Jobs: Blu-ray to bagaż zmartwień

Steve Jobs, szef Apple, zaatakował mocno Blu-ray. Jego zdaniem zasady dotyczące licencjonowania technologii są tak skomplikowane, że korporacja planuje się wstrzymać z wyposażaniem Maców i MacBooków w napędy Blu-ray.

Jak powiedział Steve Jobs portalowi ArsTechnica, aktualnie Blu-ray to prawdziwy bagaż zmartwień (ang. bag of hurt). Jego zdaniem umieszczenie napędów BD w najnowszych komputerach Apple nie byłoby dobre ani dla klientów, ani dla producentów. Dlatego właśnie firma pozostała przy DVD - by nie obciążać użytkowników kosztami sprzętu oraz licencji.

Wieści są zdecydowanie niekorzystne dla obozu stojącego za Blu-ray. Apple znane jest z innowacyjności. Jeśli Steve Jobs uważa, że technologia nie dojrzała jeszcze do debiutu na szerszą skalę, mogą za nim pójść inni producenci sprzętu komputerowego (patrz też: "Blu-ray do lamusa - już niedługo 1000 GB na płycie GE!")

Prezes Apple wyjaśnił też, dlaczego w komputerach pojawił się DisplayPort zamiast HDMI. Jego zdaniem pierwsze łącze to "gniazdo przyszłości", a HDMI jest ograniczony pod względem rozdzielczości, którą potrafi obsłużyć.


Zobacz również