Kolejna gra będzie szkolić amerykańskich żołnierzy

Po sukcesie "America's Army" Amerykanie uznali, że warto zainwestować w kolejny tytuł, którego celem będzie trenowanie rekrutów w walce. Tym razem jest to "Future Force Company Commander" (F2C2).

W grze żołnierz ma do wyboru 18 rozmaitych operacji w zmotoryzowanej drużynie bojowej, w tym planowanie i przeprowadzenie akcji na zamieszkałym terenie, ochronę granicy oraz lotniska w kraju mającym problemy ze swym sąsiadem.

Gracze zrzeszeni wokół portalu Battlefront.com dali grze wysokie noty za realizm podczas generowania symulacji, narzekają jednak, iż podczas produkcji założono nieco zbyt wysoką przewagę technologiczną i intelektualną Stanów Zjednoczonych. Wyposażenie ponoć działa doskonale i właściwie się nie psuje, a wróg nie ma zamiaru uczyć się na swoich błędach i zawsze wpada w te same pułapki.

Ich zdaniem produkt jest raczej wynikiem działań propagandowych niż prawdziwym narzędziem treningowym amerykańskiego żołnierza.

Deweloperzy Zombie - producenta gry - utrzymują, iż takie właśnie były założenia. Armia nie chciała wbudowywania zbyt wielu możliwości usterek.

Warto zajrzeć: "New Free Army Game - F2C2" (w języku angielskim)


Zobacz również