Kieszonkowcy w Second Life

Gra Second Life coraz bardziej upodabnia się do rzeczywistości. W sieci pojawiły się plotki, jakoby ostatnio w wirtualnym świecie pojawili się... Kieszonkowcy.

Całą sprawę ujawnił Dean Takahashi z San Jose Mercury News. Jego zdaniem, problem jest bardzo poważny. Wirtualny rynek Second Life już teraz ma bowiem sporą wartość. Teraz, kiedy okazało się, że w grze można bardzo łatwo pozbawić innych gotówki, pojawiło się niebezpieczeństwo rozpadu systemu.

Twórcy Second Life natychmiast odpowiedzieli na artykuł. Jeden z przedstawicieli Linden Lab stwierdził, że problem można naprawić wydając patch do gry. Ten jednak jeszcze się nie pojawił. Jak działa złodziejski proceder?

Procedura jest bardzo prosta. Wystarczy przejść obok avatara stworzonego przez hakera. Wyświetli nam się wtedy informacja, że zostaliśmy pozbawieni określonej liczby wirtualnych pieniędzy. Minimalna odległość potrzebna do dokonania kradzieży to 100 wirtualnych stóp.

Hakerzy na całej operacji zyskują wbrew pozorom bardzo dużo. Wirtualne dolary z Second Life można bowiem wymienić na prawdziwe pieniądze. Obecnie 250 dolarów wirtualnych stanowi równowartość jednego dolara amerykańskiego.

Ciekawe jak producent gry rozwiąże ten problem. Obawiamy się jednak, że sam patch może nie wystarczyć. Wtedy Second Life dotknie pierwszy, naprawdę poważny problem. Miejmy jednak nadzieję, że tak się nie stanie.


Zobacz również