Ko.cie tajemnice

Szczerze mówiąc nie szaleję za kotami. Wolę psy. Oczywiście, nie jestem ortodoksem i nie mam zamiaru wdawać się w krwawą polemikę, dlaczego pies/kot jest lepszy od kota/psa (niepotrzebne skreślić), ale wiadomo nie od dziś, że pies najlepszym przyjacielem człowieka jest (tak jak Słowacki wielkim poetą był).

Szczerze mówiąc nie szaleję za kotami. Wolę psy. Oczywiście, nie jestem ortodoksem i nie mam zamiaru wdawać się w krwawą polemikę, dlaczego pies/kot jest lepszy od kota/psa (niepotrzebne skreślić), ale wiadomo nie od dziś, że pies najlepszym przyjacielem człowieka jest (tak jak Słowacki wielkim poetą był).

Dlaczego? Bo jest wierny i posłuszny. Można na nim polegać. Za to koty lubią się łasić, ale lubią też chadzać własnymi drogami.

Czy pamiętacie jeszcze, że w Mac OS-ach przed X w okienkach drukowania pojawiał się krowopies (cowdog)? Stary Mac OS był jak taki pies (krowopies) - spolegliwy, wierny i przeuroczy, jak to wszystkie futrzaki. Niestety, jak mówi stare przysłowie - starego psa nie da się nauczyć nowych sztuczek. A stary Mac OS miał już swoje lata i coraz trudniej było uczyć go najnowszych komputerowych sztuczek. Apple w końcu postanowił wysłać go na zasłużoną psią emeryturę.

Macintoshe zaczęto wyposażać w Mac OS-a X. Zniknął krowopies. Pojawiły się za to kocie nazwy (Puma, Jaguar) oraz kocia zwinność i gracja (interfejs Aqua). Na początku macintoshowe koty potrafiły też chadzać własnymi ścieżkami, niekoniecznie słuchając właściciela, ale ten etap zdaje się już za nami.

Mac OS X 10.2, czyli Jaguar, to kot drapieżny, ale zarazem dobrze obłaskawiony i umiejący zaskakiwać. Potrafi takie sztuczki, jakich nie powstydziłby się egipski kot Rademenes z PRL-owskiego serialu "Siedem życzeń" - korzystam z Jaguara od ponad miesiąca, a właściwie nie ma dnia, bym nie znalazł czegoś nowego.

Jak to kot, wciąż spada też na cztery łapy: naprawdę trudno go zawiesić. Jaguar ma też swoje kocie tajemnice. Na wrzesień zapowiedziano odsłonięcie części z nich - użytkownicy Palmów, telefonów komórkowych i iPodów dostaną do ręki potężne narzędzia iCal oraz iSync. Skończy się wreszcie kombinowanie, jak utrzymać na bieżąco kalendarz i listę kontaktów w telefonie, palmtopie i komputerze. Owszem, były już dziesiątki takich rozwiązań, ale albo działały z Palmem, a nie działały z komórką, albo synchronizowały kalendarz, a nie listę adresową itd. Teraz dostaniemy wszystko na tacy, w systemie i za darmo. Po już dostępnych kocich aplikacjach (Address Book, iChat, Mail) widać, że Apple nie pisze ich oddzielnie - stanowią wspólnie głęboko przemyślane centrum komunikacyjne.

A jeśli dodać do tego obsługę łączności radiowej Bluetooth, otrzymamy naprawdę mocny koktajl. Ale Jaguar ma też inne, jeszcze bardziej fascynujące tajemnice. Jedną z nich jest Inkwell. Wystarczy podłączyć tablet do Macintosha, by natychmiast uzyskać możliwość odręcznego wprowadzania tekstu. System rozpoznawania pisma działa zupełnie nieźle, ale widać, że to dopiero początek czegoś... No właśnie, czego?

Czyżby komputerów bez klawiatury? Microsoft promuje usilnie takie rozwiązanie zwane Tablet PC, ale takie tabliczki graficzne na razie są zbyt toporne i ciężkie. Zważywszy też na jakość oprogramowania Microsoftu można się spodziewać, że z klawiaturą ich właściciele nie pożegnają się tak prędko.

Czy Apple przygotuje MacTablet, który przyćmi TabletPC? Może tak, a może nie - w końcu Steve Jobs zwykle woli być pierwszy na danym rynku. Poza tym Apple miał już w swojej historii taką namiastkę tabliczki (albo jak kto woli - praszczura palmtopa) - Newtona. Jednak ów produkt wyprzedził swój czas o ładnych parę lat. Czy Jobs zdecyduje się wejść drugi raz do tej samej wody?

Tego nie wiem, ale możemy liczyć na jakieś zaskakujące rozwiązanie: w końcu od paru lat wszyscy wieszczą powstanie palmtopa z jabłuszkiem, tymczasem Apple wypuścił doskonały odtwarzacz MP3 i teraz powolutku wyposaża go w kolejne funkcje organizera (lista kontaktów, kalendarz). Tego nikt się nie spodziewał. Ale jak się głębiej zastanowić... to nie taki głupi pomysł. A wszystko zaczęło się - przypomnę - od programu iTunes. Czego początkiem będzie Inkwell? Nie wiem, ale założę się, że nudzić się nie będziemy.

I jeszcze jedna kocia tajemnica: ciekawe, czy okaże się, że Mac OS X ma siedem istnień jak każdy kot? Mac OS X 10.7, a potem co...?


Zobacz również