KnockOut 1.5

KnockOut zawsze wyróżniał się pozytywnie spośród innych programów do maskowania. Aplikacja została stworzona oryginalnie przez firmę Ultimate, później licencję wykupił Corel, który zdecydował się na rozwijanie programu. Tak więc do rąk użytkowników trafia KnockOut 1.5.

KnockOut zawsze wyróżniał się pozytywnie spośród innych programów do maskowania. Aplikacja została stworzona oryginalnie przez firmę Ultimate, później licencję wykupił Corel, który zdecydował się na rozwijanie programu. Tak więc do rąk użytkowników trafia KnockOut 1.5.

Nawet maskowanie włosów nie stanowi dla KnockOuta większego problemu.

Nawet maskowanie włosów nie stanowi dla KnockOuta większego problemu.

Zanim pojawił się KnockOut, tworzenie masek było piekielnie ciężką pracą. Zblurowane, nieostre krawędzie, dym, szkło, rozwiane na wietrze włosy, cienie - te wszystkie elementy stanowiły nie lada problem nawet dla doświadczonego grafika. Twórcy programu postanowili usprawnić proces maskowania - KnockOut skonstruowano tak, że rozpoznaje on nie krawędzie, lecz przejścia tonalne. Aby dokonać perfekcyjnego maskowania, wystarczy wyselekcjonować fragment obrazka i kliknąć na przycisk Process.

KnockOut ma kilka wyspecjalizowanych narzędzi do "dostrajania" selekcji, np.: Syringe, która upraszcza selekcję włosów.

Generalnie KnockOut jest prosty w użyciu, a przy tym - co jest raczej rzadkością dla tego typu aplikacji - jest to bardzo mocny program. Doprawdy, nie sposób wymienić jego braki i wymyślić narzędzia, które powinien zawierać. W wersji 1.5 nie znajdziemy wielu nowych funkcji - programiści Corela skupili się raczej na ulepszaniu już istniejących narzędzi: ich funkcjonalności i szybkości działania. Nowością funkcji Loupe Zoom jest możliwość dokonania powiększenia obiektu podczas dokonywania selekcji - w ten sposób maskowanie jest dokładniejsze.

KnockOut to pełna, samodzielna aplikacja. Nie jest to kolejny photoshopowy plug-in jak wiele narzędzi do maskowania. Program wymaga zatem sporo RAM-u. Użytkownicy Mac OS-a będą potrzebować co najmniej 5 razy tyle pamięci, ile zajmuje obrazek, a użytkownicy Windows nawet 8 razy tyle. Jest to jednak cena, którą trzeba zapłacić za naprawdę dobry i mocny program do maskowania.


Zobacz również