Kanada: akcja antybotnetowa z polskim akcentem

Kanadyjska policja przeprowadziła w środę akcję, wymierzoną w operatorów jednego z działających w Internecie botnetów (sieci komputerów-zombie). Aresztowano w sumie 17 osób; co ciekawe, policja poinformowała, że wśród kontrolowanych przez cyberprzestępców komputerów największą część - blisko 40 tys. - stanowiły "pecety" z Polski.

Policjanci szacują, że rozbita przez nich grupa odpowiedzialna jest za straty - poniesione przez firmy oraz internautów - rzędu 44,3 mln USD. Przestępcy kierowali klasycznym botnetem - czyli siecią komputerów z Windows, w których zainstalowano oprogramowanie umożliwiające wykorzystywanie maszyn bez wiedzy ich właścicieli. Z danych zdobytych przez policjantów podczas przeszukań wynika, że botnet wykorzystywany był do przeprowadzania ataków typu DDoS (Distributed Denial of Service), włamywania się na strony WWW oraz wysyłania spamu. Jeśli sąd uzna aresztowanych za winnych tych przestępstw, każdemu z nich grozi w Kanadzie kara do 10 lat więzenia.

Wszyscy aresztowani - mężczyźni w wieku od 17 do 26 lat - mieszkali na terenie kanadyjskiej prowincji Quebec (ich personaliów nie ujawniono). Do ich botnetu należało ok. 100 tys. komputerów z ponad 100 krajów - największe grupy stanowiły "pecety" z Polski (było ich ponad 39 tys.), Brazylii (29 tys.) oraz Meksyku (26 tys.).

To pierwszy w Kanadzie przypadek rozbicia tak dużej grupy przestępczej, specjalizującej się w działalności w Internecie.


Zobacz również