater Kyle Katarn, mistrz fechtunku, przeżył swoją ostatnią wielką przygodę. Odzyskał utraconą moc Jedi, wyrwał przyjaciółkę Jan Ors ze szponów jaszczurogłowego Desanna, a przy okazji uratował wszechświat przed imperialną superbronią: statkiem Doomgiver. Historia Jedi Knight III rozpoczyna się kilka lat po tych wydarzeniach. Kyle osiągnął w końcu spokój ducha i żyje w zgodzie z Mocą. Wspólnie z Luke Skywalkerem prowadzi zajęcia w akademii Jedi na księżycu Yawina. Nowa przygoda rozpoczyna się od sporej niespodzianki. Kyle Katarn po raz pierwszy w historii cyklu Jedi Knight przekazuje główną rolę innemu bohaterowi, który pojawia się jako uczeń naszego weterana. Najpierw szlifuje umiejętności rycerza Jedi pod czujnym okiem Luke'a i Kyle'a. Później, tak jak filmowi bohaterowie, wyrusza sprawdzić się w polu. Po kilku drobnych zleceniach, w końcu odkryje wielki spisek, który - jakże by inaczej - zagraża całej galaktyce. Więcej Raven i LucasArts nie chcieli zdradzić. Jednak Steve Raffel, kierownik projektu Jedi Knight III, obiecał, że podczas zaplanowanych 30 godzin gry zwiedzisz niemal cały znany świat Star Wars, a fabuła będzie obfitowała w znacznie więcej zaskakujących zwrotów akcji niż to miało miejsce w Jedi Knight II.

Galaktyczna moda

Jak więc wygląda nowy bohater Jedi? To będzie zależeć tylko od ciebie. Z mnogości spodni, kurtek, butów i uniformów skompletujesz modny kostium dla swojej postaci. Pozostaje jeszcze ze smakiem dobrać kolory i twój bohater (a może bohaterka?) będzie mógł bez wstydu pokazać się w świecie Star Wars. Jakie klamoty znajdziesz w szafie, będzie zależeć w dużym stopniu od pochodzenia bohatera. Raven potwierdził na razie obecność Ludzi, Twi'Leków i Rodian. Spodziewamy się jeszcze co najmniej trzech ras i cieszymy się już na myśl o Wookie w różowym wdzianku. Jednak przebieg rozgrywki wygląda podobnie niezależnie od tego, jaką rasę wybierzesz.

Po skompletowaniu ubioru, należy jeszcze wybrać miecz świetlny. Znów kolor i wygląd rękojeści będzie zależał tylko od ciebie. Na początku dostępne są tylko klasyczne, jednoręczne ostrza. Jeśli jednak podczas kampanii udowodnisz, że jesteś dobry(a), dorobisz się również podwójnego miecza, jakim władał Darth Maul w pierwszym epizodzie. Jeśli preferujesz styl walki Anakina Skywalkera z epizodu drugiego, możesz się posługiwać dwoma mieczami jednocześnie.

Wywiad ze Steve'em Raffelem, szefem firmy Raven
GameStar Co przemawia za wykorzystaniem techniki z Quake'a III w grze Jedi Knight III?

Steve Raffel jest szefem znanego studia Raven Software, a także głównym projektantem najnowszej odsłony gry Jedi Knight.
Steve Raffel Zdążyliśmy już poznać silnik Quake'a III na wylot, w efekcie możemy stworzyć rzeczy, które w Jedi Knight II wydawały się niemożliwe do realizacji i których wasi czytelnicy jeszcze nie widzieli! Obecnie hardware daje nam jeszcze większą swobodę - możemy na przykład zastosować znacznie więcej Curved Spaces.

GameStar Dlaczego wysłaliście Kyle'a Katarna na emeryturę?

Steve Raffel Nie chcemy się powtarzać, wolimy stworzyć coś całkiem nowego. Poza tym oszczędza to nam kłopotów z logicznością historii; Kyle Katarn był na końcu Jedi Knight II zbyt potężnym rycerzem. Nie ma jednak zmartwienia: także w trzeciej części odegra on ważną rolę.

GameStar Jak idzie wam przygotowanie kampanii nieliniowej?

Steve Raffel Cała gra polega na podejmowaniu decyzji: podążać ciemną czy jasną stroną Mocy, które umiejętności rozwijać. Stało się więc logiczne, by dać graczowi możliwość swobodnego wyboru misji. Mimo to, podobnie jak w Jedi Knight II, w grze znajdzie się dramatyczna historia.

GameStar Czy to był wasz pomysł, czy też raczej podsunięty przez graczy, aby postawić przede wszystkim na akcję, czyli widowiskowe pojedynki na miecze świetlne?

Steve Raffel I jedno, i drugie. Podczas prac nad Jedi Knight II wypowiadaliśmy się bardzo sceptycznie na temat pojedynków na miecze. Jednak pod koniec powstawania gry zauważyliśmy, że dostarczają one sporo frajdy. Podobnego zdania były prasa i gracze. Stało się więc dla nas jasne, że musimy rozbudować ten element.

GameStar Jak chcecie przez 30 godzin gry trzymać graczy w napięciu?

Steve Raffel Przygotowujemy niewiarygodnie różnorodne poziomy. Zamiast zmieniać otoczenie co trzy, cztery misje, gracz w Jedi Knight III będzie mógł zobaczyć w każdym zleceniu coś nowego, zarówno pod względem wizualnym, jak i biorąc pod uwagę sposób rozgrywki.


Zobacz również