Kapitan Wrona wylądował w wielkim stylu na Facebooku

Jak zdobyć błyskawicznie tysiące fanów na Facebooku? Wystarczy wylądować samolotem bez podwozia.... Ostatnio w mediach mówi się tylko o tym - mistrzowsko wykonane awaryjne lądowanie Boeinga 767 na Okęciu z kapitanem Wroną za sterami uczyniło z nieznanego do tej pory pilota medialnego bohatera. Także w internecie.

Lądowanie na Okęciu Boeinga 767

Z danych Fanpage Trender (narzędzie wspierające marketing na Facebooku) wynika, że od pół roku nikt inny na Facebooku w Polsce nie zdobył tylu fanów w tak krótkim czasie.

Kapitan Wrona wylądował na Facebooku w wielkim stylu

W ciągu kilku godzin powstało aż 20 nieoficjalnych profili (fanpage) kapitana Wrony - łącznie to aż kilkadziesiąt tysięcy fanów. To, co innym profilom zajmuje co najmniej dobę przy mocnym wsparciu reklamowym, kapitan Tadeusz Wrona osiągnął w kilka godzin. Jeżeli chodzi o szybkość wzrostu, to nikomu do tej pory nie udało się zyskiwać fanów w takim tempie.

- Marketerzy głowią się jak zdobyć dla profilu firmy wielu fanów, emitują reklamy, projektują specjalne konkursy i aplikacje, a tymczasem przepis na sukces jest znacznie prostszy - wystarczy wylądować na lotnisku - powiedział dr Jan Zając, psycholog Internetu z Uniwersytetu Warszawskiego, współtwórca Fanpage Trendera.

Kpt. Wrona na Facebooku

Kpt. Wrona na Facebooku

Najpopularniejsze profile na Facebooku związane z lądowaniem na Okęciu

Dwa największe profile to - BrawoKapitanTadeuszWrona i KapitanWronaFP - każdy z nich ma obecnie ponad 32 tys. fanów. Na całej sprawie zyskał też LOT na Facebooku. Profil PLL LOT zyskał kilkuset nowych fanów i tysiące komentarzy. Również Lotnisko Chopina cieszyło się dużym zainteresowaniem.

- W przeszłości już kilkakrotnie mieliśmy na Facebooku takie wybuchy entuzjazmu i uwielbienia dla różnych postaci, na przykład dla Henryki Krzywonos, która w ciągu kilku dni po swoim zeszłorocznym wystąpieniu na uroczystościach z okazji 30-lecia Solidarności zyskała kilkadziesiąt tysięcy fanów. (...) Zazwyczaj taki entuzjazm trwa jeden, góra kilka dni, później się wypala - powiedział dr Zając.

Facebook - miejsce przeżywania wspólnych emocji

Jak widać internet potrafi spełnić funkcje społeczne, chociaż nie wszyscy w to wierzą. Cała sprawa awaryjnego lądowania na Okęciu pokazała jak bardzo istotnym środkiem komunikacji stał się Facebook - obecnie ma już ponad 7 milionów użytkowników w Polsce.

- (...) Facebook spełnił rolę miejsca wspólnego świętowania, przestrzeni, w której ludzie mogli wspólnie cieszyć się z wyczynu pilota (...) I choć dzisiejsi fani za tydzień do tych fanpage'ów nie będą już zaglądać, to ostatnia doba pokazała, że Polacy potrafią wspólnie przeżywać nie tylko porażki, ale i sukcesy - komentuje dr Mirosław Filiciak, kulturoznawca ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie.


Zobacz również