Kolor na pierwszym i czwartym biegu

W najbliższym czasie sprzedaż kolorowych drukarek laserowych ma się podwajać. Do walki o portfele klientów producenci wystawiają modele jedno- i czterobiegowe.

W najbliższym czasie sprzedaż kolorowych drukarek laserowych ma się podwajać. Do walki o portfele klientów producenci wystawiają modele jedno- i czterobiegowe.

Jednoprzebiegowy poziomy mechanizm Oki. Dodatkowo pokazaliśmy, jak działa układ kalibracji kolorów.

Jednoprzebiegowy poziomy mechanizm Oki. Dodatkowo pokazaliśmy, jak działa układ kalibracji kolorów.

Wyniki badań nie pozostawiają cienia wątpliwości. Dziś coraz trudniej zwrócić uwagę odbiorcy. Za moment nawet najmądrzejszych czarno-białych przekazów nawet nikt nie zauważy. Nie wyróżnią się niczym z krzykliwego tła. Sposobem na zwrócenie uwagi może być umiejętne użycie koloru. Takie wydruki nie tylko pomagają w zrozumieniu treści o 75 procent i są o 40 procent częściej czytane, lecz także przyspieszają przyswajanie podawanych treści o 55-75 procent.

Kolor na każdą kieszeń?

Niedługo brak możliwości drukowania w kolorze stanie się rodzajem upośledzenia, swoistej niemoty. Pisma odręcznego już nikt nie chce czytać, taki sam los czeka dokumenty czarno-białe. Taniej sięgnąć po atramentówkę, ale laserowa technika druku ma także wiele do zaoferowania. Nie używa się tuszu, który musi wysychać, jakość dokumentu nie zależy tak bardzo od rodzaju nośnika, wydruki są trwalsze i powstają szybciej, wreszcie dokumenty wyglądają bardziej profesjonalnie, a ich koszt jednostkowy jest niższy.

Z tego powodu warto, wybierając drukarkę z perspektywy jej kilkuletniego użytkowania, dodać do ceny urządzenia koszt dłuższej eksploatacji - wtedy szanse techniki laserowej wzrosną. Do wyboru mamy dwa typy modeli.

Wszystko naraz

W drukarkach jednoprzebiegowych cztery kolory podstawowe z palety CMYK nanosi się równocześnie, dlatego strona barwna powstaje tak samo szybko jak czarna. Trzeba w nich zainstalować nie jeden, a cztery prawie kompletne mechanizmy laserowe. Z upakowaniem czterech mechanizmów w jednej obudowie zmagali się konstruktorzy przez kilka ostatnich lat. Najszybciej na rynek wszedł produkt Oki, specjalizującej się w stosowaniu diod luminescencyjnych zamiast lasera. Dziś wchodzi do produkcji i jednocześnie testuje się w naszym laboratorium już drugie pokolenie tych urządzeń. Dwadzieścia kolorowych stron na minutę z drukarki stojącej na biurku jest na razie nieosiągalne dla innych. W największej liczbie modeli różnych producentów instaluje się pryzmatyczny mechanizm Fuji-Xeroksa, zwany także 4-2-1. Strona powstaje jednocześnie na czterech bębnach światłoczułych w każdym z podstawowych kolorów. Połowa finalnego obrazu z dwu jaśniejszych kolorów zbiera się na jednym wałku pośredniczącym, druga połowa, ciemniejsza " na drugim. Z obu tworzy się obraz finalny na trzecim wałku, który już zwyczajnie przenoszony jest na papier.

Poza Xeroksem 6200 i Minoltą 3100, których produkty testowaliśmy, ten sam mechanizm znaleźć można także w modelach Brothera 4000 i Epsona 4000. Drukarki mają ten sam mechanizm, ale inną elektronikę, inne procesory, pamięci, dyski i interfejsy.

Najwięksi rywale w segmencie drukarek atramentowych, Canon i HP, od wielu lat zgodnie współpracują w produkcji kolorowych laserów. Najnowszy jednoprzebiegowy mechanizm Canona jest montowany w drukarkach HP serii 4600. Jego zaleta to mało skomplikowana droga papieru z automatycznego podajnika, ale nośnik z podajnika ręcznego jest mocno zaginany i dlatego nie może być zbyt sztywny. Z powodu pionowego usytuowania kolejnych tonerów drukarka jest wyjątkowo wysoka, ale na biurku zajmuje niewiele miejsca. Przez ten mechanizm może przejść 16-17 stron na minutę.

Jeden za drugim

Pionowa jednoprzebiegowa konstrukcja Canona, stosowana w drukarkach HP 4600. Nie można wytyczyć ''prostej'' drogi dla grubych nośników.

Pionowa jednoprzebiegowa konstrukcja Canona, stosowana w drukarkach HP 4600. Nie można wytyczyć ''prostej'' drogi dla grubych nośników.

