Joanna Jabłczyńska: Bez komputera czuję się, jak bez ręki!

"Specjalnie nie buszuję po Internecie. Najczęściej załatwiam po prostu jakieś konkretne sprawy, korespondencję, rozmowy ze znajomymi" - mówi w rozmowie z PCWK Online Joanna Jabłczyńska, znana jako Marta Hoffer z serialu "Na Wspólnej". Popularna aktorka młodego pokolenia nie boi się robić zakupów przez Internet i zawsze znajdzie czas na pogaduszki ze znajomymi.

PCWK Online: Czy komputer to odpowiednia zabawka dla kobiet? Czy sama korzystasz z komputera?

Joanna Jabłczyńska: Komputer mam w domu, używam oczywiście, ale właśnie mam ogromny problem, bo od jakichś dwóch tygodni odmawia ze mną współpracy. Już wcześniej się buntował, potrafił się znienacka wyłączyć, jakieś dziwne dźwięki z siebie wydawać, ale dwa tygodnie temu to już się zepsuł na amen i jedynie raportuje, że brakuje mu jakiegoś programu. Niestety, ja nie mam zupełnie pojęcia o co mu chodzi, a na dodatek nie mam czasu, żeby się tym zająć, nie mam też raczej znajomych, którzy znaliby się na komputerach. Z drugiej strony naprawdę lubię posiedzieć przy komputerze i dlatego teraz czuję się jak bez ręki! Nie mogę sprawdzić maili, nie mogę w ogóle skontaktować się z ludźmi...

Joanna Jabłczyńska
Joanna Jabłczyńska

Joanna Jabłczyńska

Joanna Jabłczyńska karierę artystyczną rozpoczęła w 1993 roku od występów w Telewizyjnym Zespole Dziecięcym "Fasolki" (w którym szybko została solistką) oraz w programie telewizyjnym "TIK-TAK". Przez wiele lat prowadziła program dla dzieci "TELERANEK". Podkładała głos do filmów takich jak "Król lew II", "101 Dalmatyńczyków", "Czarownica Sabrina", "Spirited Away: W Krainie Bogów". Zagrała m.in. w filmach "Nigdy w życiu!", "Trzy szalone zera", w serialach "Klan" i "Na Wspólnej". Bardzo lubi sport. Pływa, jeździ na nartach, na łyżwach, na rowerze, a nawet potrafi żonglować. Z powodzeniem wystąpiła również na wybiegu jako modelka, oraz przed kamerami, jako dziennikarka autorskiego programu telewizyjnego.

W takim razie polecamy się, mam nadzieję, że uda się nam naprawić tę złośliwą maszynę. Kiedy jednak działa, to do czego najczęściej ją wykorzystujesz?

Najczęściej do kontaktów z ludźmi, głównie jest to poczta elektroniczna. Lubię też robić zakupy przez Internet. Korzystam też z bankowości internetowej. No i oczywiście Gadu-Gadu i ściąganie muzyki...

Oczywiście legalnej?

Oczywiście, choć ostatnio już w ogóle przestałam się tym zajmować, głównie z tego powodu, że komputer odmawia mi posłuszeństwa. Za to z Gadu-Gadu korzystam na okrągło!

Wracając do zakupów, nie uważasz, że może to być niebezpieczne? Tyle mówi się o sieciowych oszustach...?

Na szczęście, jeszcze nigdy nic złego mnie nie spotkało. Korzystam głównie z serwisów aukcyjnych i, jak na razie, nie miałam sytuacji, żeby na przykład ktoś mi nie przesłał zamówionej rzeczy czy też przesłał coś zupełnie innego, czy żeby była złej jakości. Poza tym mam już swoich zaufanych ludzi.

Oprócz serwisów aukcyjnych, jakie jeszcze strony odwiedzasz?

Swoją sprawdzam regularnie (śmiech). Nie, jakoś specjalnie nie buszuję po Internecie. Tak jak mówię, najczęściej załatwiam po prostu jakieś konkretne sprawy, korespondencję, rozmowy ze znajomymi.

Sporo czasu spędzasz na tych pogaduszkach?

Kiedyś zdarzało mi się więcej (śmiech). Teraz już mniej, ale... tak, sporo. To też zależy oczywiście od osoby. Są tacy ludzie, z którymi można rozmawiać godzinami i tak też mi się zdarzało i są też tacy, z którymi mam po prostu do załatwienia jakąś krótką sprawę, coś do przekazania i oboje się spieszymy.

Na czaty również wchodzisz?

Nie, ostatnio tylko byłam gościem na jednym z czatów i to była bardzo fajna sprawa, taki kontakt też bardzo lubię. Były bardzo fajne, inteligentne pytania, podobało mi się. Tym bardziej, że ja w ogóle bardzo lubię rozmawiać z ludźmi, lubię kontakt z fanami, którzy w jakiś tam sposób cenią mnie i doceniają moją pracę. Gry niespecjalnie mnie interesują. Kiedyś, jak byłam młodsza, to pamiętam, że grałam w Need for Speed. Akurat wyścigi, bo ja w ogóle interesuje się motoryzacją.


Zobacz również