Kłopoty CDNow

Ze studium firmy Arthur Andersen wynika, że finanse CDNow wystarczą na działalność firmy tylko do końca września.

Internetowy gigant w sprzedaży muzyki - CDNow - traci płynność finansową. Według przygotowanego przez Arthur Andersen studium, fundusze firmy pozwolą jej na działalność tylko do 30 września br. Firma "traciła na spadających zyskach ze swych operacji, ma niedostatek kapitału operacyjnego oraz znaczące płatności związane z kontraktami marketingowymi, co stawia pod znakiem zapytania możliwość kontynuowania przez nią działalności" - czytamy w raporcie przekazanym pod koniec stycznia zarządowi firmy. Gdy we wtorek ogłoszony został coroczny raport o stanie firmy, do którego dołączono analizę Arthur Andersen, akcje CDNow spadły o 25%.

Rezerwy finansowe firmy, przy średnich wydatkach 15 mln USD miesięcznie, starczą na nie dłużej niż sześć miesięcy. 20 marca firma ogłosiła zamiar ograniczenia wydatków operacyjnych, ale wiadomo że jedyną szansą na uratowania CDNow przed bankructwem jest znalezienie partnera. Problemem firmy, według analityka Goldman Sachs Anthony'ego No, jest to, że branża ta nie należy do najbardziej rozwojowych. Przemysł dystrybucji muzyki online jest niewielki, a poza Internetem towar ten jest powszechnie dostępny. Konkurencja prowadzi do sytuacji, w których potentaci w rodzaju Amazon.com czy Wal-Mart sprzedają płyty po zaniżonych cenach, pokrywając straty zyskami uzyskanymi ze sprzedaży innych towarów.


Zobacz również