Kino nocne

Noc. Warszawa śpi. Kreatywni zbierają się do domów, żeby "odmieszkać" trochę czynszu i odpocząć od komputerów. Ale ktoś zaraz po przekroczeniu progu włączy własny komputer. Tu po nocach powstaje film o robocie, który konstruuje innego robota - kobietę. Za parę tygodni zobaczą go tysiące ludzi w Internecie.

Noc. Warszawa śpi. Kreatywni zbierają się do domów, żeby "odmieszkać" trochę czynszu i odpocząć od komputerów. Ale ktoś zaraz po przekroczeniu progu włączy własny komputer. Tu po nocach powstaje film o robocie, który konstruuje innego robota - kobietę. Za parę tygodni zobaczą go tysiące ludzi w Internecie.

Robot-stwórca podzielił los doktora Frankensteina. Za to Grzegorz Jonkajtys - twórca filmu zatytułowanego "Mantis" - ma się coraz lepiej. Do tej pory zajmował się najczęściej grafiką dwuwymiarową, choć często korzystał w niej z dodatkowych elementów 3D. Przez dwa lata pracował w naszej redakcji: przygotował sporo okładek i ilustracji. Zaczynał robić animacje, które pojawiały się na naszych CD-ROM-ach. W końcu zajął się animacją na poważnie. Jego pierwszy komercyjny film zobaczyło pół Polski: była to reklama

Kredyt Banku, sponsora "Pana Tadusza", wyświetlana w każdym kinie przed projekcją filmu. W końcu Grzesiek trafił do Platige Image, firmy zaliczanej do krajowej czołówki w dziedzinie postprodukcji reklam. "Mantis", wtedy jeszcze w początkowej fazie, był przepustką Grześka do firmy.

Pomysł na film powstał w jednej chwili. Gorzej było z realizacją: cały projekt zabrał dziewięć miesięcy. Trwało to długo, nie tylko dlatego, że autor pracował wyłącznie po godzinach. Całość została przygotowana w pełnej rozdzielczości telewizyjnej, a Macintosh - według Jonkajtysa - nie spisał się najlepiej jako platforma do grafiki trójwymiarowej. Film powstał w programie Cinema 4D XL. Choć ta wersja produktu Maxona ma w porównaniu choćby z Lightwave'em braki, jeśli chodzi o jakość renderingu i prędkość animacji, to jednak na Macu oferuje dużą stabilność i szybkość renderingu.

"Mantis" powstawał jako dzieło "do szuflady", ale wywołał duże zainteresowanie. Informacje o nim pojawiły się w wyspecjalizowanych serwisach internetowych, dotyczących 3D na całym świecie. Przez trzy miesiące stronę Grześka - www.mantis.3d.pl odwiedziło ponad 13 000 osób. Prawie 20 000 ściągnęło film z różnych serwerów. Na wielkich targach Siggraph w Los Angeles poświęconych grafice komputerowej "Mantisa" pokazywał na swoim stoisku Maxon. Artykuły o filmie ukazały się w kilku pismach w USA i Europie. Na naszym dysku możecie zobaczyć pełną wersję "Mantisa".


Zobacz również