Jobs zdrowy, Apple bezpieczny

Stan zdrowia liderów polityki i biznesu rzadko jest prywatną sprawą tych osób - szczególnie, gdy mowa o osobie tak znaczącej, jak Steve Jobs. Ostatnio pojawiły się plotki o poważnej chorobie szefa Apple'a...

Trzeba pamiętać, że przed czterema laty przeszedł on operację usunięcia rzadkiej formy nowotworu trzustki. W bieżącym roku ponownie był operowany, a podczas premiery iPhone'a 3G zauważono, że stracił na wadze i zażywa lekarstwa. Apple'owi nie udało się uspokoić nastrojów. Sytuację pogorszył tylko Peter Oppenheimer, który w poniedziałek oświadczył, że zdrowie Jobsa jest "jego prywatną sprawą". Uznano to za dowód nawrotu choroby, a że to właśnie Steve Jobs stoi za sukcesem Apple'a i, jak wiemy z przeszłości, firma bez niego nie potrafi sobie poradzić na rynku, giełda zareagowała nerwowo. Następnego dnia na otwarciu akcje firmy spadły o 12%, później jednak ponownie zdrożały i na zamknięciu były warte 2,6% mniej niż dzień wcześniej. Do pierwotnej ceny wróciły dopiero w środę.

Obecnie sytuacja się uspokoiła, gdyż Steve Jobs przekonał zarząd, że nie choruje na nowotwór. Pokazuje to jednak, jak ważną postacią dla firmy jest Jobs. Dzisiaj trudno w to uwierzyć, ale zanim powrócił on do założonej przez siebie firmy i ponownie objął stanowisko prezesa, Apple było postrzegane jako podupadająca marka.


Zobacz również