Kino za grosik

Niskobudżetowe zestawy kina domowego mogą stać się wkrótce najpopularniejszymi (bo najtańszymi) propozycjami dla miłośników DVD. Już za niecałe 4000 zł możemy mieć kompletny system. Sprawdziliśmy dwa zestawy: SC-DV170 Technicsa i SC-HT80 Panasonica.

Niskobudżetowe zestawy kina domowego mogą stać się wkrótce najpopularniejszymi (bo najtańszymi) propozycjami dla miłośników DVD. Już za niecałe 4000 zł możemy mieć kompletny system, którego funkcje w niczym nie ustępują swoim droższym odpowiednikom.

Najnowsze technologie wiążą się zwykle z bajońskimi cenami urządzeń. Sprzedawcy sprzętu audio-wideo spotykają klientów, którzy wolą poczekać kilka lat, aż wymarzony amplituner czy odtwarzacz będą mogli kupić taniej. Przyzwoity system kina domowego w Polsce kosztuje od kilkunastu do kilkudziesięciu (a nawet kilkuset) tysięcy złotych. Włos jeży się na głowie tym, którzy wysupłali na ten cel kilka tysięcy. Potrzeby mniej zamożnych klientów usiłują zaspokoić firmy, które starają się wprowadzić na rynek rozwiązania pośrednie - miniaturowe zestawy wyposażone w komplet głośników w systemie Dolby Digital. Tradycyjnie najszybciej reagują producenci nastawieni na masową sprzedaż, np. Technics czy Panasonic.

Potęgi elektroniczne świata prześcigają się w zbudowaniu zestawu kina domowego, który mieściłby się w przedziale niskobudżetowym i pozwolił pozyskać jak najwięcej klientów o umiarkowanych dochodach. To właśnie do nich jest kierowana oferta tanich i wielofunkcyjnych zestawów. Decydując się na zakup takiego systemu, nie dajmy się zwieść licznym przyciskom, kolorowemu wyświetlaczowi czy wadze. Istotne są parametry i osiągi urządzeń, o które zawsze należy pytać sprzedawcę.

Technics SC-DV170

Stylowa oprawa i masa przycisków, pełniących konkretne funkcje.

Stylowa oprawa i masa przycisków, pełniących konkretne funkcje.

Wygląd

Zestaw Technicsa składa się z czterech odrębnych elementów: amplitunera audio-wideo, procesora dźwięku dookólnego, dwukasetowego magnetofonu oraz pięciopłytowego zmieniacza płyt DVD i CD. Urządzenia mieszczą się w srebrnej stylowej oprawie z całą masą najróżnorodniejszych przycisków, pokręteł i świecidełek. Po zapoznaniu się jednak z prezentowanym kompletem przestają nas dziwić liczne przyciski i pokrętła, bo wszystkie one pełnią konkretne i niezbędne funkcje. Migające wyświetlacze natomiast to efektowny dodatek, którego zadaniem jest zapewne zwrócenie uwagi niezbyt doświadczonego i niezdecydowanego klienta. Srebrny kolor obudowy i przedniego panela dodaje zestawowi gracji i pozwala na ustawienie go w każdym pomieszczeniu. SC-DV170 może być uzupełnieniem nawet najbardziej wyszukanej aranżacji pokoju. Innym ciekawym elementem jest idealnie zachowana symetryczność. Wyświetlacze w amplitunerze i procesorze znajdują się w centralnej części ścianki przedniej, prześwity w kieszeniach magnetofonowych są skomponowane w środku, przy zachowaniu jednoczesnej symetryczności względem wyświetlaczy oraz szuflady w odtwarzaczu DVD/CD. Potencjometr odpowiedzialny za siłę głosu w amplitunerze, pokrętło służące do zmiany trybów odtwarzania w procesorze dźwięku oraz okrągła oprawa podstawowych funkcji zmieniacza są umieszczone symetrycznie po prawych stronach przednich ścianek.

Nadmiar zastosowanych elementów przestaje zadziwiać po podłączeniu urządzenia

Nadmiar zastosowanych elementów przestaje zadziwiać po podłączeniu urządzenia

Klienci zainteresowani zakupem SC-DV170 mogą uważać, że system czteroelementowy można dowolnie zestawiać i komponować. Niestety, w tym przypadku jest to niemożliwe. Poszczególne komponenty zestawu mają niejako z góry przypisaną kolejność ustawienia. Dzieje się tak z powodu pasków połączeniowych, które stanowią integralną część poszczególnych urządzeń. W ten sposób producenci zabezpieczają się przed sprzedażą części luzem. Wadą pasków jest to, że szybko łamią się, a taka usterka nie podlega naprawom w ramach gwarancji.

Podczas rozstawiania i podłączania zestawu moją uwagę zwróciła waga urządzeń. Najcięższy okazał się amplituner, a waga magnetofonu i zmieniacza DVD/CD sugerowała, że są zbudowane tylko z obudów zamaskowanych sprytnie przednimi płytami. Jednak moje obawy co do liczby oraz jakości zastosowanych elementów mechanicznych i elektronicznych szybko się rozwiały, gdy podłączyłem urządzenie.


Zobacz również