Katarzyna Grochola: "Przy mnie komputery po prostu przestają działać"

"Używam komputera do pisania, do korespondencji, z przerwami zresztą, bo jestem bardzo często rozłączana. Korzystając z okazji, dziekuję bardzo telekomunikacji za takie przygody." - mówi w rozmowie z PCWK Online Katarzyna Grochola, pisarka, autorka m.in. powieści "Nigdy w życiu".

PCWK Online: Czy używa pani na co dzień komputera?

Katarzyna Grochola: Używam komputera, mam bardzo dobry komputer i on robi mi takie cuda, których nie robi żaden inny komputer na świecie. Na przykład, przy przenoszeniu tekstu z twardego dysku na dyskietkę czy do kosza, ten tekst kompletnie znika. Nie ma go ani na dysku, ani na dyskietce, ani w koszu. I mam na to dwóch świadków. Specjalista od komputerów patrzył na to i mówił: "Widziałem, że pani nic nie nacisnęła, ale to jest niemożliwe!" W redakcji Gazety Wyborczej udało mi się rozłączyć komputery na minutę, a tam są podobno trzy poziomy zabezpieczeń. Nic nie dotykałam, powiedziałam tylko, że przy mnie komputery nie działają. I przestały działać.

Katarzyna Grochola
Katarzyna Grochola

Katarzyna Grochola

Katarzyna Grochola - autorka m.in. powieści "Osobowość ćmy" (najnowsza), "Nigdy w życiu", monodramu "Przegryźć dżdżownicę". Autorka felietonów i współscenarzystka najpopularniejszych seriali telewizyjnych: "M jak miłość" oraz "Na dobre i na złe". Zanim rozpoczęła się jej kariera literacka pracowała jako korektorka, dyrektor składu celnego, aktorka, sekretarka, maszynistka, a nawet konsultantka w biurze matrymonialnym.

Komputer służy pani wyłącznie do pracy?

Używam komputera do pisania, do korespondencji, z przerwami zresztą, bo jestem bardzo często rozłączana. Korzystając z okazji, dziekuję bardzo telekomunikacji za takie przygody. Gram też w głupie gry komputerowe. Miałam kiedyś taką ulubioną, chodziło się, coś się zbierało, takie najprostsze gierki (śmiech). Tetris to już jest wysoki poziom w porównaniu z tym, w co ja gram. Ja gram w takie gry, w których komputer nie może być sprytniejszy ode mnie, czyli mogę go zwyciężyć. Pamiętam nawet swoją pierwszą grę, ponieważ mam komputer od lat 20-tu, był to "Attic Attack" na ZX Spectrum i ja bym taką grę teraz bardzo chciała. Może wasze wydawnictwo by mi ją przesłało? Mój adres mailowy to (...). Albo taką grę, która jest tylko na MacIntosha? Strzela się w niej do dżdżownicy...

Korzysta pani z Internetu?

Nie korzystam w sposób, w jaki najczęściej jest wykorzystywany, czyli dla wyszukiwania jakiś informacji. Dlaczego? Skończyłam właśnie książkę "Osobowość ćmy", w trakcie pisania były mi potrzebne jakieś wiadomości o ćmach i znalazłam na ten temat zaledwie trzy strony w języku polskim, o tym, że ćmy to motyle nocne. No, tyle to ja wiedziałam mając 4 latka. Słowem, Internet mnie rozczarował. Raz nawet trafiłam na jakąś dyskusję i rozczarowałam się jeszcze bardziej. Jakieś dziwne nicki, jakieś "siema", jakieś przekleństwa, jakieś obrażanie się...

Ale chyba Internet ma też i jakieś dobre strony?

Na pewno cudowne jest to, że rzeczywiście świat się skurczył, że wystarczy, dla przykładu, wstukać kilka znaków na klawiaturze i już wiemy, czy żyje nasz przyjaciel w Stanach, co u niego słychać. Przez Internet zamawiałam bilety do Bangkoku, to było cudowne, bo dostałam od razu potwierdzenie, mapkę dojazdu, wszelkie potrzebne mi informacje, itd.

A jakieś złe strony?

Anonimowość i wolność. Źle rozumiana wolność, gdyż w internecie jest to wolność od czegoś, od odpowiedzialności. Nadużywanie - strony pornograficzne, pornografia dziecięca. Poza tym ja bym nie ufała Internetowi. Jeżeli dzięki temu, że przestaje pracować komputer, ja nie mogę wyjechać z miasta, bo nie mogę kupić biletów, to jest to sytuacja niebepieczna. Na wszelki wypadek, nie uzależniajmy się zatem od komputerów.


Zobacz również