Kim dla mnie był Steve Jobs

Każdy z nas stracił kiedyś kogoś bliskiego; przyjaciela, członka rodziny, a odejście drugiej osoby to nieodłączny element naszego życia, który trwał od zawsze i nigdy się on nie zmieni, tak samo jak zawsze będzie temu towarzyszył ból. Wiele osób na świecie wczoraj go odczuło, gdyż odszedł wielki człowiek - Steve Jobs.

O tym co się stało dowiedziałem się wczoraj rano; każdy dzień zaczynam od tego, iż zaraz po przebudzeniu otwieram klapę komputera i sprawdzam co się przez te kilka pierwszych godzin wydarzyło. Wczoraj wszędzie najważniejsza była tylko jedna informacja. Zawsze kiedy dowiadujemy się o czyimś odejściu nie możemy w to uwierzyć i staramy się przekonać samych siebie, że jest to jakiegoś rodzaju chory żart. Niestety tak nie było. Ale tak naprawdę ten fakt dociera do mnie dopiero dziś, kiedy ten największy szum medialny opadł, emocje się uspokoiły, a ja sam trochę sobie wszystko przemyślałem.

Jestem fanem marki Apple

Marki, czyli nie tylko produktów, bo w tym przypadku sam Steve Jobs był Marką. Był człowiekiem, który zmienił i ukształtował całą branże IT jaką dziś znamy, a także miał ogromny wpływ na rozwój filmów animowanych, za sprawą założenia i rozwinięcia firmy Pixar - dla mnie jako kinomana to bardzo ważny fakt. Wczoraj jednak nie miało znaczenia czy ktoś, kto interesuje się nowymi technologiami, jest fanem Apple, Microsoft czy innych firm obecnych na rynku. Bez znaczenia było to, czy w ogóle jakąś firmę lubimy mniej lub bardziej. Najważniejsze było to, że wszyscy mieliśmy świadomość jak ważna osoba odeszła.

Takie produkty jak Macintosh, iPod, iPhone czy iPad, miały bez wątpienia wielki wpływ na to jak dziś korzystamy z komputerów i urządzeń mobilnych. To Apple wyznaczyło trendy jakimi potem podążyli inni. Jednak dla mnie Steve Jobs to coś więcej niż świetne produkty, które ułatwiają mi codzienne życie. To mądry człowiek, który swoimi słowami i czynami dotarł do mnie i pomógł mi zrozumieć jakimi ścieżkami w życiu powinno się podążać.

Słynne przemówienie Jobs'a

W 2005 roku na Uniwersytecie Stanforda Jobs wypowiedział między innymi te słowa:

"Czasami życie uderzy cię cegłą w głowę. Nie trać wiary. Jestem przekonany, że jedyną rzeczą, która dawała mi siłę by iść ciągle naprzód było to, że kocham to co robię. Jest to tak samo prawdziwe w pracy, jak i w stosunku do ukochanych osób. Praca wypełni dużą część twojego życia, zatem jedyną możliwością, by być w pełni usatysfakcjonowanym, jest dobrze pracować. Jedynym sposobem, by dobrze pracować, jest robienie tego, co uważasz za wspaniałe zajęcie. Jeżeli jeszcze tego nie znalazłeś, szukaj dalej. Nie spoczywaj. Jak ze wszystkimi sprawami serca, będziesz wiedział, kiedy to odnajdziesz. Tak jak z każdym dobrym związkiem, będzie ci coraz lepiej w miarę, jak będą upływać lata. Zatem szukaj, dopóki tego nie znajdziesz. Nie odpuszczaj."

Dla mnie, jako młodego człowieka są one wyjątkowo ważne, gdyż pomogły mi zrozumieć, ze robienie czegoś czego się nie kocha nie ma najmniejszego sensu. Sprawa niby oczywista, ale czasami potrzeba nam kogoś kto nas w tym uświadomi. Mnie uświadomił w tym właśnie Jobs.

Natomiast drugimi słowami, które na mnie osobiście bardzo wpłynęły, to te które padły w dalszej części tego samego wystąpienia:

"Wasz czas jest ograniczony, więc nie marnujcie go, na życie życiem innych. Nie dajcie złapać się w dogmat, którym jest życie koncepcjami myślenia innych ludzi. Nie pozwólcie, by szum opinii innych zagłuszył wasz własny wewnętrzny głos. I co najważniejsze, miejcie odwagę podążać za głosem waszego serca i intuicji. One w jakiś sposób już wiedzą, kim naprawdę chcecie być. Wszystko poza tym, jest drugorzędne."

Bardzo polecam obejrzenie całego przemówienia.

Steve Jobs, to człowiek który poprzez całe swoje życie pokazał, że jeśli czegoś naprawdę chcemy, jeśli kochamy to co robimy i będziemy w tym nieustępliwi to musi nam się udać. Po raz kolejny, sprawa oczywista, jakby się mogło wydawać, ale na świecie wiele prawd jest oczywistych, tylko często o nich zapominamy.

Zasługi Jobs'a nie podlegają wątpliwości

Jego nieustępliwości w dążeniu do celu, to na mnie zrobiła ogromne wrażenie jego postawa w walce z chorobą. Gdy dowiedział się o nowotworze, lekarze dawali mu początkowo około 6 miesięcy życia. Prowadził tę walkę przez kilka następnych lat, oddając się przy tym niesamowicie swojej pracy i pasji. Chociaż walka była męcząca na tyle, że w ostatnim czasie musiał on nawet zrezygnować z funkcji CEO w Apple.

Kim dla mnie był Steve Jobs?

Ogromnym wizjonerem, człowiekiem, który nie ustępował pomimo przeciwności jakie stawiał przed nim los, a także tym który wiedział czego chce i nie pozwalał na to by pod wpływem innych zmieniać swoją wizję. Był tym, który potrafił porwać za sobą tłumy; to właśnie jego charyzma sprawiła, że powstało zjawisko "fanboya Apple" - uwielbiamy nie tylko produkty tej marki, ale przede wszystkim Steve'a, który dla nas był kimś więcej niż tylko założycielem i CEO firmy. Dla nas, "fanboyów" ale także po prostu użytkowników był to swego rodzaju przyjaciel, któremu zależało na tym by używanie przez nas sprzętu z nadgryzionym jabłkiem było proste, intuicyjne i przyjemne, a także otoczone estetyką.

Steve na pewno nie był pozbawiony wad, w końcu był tylko człowiekiem, lecz zdecydowanie jednym z tych lepszych. Chciał zmieniać świat, chciał zostawić coś po sobie i myślę, za sam do końca nie był świadom tego jak bardzo mu się to udało. To nie koniec zmian. Będą one postępować dalej, będziemy świadkami tego, jaką drogę dalej obierze Apple, jaką pójdą inni producenci, bo przecież świat idzie dalej. Skończyła się po prostu pewna era, którą śmiało można nazwać "Erą Steve'a Jobs'a". Nie usłyszymy już słynnych "Amazing!" czy "One more thing…" ale może będę inne, równie porywające i charakterystyczne słowa. Może za kilka ładnych lat znów pojawi się kolejny wielki wizjoner; nie taki jak Steve Jobs, bo on był jedyny w swoim rodzaju, ale może ktoś na jego miarę? I niekoniecznie w Apple.

Wczoraj pojawiło się wiele tekstów, które były zakończone pewnymi słowami, które kiedyś powiedział Steve Jobs. Sądzę, że ja również nie mógłbym zakończyć swojej wypowiedzi inaczej.

"Stay hungry, stay foolish"


Zobacz również