Kłopoty z refleksem

Co to takiego? Nowe wyzwanie dla Microsofta

Co to takiego? Nowe wyzwanie dla Microsofta

"Internet to fantastyczna sprawa" - mówi Bill Gates prezes Microsoftu. "Sprawia on, że komputery są bliżej tego wszystkiego, co się dzieje we współczenym świecie" - dodaje.

Prezes Microsoftu należy do największych zwolenników globalnej sieci. Jego entuzjazm na tym polu dorównuje determinacji z jaką stara się, aby jego firma stała się numerem jeden na tym rynku.

A przecież jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że Microsfot nie będzie się liczyć w walce o cyberprzestrzeń. Teraz jednak przedstawiciele Microsofta wolą mówić, że przegrali pierwszą rundę, a walka toczy się dalej.

Na razie jednak dążania Microsoft do zdominowania Internetu napotykają na silny odpór młodych firm softwarewowych na czele z Netscapem, firmy która zajmuje pierwsze miejsce na rynku internetowych przeglądarek programów używanych do nawigowania po WWW zarazem stanowiących najbardziej prestiżowy segment rynku internetowego.

Obciążeni historią

Podobnie jak wprowadzenie minikomputerów w latach 70-tych czy komputerów osobistych w latach 80-tych, Internet stanowić ma przełom w branży informatycznej i wymusza nowe podjeście do technologii informatycznej zarówno przez firmy, jak i przez użytkowników. Historycznie jeszcze żadna firma w branży komputerowej, która dominowała w jednej generacji nie przedużyła swojej dominacji na następną. Wynikało to głównie z tego, że nie potrafiała zapomnieć o korzeniach swego sukcesu. Czy Internet spowoduje, że stanie się też tak z Microsoftem?

Gdy patrzy się wstecz, zastanawia jak softwarewowy potentat mógł zlekceważyć pierwsze oznaki eksplozji Sieci. Gdy na początku lat 90-tych Internet zaczynał być coraz bardziej powszechnym medium wymiany informacji, Microsfot dzięki sukcesowi Windows w ciągu 3 pierwszych lat ostatniej dekady XX wieku potroił wielkość swojej sprzedaży. Gdy w 1993 pojawiło się WWW nadal w głównej kwaterze firmy w Redmont Internet traktowanao co najwyżej jako osobliwość. Przyznaje to Gates mówiąc, że trudno było wtedy przwidzieć eksplozję Interentu. Dadaje przy tym: "Gdyby ktoś mi wtedy powiedział, że firmy reklamujące się w telewzji będą podawać swój adres WWW, zaśmiałbym się mu w twarz".

Częściowo zlekceważenie Internetu przez Microsoft można zresztą tłumaczyć tym, że firma miała inne zmartwienia, takie jak: wyjaśniające postępowanie antymonompolowe rządu amerykańskiego przeciw praktykom Microsofta czy przygotowania do premiery Windows 95.

W efekcie dopiero jesienią zeszłego roku Microsoft na poważnie zajął się Internetem. Obecnie wydaje się być to temat numer jeden dla firmy Gatesa.

Słabość przemieniana w siłę

Na razie chyba za wcześnie detronizować Microsoft, choć Gates przyznaje, że ta nisza rynkowa stanowi słabszą stronę firmy. Tym niemniej zapewnia on, że i na tym polu prześcignie inne firmy. Patrząc na działania Microsoftu z ostatnich miesięcy trzeba przyznać, że firma wypuściła na rynek cała gamę produktów związanych z Internetem. Główną rolę w tej walce odgrywa oczywiście Internet Explorer, przeglądarka WWW, którą można bezpłatnie ściągnąć przez Internet. Jej udział na rynku stara się zwiększyć poprzez umowy z wiodącymi dostawcami usług on-line (np. CompuServem), którzy oferują ją bezpłatnie swoim subskrybentom.

Bardzo dużo uwagi firma poświęciła wprowadzeniu na rynek nowej wersji Internet Explorera 3.0. Microsoft starał się, aby miała ona wszystkie właściwości Netscape'a. Netscape broniąc swojej pozycji musi górować nad przeciwnikiem technologicznie i stara się uczynić ze swojej przeglądarki kompletny komputerowy system operacyjny. Microsoft przeważa Netscape możliwościami finansowymi i może sobie pozwolić na rozdawanie praktycznie za darmo oprogramowania do serwerów internetowych nabycom systemu Windodws NT, podczas gdy gros przychodów Netscape to właśnie sprzedaż oprogramowania dla serwerów. Polityka Microsoftu zmusza firmę tę do obniżania cen na te produkty.

Wyzwaniem Java?

Przeglądarki to jednak tylko punkt startowy w walce o Internet. Innym polem w tej bitwie jest oprogramowanie do pracy grupowej aplikacje, które pozwalają użytkownikom pracować razem wykorzysując sieci komputerowe. Ambicje odegrania kluczowej roli w tym segmencie ma Oracle. Z kolei Netscape pracuje nad przeglądarką do pracy grupowej nazwaną roboczo "Galileo". Również Microsoft i Lotus starają się, aby ich produkty stały się standardami w Internecie.

