Kirsten Dunst: Apple iCloud to "kawał g...."

Kirsten Dunst, której nagie zdjęcia "wyciekły" do Sieci, pokazała za pośrednictwem Twittera, co myśli o usłudze Apple iCloud.

Internet żyje wydarzeniem związanym z "wyciekiem" do Sieci pornograficznych zdjęć hollywoodzkich gwiazd takich jak Jennifer Lawrence, czy Kirsten Dunst. Odpowiedzialny za to haker poinformował, że wspomniane materiały zdobył włamując się do usługi Apple iCloud. Nieco później serwis The Next Web napisał, że odpowiada za to luka w usłudze Znajdź mój iPhone, która została wczoraj załatana przez Apple.

O ile jednak przeglądając komentarze w tej sprawie wydaje się, że wina faktycznie w głównej mierze leży po stronie firmy Apple, która niedostatecznie zabezpieczyła swoją usługę, o tyle można także założyć, iż źródeł przecieku było więcej. Nie powinno jednak dziwić, że krytyka skupiła się póki co na twórcy iPhone'a. Dołączyła do niej także Kirsten Dunst, która zamieściła dzisiaj na Twitterze następujący wpis:

Jak widzicie, do słów "Dziękuję iCloud" dołożyła dwa emotikony, których tłumaczenie bardzo dosadnie pokazuje, jaki stosunek gwiazda ma obecnie do usługi Apple...

Konferencja Apple nadchodzi

Na koniec warto dodać, że afera z pornograficznymi zdjęciami gwiazd pojawiła się w bardzo niekorzystnym dla Apple okresie. Już za kilka dni, 9 września, będziemy bowiem świadkami konferencji, podczas której zaprezentowany zostanie smartfon iPhone 6.


Zobacz również