Jego szerokość monitor

Telewizyjny standard Full HD zaczął obowiazywać także wśród monitorów, a z nim rozdzielczość 1080p. Dlatego praca na małych ekranach stała się mniej komfortowa. Obecnie wygodne minimum to modele 23-, 24-calowe. Przetestowalismy najnowsze monitory i podpowiadamy na co zwaracać uwagę przy wyborze takiego urzadzenia.

Podbój rynku monitorów przez ekrany panoramiczne w zasadzie się zakończył. Następną lokomotywą nakręcającą koniunkturę miało być 3D, ale okazało się, że ta technologia jeszcze nie przekonała większości typowych użytkowników peceta. W efekcie producenci postanowili rozwiązania innego typu. Otrzymaliśmy pełne spektrum monitorów z tunerami telewizyjnymi czy też podstawami umożliwiającymi regulację wysokości oraz obrót we wszystkich trzech osiach.

Nam najbardziej spodobało się jednak inne rozwiązanie - monitor Acer DX241H z wbudowaną przeglądarką stron WWW. Wystarczy do licznych gniazd USB podłączyć mysz i klawiaturę, za ich pomocą skonfigurować radiowe lub przewodowe połączenie z Internetem i uruchomić jeden z predefiniowanych portali albo prawdziwą przeglądarkę, przypominającą Chrome’a - to wszystko bez uruchamiania peceta. W takiej konfiguracji ten zmyślny monitor może zastąpić w wielu zadaniach prawdziwy zestaw komputerowy, kosztując o wiele mniej i zużywając tylko 40 W. Penetrować może nie tylko sieć, ale i pamięci masowe podłączone przez USB i karty z aparatów cyfrowych. Naszym zdaniem to jeden z najbardziej obiecujących pomysłów.

Monopol 16:9

Pierwsze telewizory panoramiczne miały ekrany o proporcjach boków 16:9 i rozdzielczości 1920x1080, podczas gdy w monitorach chętniej stosowano 16:10 i 1920x1200. Dzisiaj nie ma wątpliwości - format 16:9 zwyciężył. Okazało się, że proporcje 16:9 są korzystniejsze dla producentów, ponieważ przy tej samej przekątnej ekran ma mniejszą powierzchnię i potrzebuje mniej pikseli. Natomiast użytkownicy przekątną tradycyjnie uważają za miarę wielkości ekranu. Nic dziwnego, że do telewizorów HD wybrano 16:9. Producenci monitorów także szybko skorzystali z okazji i podążyli za tym trendem.

Panorama czy prawie kwadrat?

Formaty panoramiczne są lepiej dostosowane do naszego wzroku. Oczom łatwiej przenieść pole widzenia w poziomie niż w pionie. Łatwiej też spełnić warunek ergonomiczny, żeby wyświetlacz i oczy były na tym samym poziomie. Monitory panoramiczne są także lepsze do filmów i gier ze względu na lepsze dopasowanie ich kształtu do pola widzenia naszych oczu. Użytkownicy aplikacji biurowych także nie powinni narzekać. Panoramiczny ekran łatwiej podzielić na dwa i zmieścić na każdej części kartkę czy więcej pasków narzędzi.

Jedna rozdzielczość dla wszystkich

Do tej pory większe monitory zwykle dysponowały także większą rozdzielczością. Nie zmieniała się raczej wielkość piksela. Takie rozwiązanie miało swoje zalety, kąt między dwoma pikselami, a zatem i odległość oczu od ekranu mogły być takie same w wypadku dużych i małych ekranów. Teraz Full HD zaczyna pełnić funkcję standardu, razem z rozdzielczością 1920x1080, z którą jest kojarzony. Brak kompresji i innych przekształceń obrazu jest uważany za jedną z większych zalet tego formatu. Dlatego inna rozdzielczość, nawet większa od 1920x1080, może być słusznie uważana za niezachowującą standardu Full HD. Odpada znana z monitorów kineskopowych opcja zmiany rozdzielczości. W ekranach ciekłokrystalicznych taki zabieg zawsze powoduje utratę jakości.

