Kapelusze z głów - oto Fedora 9

Po mało urozmaiconej, ponurej zimie mamy niezwykle linuksową wiosnę. Zaczęło się od Mandrivy 2008 Spring, później pojawiło się wyczekiwane z utęsknieniem Ubuntu 8.04 LTS, teraz na nasze pulpity ma szansę zawitać Fedora 9, a za ok. miesiąc pojawi się kolejna wersja innego liczącego się gracza - czyli openSUSE 11.0. I choć znaczenie Fedory w ciągu ostatnich lat maleje, nie jest to system, obok którego można przejść obojętnie. Zwłaszcza najnowsze, dziewiąte wydanie, stanowi świeży powiew wśród ostatnio niezwykle popularnych klonów powstałych na bazie Ubuntu. Takie dystrybucje aż chce się testować, nawet jeśli nie każdemu przypadną do gustu w codziennej pracy!

Utarło się już, że w świecie Linuksów Mandriva i PCLinuxOS kierowane są do użytkowników najmniej zaawansowanych, którzy chcieliby, by wszystko działało im z pudełka. Tuż za nimi dumnie kroczy Ubuntu, z każdą wersją robiące olbrzymie postępy, niekiedy wyprzedzające Mandrivę. W tej okolicy znajduje się też openSUSE, które jednak sprawia wrażenie systemu zaprojektowanego raczej z myślą o odbiorcach korporacyjnych znajdujących się pod opieką doświadczonego administratora. Na drugim końcu skali znajdują się Debian, Slackware i Gentoo, w tej właśnie kolejności.

Przez pewien czas Fedora 9 traktowana była jak bezpośredni konkurent Mandrivy - głównie za sprawą obsługi większej liczby urządzeń - ale z czasem znalazła się poza zbiorem dystrybucji ometkowanych hasłem "dla początkujących". Obecnie jest ona uważana za system dla miłośników Linuksa, którzy wiedzą, czego chcą (programiści, hakerzy, dłubacze) i nie boją się czasem zabawić z plikami tekstowymi ani nie przerażają ich angielskie komunikaty w dziwnych miejscach.

Fedora 9 - początek instalacji

Fedora 9 - początek instalacji

Instalacja

Jak to zwykle z nowym wydaniem Fedory bywa, próbowaliśmy ją zainstalować na starym, wiernym dysku SCSI. Oczywiście się nie udało - system nie był w stanie go dostrzec, choć Ubuntu i Mandriva z tym samym kernelem (i z wcześniejszymi!) radzą sobie z zadaniem bez większych trudności. Cóż: błąd był może i zabawny za pierwszym, drugim i trzecim razem, ale teraz damy sobie spokój z jego wytykaniem. Dyski o tych pojemnościach (niecałe 10 GB) stanowią obecnie bardziej ciekawostkę niż naprawdę wykorzystywany sprzęt.

Pytanie o hasło - cóż, kiedyś musiał pojawić się pierwszy komunikat po angielsku

Pytanie o hasło - cóż, kiedyś musiał pojawić się pierwszy komunikat po angielsku


Zobacz również