Po opanowaniu produkcji drukarek jednofazowych urządzenia, w których cztery kolory nanosiło się po kolei, za pomocą jednego lasera, miały odejść do lamusa. Kolor czterokrotnie wolniejszy od druku mono wydawał się nienowoczesny. Tymczasem właśnie urządzeniom z tej rodziny, z powodu niższych cen, przypadnie w udziale misja wprowadzenia kolorowych laserów pod strzechy.

Z dojrzałych mechanizmów czterofazowych największym zaufaniem producentów cieszy się produkt Hitachi. Ma już kilka lat, a ciągle słyszy się o jego stosowaniu w coraz to nowych drukarkach. Drukuje 24 strony mono, 12 " dwoma, 8 " trzema i 6 stron na minutę wszystkimi czterema kolorami. Jego zalety to łatwa wymiana tonerów, wady, z dzisiejszej perspektywy, to duża liczba różnych materiałów eksploatacyjnych które trzeba uzupełniać, w tym np. oleju, którego w najnowszych drukarkach już się nie używa.

Producenci modeli czterofazowych szykują się do wojny na ceny, która niewątpliwie nastąpi. Pojawiają się nowe drukarki, w których z oszczędności nie ma części od niepamiętnych czasów kojarzonych z laserowym drukowaniem. Wiosną tego roku ukazała się drukarka Epsona C1000 bez panelu sterowania, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. Ten sam pomysł zrealizowano w hp 2500, na szczęście nie zapomniano o przycisku natychmiastowo anulującym drukowanie.

Typowy mechanizm czterofazowy z podajnikiem karuzelowym. W pozycji rysunku nanoszony jest toner czerwony, potem karuzela się obraca i to samo się powtarza z następnym kolorem.

Typowy mechanizm czterofazowy z podajnikiem karuzelowym. W pozycji rysunku nanoszony jest toner czerwony, potem karuzela się obraca i to samo się powtarza z następnym kolorem.

Najdalej w cięciu kosztów zapędziła się Minolta. Wielu osobom nie spodoba się pomysł kolorowej drukarki GDI, ale argumentu o sprawniejszym rastrowaniu obrazu przez procesor w komputerze, który pracuje szybciej niż podzespoły drukarki, nie można skwitować wzruszeniem ramion. W naszym teście użycie tej kukułczej metody przyniosło Minolcie sukces.

Znacząca obniżka cen nie będzie możliwa bez rezygnacji z przedpotopowych technologii, które zostawiono w elektronicznych panelach drukarek. Nie chodzi o niedostatek wydajności, bo z tym antyki radzą sobie dość dobrze, ale o astronomiczne ceny, spowodowane krótkoseryjnością produkcji. Dwa tysiące złotych za typową pamięć z nietypowym złączem albo taka sama suma za twardy dysk o niezwykle małej pojemności, aby spełnić ograniczenia FAT16 " z takim bagażem o spadku cen można tylko pomarzyć. O ile coraz częściej używa się typowych modułów pamięci (chociaż są sprytni producenci montujący nietypowe gniazda nawet w najnowszych modelach) to z twardymi dyskami jesteśmy jeszcze na początku tej drogi.

Tally DeskLaser 8106

Tally z nominalną prędkością druku 6 stron w kolorze i 24 w czerni nie mieści się w grupie najdroższych, a jest jednocześnie zbyt szybka jak na standardy najtańszych modeli czterofazowych. To może być jej atutem. Drugim jest niezwykła jak na polskie realia pięcioletnia gwarancja, ważna pod warunkiem używania firmowych materiałów eksploatacyjnych. Dodatkowym obowiązkiem gwaranta jest odbiór zużytych elementów.

Tally 8106 jest przedstawicielem serii opartej na mechanizmie Hitachi. Pojemniki z tonerem umieszczono pionowo, w jednej linii, dzięki czemu bardzo łatwo je wymienić. Gorzej z innymi materiałami eksploatacyjnymi, których lista jest długa. W tej samej obudowie znajduje się elektronika różnych producentów.

W testach było widoczne, że zainstalowanej pamięci jest za mało. W niższych rozdzielczościach uwidaczniał się nadmiar czerwieni w szarościach, ale do innych kolorów nie można mieć większych zastrzeżeń. W rozdzielczościach wyższych czerń okazywała się zdecydowanie lepsza niż kolor, którego składowe były zbyt widoczne, podobnie jak efekt półtonowania w 1200x600 dpi. W 600x600 było lepiej.

Zgodnie ze swymi parametrami, Tally uplasował się w teście między modelami jedno- a czterofazowymi. Oprócz 8106 firma oferuje jeszcze model tańszy, 8006, który ma wolniejszy procesor i mniej pamięci. Z uwagi na dwukrotnie niższą cenę wydaje się bardziej atrakcyjną ofertą niż 8106.


Zobacz również