Z tego powodu również małe i tanie monitory zaczynają ją obsługiwać. To rodzi problemy z wielkością czcionek i grafiki (taki monitor należy bliżej przysunąć do oczu, żeby zachować wygodę pracy) i naturalną potrzebę wymiany ekranu na większy. Dla producentów to tylko powód do radości. Inna rozdzielczość HD (1280x720) i pośrednia między nią a Full HD (w rodzaju 1680x1050) powoli znikają z rynku. Tego jeszcze nie było - po raz pierwszy w historii wyświetlacze duże i małe mają tę samą rozdzielczość. Różnią się, rzecz jasna, wielkością plamki.

LED-y mniej i bardziej prawdziwe

W monitorach LCD ekran zbudowany z ciekłych kryształów musi być podświetlany od tyłu, ponieważ element aktywny zatrzymuje światło, a nie wytwarza je. W monitorach z podświetleniem jarzeniowym akurat na to nie zwracano żadnej uwagi. Nic dziwnego, że wprowadzenie podświetlenia LED-owego namieszało także w nazewnictwie.

Producenci chętnie sugerowali, że mamy do czynienia z nową technologią, ale przecież ekran LCD pozostał ten sam - zmienił się tylko sposób podświetlenia. Łatwo o pomyłkę, gdyż LED-y są kojarzone ze świeceniem punktowym i łatwo sobie wyobrazić powstawanie obrazu właśnie z nich. I tak się dzieje, ale tylko na wielkich wyświetlaczach reklamowych. W niewielkich monitorach LED-y służą jedynie do w miarę jednorodnego podświetlenia z tyłu ekranu.

Ciemne szczegóły

Jeden z najtrudniejszych testów dla wyświetlaczy LCD. Symulujemy rozróżnianie szczegółów na bardzo ciemnym obrazie. Widzimy efekt rozłożenia szarości (żółte) na składowe barwne, na osi pionowej jest współczynnik gamma (powinien być 2,2), na poziomej rosnącą jasność. Od 2% jest nieźle, przy jednym procencie też nienajgorzej. Od piku czerwonego ważniejsza jest sumaryczna intensywność (żółty).

Warto zwrócić uwagę, że przejście z podświetlenia jarzeniowego na LED-owe nie poprawia jakości. Białe LED-y, których się do tego celu używa, w istocie nie generują światła białego, świecą mocno w okolicach 465 nm i w szerokim paśmie od 500 do 650 nm. Ich barwy nie można regulować, to zadanie muszą realizować ciekłe kryształy matrycy. Bardzo podobną charakterystykę ma światło emitowane przez jarzeniówkę. Tak że pod tym względem przejście na diody niczego nie poprawia.

Niemniej jednak podświetlenie diodowe ma spore zalety. Zużywa dużo mniej energii i zajmuje mniej miejsca. Dzięki temu mogą być rozmieszczone nie tylko za ekranem albo przy jego krawędziach. W drugim wypadku światło jest rozprowadzane za ekran za pomocą tzw. dyfuzorów. Wtedy ekran może być bardzo cienki, modne dzisiaj "żyletki" są konstruowane właśnie w ten sposób.

Fakty i mity na temat LED-ów

Producenci zapewniają, że podświetlenie LED-owe poprawia prawie wszystkie charakterystyki monitora, w tym współczynnik kontrastu, dokładność koloru, jednolitość jasności. Nie jest pełna prawda.

Współczynnik kontrastu zależy tylko od możliwości matrycy LCD, a konkretnie od stosunku poziomów przezroczystości otwartych i zamkniętych pikseli. Rodzaj podświetlenia nie ma z tym nic wspólnego.