Być może jednak największe wyzwanie dla Microsftu stanowi język programowania Java, narzędzie które można szczególnie wygodnie wykorzystywać do tworzenia gotowych aplikacji w Internecie. Java szturmem zdobywa sobie uznanie wśród programistów, mimo że nawet jego twórycy z Sun Microsystem przyznają, że język ten jest jeszce niedojrzały. Scott McNealy, prezes Suna, powodzenia Javy wśród twórców oprogramowania tłumaczy m.in. tym, że dzięki temu narzędziu nie są oni skazania na tworzenie programów tylko dla świata Windows, ale mogą rozwijać aplikacje na wszystkie platformy sprzętowe.

McNealy uważa, że konkurenci Microsoftu, razem mają szansę przełamać dominację Microsofta na komputerowym rynku. Bill Gates nie jest jednak wcale tym przerażony i oktreśla Javę jako: "jeden z wielu języku do programowania w Interencie". Nie boi się również, że Java daje możliwiość swobodnego przesyłania poprzez sieć, co może całkowicie zmienić spsosób ich dystrybucji i użytkowania. Twierdzi, że na świecie jest 150 mln użytkowników programów Microsofta i nie wyrzucą ich tylko dlatego, że jest Internet.

Za wcześnie na detronizację

Jednakże Microsoft przygotowuje się do modelu, w którym aplikacje będą dosotosowane do modelu sieciowego. Sam Gates uważa, że w przyszłości użytkownicy komputerów mogą instalować w swoich komputerach tylko podstawowe funkcje aplikacji, a te rzadziej wykorzystywane, gdy zajdzie potrzeba ściągać przez sieć.

Trzeba przyznać, że w odróżnienu do firm, które były liderami na rynku w epoce mainframów czy mikrokomputerów Microsft reaguje na zmiany o wiele bardziej elastycznie. Biorąc pod uwagę jego zasoby i strategię ukierunkowaną na konkurencyjność firma wbrew czarnym przepowieniom o jej złym losie może utrzymać swą dominację.

Internetowe działania Microsoftu w Polsce

Nasze działania związane z Internetem na rynku polskim idą w dwóch kierunkach. Pierwszy to spolszczanie produktów takich jak Internet Explorer, drugi to systematyczne wprowadzanie do nich kodowania znaków w standardzie ISO-Latin 2, co pozwla np. używając Microsoft Exchangewa przesyłać dokumenty z polskimi literami w innym trybie kodowania niż 1250, a także konwertować na ten standard pliki z Internetu mówi Albert Borowiecki z polskiego przedstawicielstwa Microsofta, odpowiedzialny za koordynację działalności związanej z Internetem.

Pierwszą przeglądarką, która Microsoft zlokalizował na nasz rynek był Internet Explorer 2.0 dla Windows 95. Pod koniec lipca na rynku pojawiła się też polska wersja Microsoft Internet Explorera 2.01 dla Windows 3.1 i 3.11. Jak zapewnia Borowiecki zasadą ma się stać, że każda nowa wersja tej przeglądarki będzie dostępna w języku polskim w ciągu 2 miesięcy od jej światowego debiutu i tak polski Internet Explorer 3.0 byłby już gotowy we wrześniu.

Podobnie jak na świecie, tak i Polsce nisza internetowa ma dla Microstfa coraz większe znaczenie. Albert Borowiecki przyznaje, że wyrazem tego może być fakt utworzenia od 1 lipca stanowiska, na którym zatrudniono właśnie jego.

Dużą wagę polski Microsoft przywiązuje do szkoleń, seminariów i pokazów, na których oprócz prezentacji produktów, przedstawiana jest idea Internetu i Intranetu. Świadomość tego czym jest Internet i jakie daje możliwości jest w Polsce niezbyt wysoka, dlatego ta forma działalności ma dla nas takie znaczenie mówi Borowiecki. Służymy także pomocą i wsparciem oraz całym naszym doświadczeniem firmom, które chcą Polsce tworzyć serwery WWW podkreśla.

Microsoft podpisał też umowy z kilkunastoma polskimi providerami Internetu, którzy na swoich serwerach bezpłatnie oferują jego przeglądarki WWW.

Polskie firmy składające komputery współpracujące z Microsoftem na zasadach OEM dołączają do sprzedawanych komputerów z systemem Windows 95 także Internet Expolrera.

Borowiecki nie chce jednak zdradzić szacunków, ilu ludzi w Polsce używa do surfowania w Sieci Internet Explorera. Microsoft na razie strzeże tej tajemnicy. Przyznaje też, że na razie firma nie robiła badań jaki jest udział tej przeglądarki w polskim rynku intenetowym. O zainteresowaniu internetowymi produktami Microsofta świadczy, według niego, zainteresowanie dwoma polskimi mirorami (na serwerach Internet Technologies i poznańskiego Optimusa) , na których można znaleźć to, co Microsft oferuje najlepszego w Internecie.

Duże nadzieje polski Microsoft wiąże z realizowanym programem partnerskim dla polskich firm wdrażających internetowe produkty Microsofta, którym oferuje dostęp do najnowszych technologii, wsparcie techniczene i pomoc merytoryczną. Wielkość funduszy, które firma przenaczyła na ten cel, to oczywiście tajemnica.


Zobacz również