Kara dla Intela - komentarze po decyzji Komisji Europejskiej

Podmioty antymonopolowe i regulatorzy rynku sprawdzają, gdzie przebiega granica przepisów prawnych - twierdzi Bruce Sewell, wiceprezes Intela, komentując decyzję Komisji Europejskiej o ukaraniu koncernu ogromną karą finansową za praktyki monopolistyczne.

13 maja Komisja Europejska ukarała firmę Intel grzywną w wysokości 1,06 miliarda euro za praktyki monopolistyczne oraz strategię rynkową naruszającą zasady uczciwej konkurencji. Oprócz ogromnej kary finansowej producent procesorów musi zaprzestać praktyk udzielania zniżek wytwórcom i sprzedawcom komputerów na zasadach całkowitej lub prawie całkowitej wyłączności. Intel nie może też płacić producentom za opóźnianie premier komputerów z układami AMD.

Dirk Meyer, prezes AMD, uważa decyzję KE za "niezwykle istotny krok do utworzenia rynku działającego w oparciu o zasadę uczciwej konkurencji.(...) Jesteśmy zadowoleni, że już wkrótce to klienci a nie Intel będą dyktowali warunki."

KE ogłasza decyzję o ukaraniu Intela - zobacz wideo:

"Orzeczenie nie jest skierowane przeciw wszystkim zniżkom, tylko tym, które wykorzystywane są do nadużywania pozycji rynkowej" - przekonywała unijna komisarz Neelie Kroes. Pani komisarz wyraziła przekonanie, że "nie wyobraża sobie, by w decyzji było coś niejasnego". Bruce Sewell, wiceprezes Intela, jest wręcz przeciwnego zdania: "Jest dla mnie tajemnicą, o zaprzestanie jakich praktyk jesteśmy proszeni" i dodaje, że decyzja KE nie oddziela definicji zniżki nielegalnej od dopuszczalnej.

Zdaniem Sewella w ostatnich latach nastąpiła ewolucja prawa antymonopolowego oraz sposobu, w jaki firmy dominujące na rynku mają oferować zniżki. "Dostrzegamy pewną ciągłość myślenia - głównie w Komisji Europejskiej, ale także w Korei Płd. i Japonii - że zniżki również mogą być antykonkurencyjne". Podmioty antymonopolowe i regulatorzy rynku sprawdzają, gdzie przebiega granica przepisów prawnych - twierdzi Sewell.

Zarzut praktyk monopolistycznych Intel usłyszał również w Stanach Zjednoczonych. Christine Varney, nowa szefowa departamentu antymonopolowego w amerykańskim ministerstwie sprawiedliwości zapowiedziała niedawno, że wraz z nastaniem nowej administracji (po objęciu fotela prezydenta USA przez Baracka Obamę) egzekwowanie przepisów chroniących uczciwą konkurencję będzie bardziej energiczne. "Im więcej podmiotów antymonopolowych do nas dołączy, tym lepiej" - ocenia N. Kroes.

Firma będzie odwoływać się od decyzji KE. Proces ten może potrwać nawet kilka lat.

Aktualizacja: 14 maja 2009 14:18

Artykuł wzbogaciliśmy o wideorelację z konferencji, na której Komisja Europejska ogłosiła decyzję o ukaraniu Intela.


Zobacz również