Kontrast dynamiczny. W przeciwieństwie do popularnych dotychczas jarzeniówek LED-y mogą być rozjaśnione albo ściemnione natychmiast. To prowadzi do nadzwyczaj wysokich poziomów kontrastu dynamicznego, czyli uzyskanego przy różnym podświetleniu. Na przykład element ciemny jest rejestrowany przy niskim podświetleniu, a jasny przy pełnym. Ale w warunkach rzeczywistych, na przykład podczas oglądania filmu, możliwości wykorzystania dynamicznego kontrastu zdarzają się bardzo rzadko. W efekcie nie ma powodu, żeby zabiegać o superwysoki współczynnik tego kontrastu. Praktycznie wystarczy poziom 1000:1, osiągany w monitorach z tradycyjnym podświetleniem. Znakomity poziom to 3000:1.

Jednorodne podświetlenie. W droższych monitorach źródło światła umieszcza się za ekranem, ale w tańszych często jest ono zlokalizowane przy jego krawędziach. Podświetlenie całego ekranu uzyskuje się za pomocą wspomnianych wyżej dyfuzorów. Tak samo zbudowane są wyświetlacze w notebookach. Dla jednorodności podświetlenia znaczenie kluczowe ma jakość dyfuzora, a rodzaj źródła światła - trzeciorzędne. Dlatego monitory LED mogą być zarówno lepsze, jak i gorsze od modeli wykorzystujących światło jarzeniowe.

Gama kolorów zależy od właściwości filtrów barwnych matrycy LCD oraz widma światła podświetlającego. Trzykolorowe źródło światła (czerwony, zielony, niebieski) może zapewnić naprawdę wielką skalę barw, z czystymi i nasyconymi, ale to nie dotyczy monitorów domowych, obecnie zawierających białe LED-y z ciągłym widmem promieniowania złożonego kształtu. W efekcie modele z takim podświetleniem mają gamę kolorów zbliżoną do uzyskiwanej za pomocą jarzeniówek. Nie są identyczne, jednak nie do rozróżnienia gołym okiem.

Dokładność odwzorowania koloru. Rodzaj podświetlenia ma raczej niewielki wpływ na dokładność oddania koloru. Zależy ona bardziej od ustawienia monitora, jego elektroniki czy charakterystyki panelu LCD.

Jak z tego przeglądu widać, dobre strony krawędziowego podświetlenia białym LED-ami nie występują w nadmiarze. Jedyną niewątpliwą zaletą większości takich monitorów jest mniejszy pobór mocy. Ale jakość obrazu nie będzie lepsza, dopóki technologia nie zostanie zmieniona. Raczej nie stanie się to szybko, ponieważ krawędziowe podświetlenie diodowe jest dużo tańsze w produkcji od bardziej zaawansowanych rozwiązań, rzeczywiście poprawiających jakość obrazu.

Rodzaje matrycy

Jeszcze niedawno mieliśmy do wyboru tylko monitory z matrycami TN, których kąty widzenia i paleta kolorów są dalekie od ideału, albo bardzo drogie wyświetlacze typu S-PVA czy S-IPS. W roku 2009 pojawiły się tańsze wersje tych matryc, C-PVA oraz e-IPS.

C-PVA ma nieco prostszą strukturę piksela niż droga S-PVA. Jednakże nowa wersja odziedziczyła takie wady starej, jak tonalne przesunięcie podczas obserwacji pod kątem i utrata szczegółów w ciemnych scenach, kiedy patrzy się bezpośrednio na ekran. W każdym razie monitory C-PVA są bardzo dobre do pracy z grafiką i tekstem, jak również do aplikacji domowych. W grach mają zbyt długi czas reakcji.

Projektanci technologii e-IPS też uprościli strukturę subpiksela w porównaniu z S-IPS, zmniejszając koszty produkcji matrycy oraz powiększając jej przezroczystość. Dzięki temu taką samą jasność ekranu można osiągnąć w słabszym podświetleniu. Jednakże kąty widzenia w e-IPS są mniejsze niż w S-IPS. Gdy patrzysz z boku, obraz traci na kontraście, czernie zamieniają się w szarości. Co prawda, ekran może być pokryty specjalnym filmem, ale to kosztuje.

Nowe monitory z matrycami C-PVA i e-IPS nadal nie mogą bezpośrednio współzawodniczyć z modelami opartymi na TN, ponieważ są od 30% do 50% droższe i generalnie są za wolne dla zaawansowanych graczy. Jednak nowe, tańsze typy matryc zachowały dużo zalet droższych (S-PVA i S-IPS), więc jeżeli chcesz mieć dobry monitor z dużymi kątami widzenia w umiarkowanej cenie i nie oczekujesz bardzo krótkiego czasu reakcji, poważnie rozważ monitory z C-PVA i e-IPS. Matryca e-IPS jest nieco bardziej uniwersalna i wierniej oddaje kolory, podczas gdy C-PVA jest bardziej kontrastowa i nieco tańsza. Pierwsza sprawdzi się w obróbce fotografii, druga w biurze projektowym.

Wygaszać?

Nie ma dobrych wygaszaczy do ekranów ciekłokrystalicznych

Popularne obecnie wygaszacze ekranu pochodzą z czasów monitorów kineskopowych. Ich głównym zadaniem była oszczędność energii i ochrona luminoforu przez miejscowym wypaleniem przez nieruchomy obraz. Te wygaszacze kompletnie nie pasują do ekranów ciekłokrystalicznych. Często zamiast pomóc - szkodzą. Piksele w LCD nie wypalają się. Co gorsza, ciemny ekran, którego wyświetlanie na monitorach kineskopowych powoduje oszczędności, w większości urządzeń ciekłokrystalicznych działa wręcz przeciwnie - wyświetlenie ciemnego obrazu powoduje raczej większe zużycie niż jasnego. Tyle samo energii kosztuje podświetlanie, do tego dochodzi dodatkowa porcja potrzebna na zamknięcie ciekłego kryształu. Na dodatek LCD pobiera więcej prądu, gdy obraz na nim się zmienia - a tak właśnie działają właściwie wszystkie współczesne wygaszacze!

Do gier 2D wybierz monitor 3D!

Monitory mogące wyświetlać obraz 3D pojawiają się co jakiś czas. Ale niezależnie od chęci oglądania obrazów w trzech wymiarach warto taki model porównać ze zwykłym wyświetlaczem. Faktem jest, że okulary stereoskopowe narzucają ścisłe wymagania dotyczące rzeczywistego czasu reakcji monitora. Monitor musi zdążyć odświeżyć obraz wtedy, gdy są nieprzezroczyste - ten stan trwa raptem kilka milisekund.

Jeżeli to wymaganie nie będzie spełnione, pojawią się różne nieprzyjemne wizualne artefakty w trójwymiarowym trybie, dyskwalifikując monitor jako wyświetlacz treści 3D. Chociaż monitory 3D nie są rekordowo szybkie, jeżeli chodzi o czas reakcji (zwykle mają w specyfikacji zapisane 3 ms, podczas gdy dużo zwykłych monitorów nominalnie reaguje o 1 ms krócej), warto zauważyć, że wszystko to odbywa się przy częstotliwości odświeżania 120 Hz. Zatem zapalony gracz, chcący najszybszy monitor, powinien rozważyć model 3D, nawet gdyby w trzech wymiarach nie miał zamiaru oglądać.

Zwycięzcy

Dwie nagrody przydzieliliśmy monitorom najlepszym, nie kierując się ceną. Padły one łupem EIZO FORIS_FS2331 i NEC-a MultiSync EX231W. Kolejne dwie otrzymały urządzenia, które oferowały najwięcej za swoją cenę. Są to AOC e2343F oraz LG Flatron E2260V.


Zobacz również