Kolumb odkrywca?

Mimo że to wikingowie dopłynęli do Ameryki już w ok. 1000 r., za jej odkrywcę uważa się Krzysztofa Kolumba, który płynąc na zachód przez Ocean Atlantycki, w 1492 r. zacumował u jednej z wysp Bahama.

Mimo że to wikingowie dopłynęli do Ameryki już w ok. 1000 r., za jej odkrywcę uważa się Krzysztofa Kolumba, który płynąc na zachód przez Ocean Atlantycki, w 1492 r. zacumował u jednej z wysp Bahama.

Dokonania wikingów nie miały istotnych następstw historycznych, Kolumb natomiast takim samym wyczynem przyczynił się do zmiany obrazu świata. Zmiana ta polegała na zorientowaniu się Europejczyków, że świat to już nie jest tylko Europa. A w tamtych czasach wyrazy: "Europa", "Świat" i "Chrześcijaństwo" miały to samo znaczenie i w dokumentach używano ich zamiennie.

Krzysztof Kolumb (Cristoforo Colombo) urodził się w 1451 r. w Genui, włoskim mieście portowym, jako syn rzemieślnika (tkacza-pilśniarza). Choć brak informacji, gdzie pobierał nauki, to jednak wiadomo że czytał dużo i uważnie. Zachował się między innymi egzemplarz dzieła kardynała Piotra d'Ailly Imago Mundi" ("Obraz Świata"), z odręcznymi uwagami Kolumba na marginesach.

W dziele tym Piotr d'Ailly, powołując się na prace Rogera Bacona, twierdził, że Ziemia ma kształt kulisty. Tak więc badając mapy i czytając książki, Kolumb doszedł do przekonania, że żeglując na zachód poprzez Atlantyk, mógłby dotrzeć do Azji. Utwierdził się w tym, biorąc udział w wyprawie, która wypłynęła z Grenlandii, przepłynęła Cieśninę Davisa i wylądowała na brzegu dzisiejszej Kanady. Miał wtedy16 lat, a uczestniczył w niej jako jeden z nawigatorów. Członkowie tej wyprawy myśleli, że dopłynęli do północnych Indii. Trafili tam dzięki wiedzy o wcześniejszych podróżach wikingów. I choć wielu żeglarzy europejskich próbowało odnaleźć drogę morską do bogactw Japonii, Chin i Indii, to tylko Kolumb - wiedząc, że Ziemia jest kulista - był przekonany, iż najłatwiej dopłynąć tam, kierując się na zachód. Doświadczenia wyprawy z 1467 r. pozwoliły Kolumbowi ćwierć wieku później wytyczyć prawidłowy kurs do Nowego Świata. Według jego wyliczeń droga ta wynosiła ok. 5000 km, licząc od Wysp Kanaryjskich. Był to "największy błąd, który doprowadził do największego odkrycia".

Uparty wizjoner

Najpierw projekt wyprawy przez Atlantyk do Azji Wschodniej KrzysztofĘKolumb przedstawił królowi Portugalii Janowi II. Ten przekazał go w 1484 r. do zbadania przez królewską radę naukową. Rada odrzuciła plan Kolumba, uznając go za nierealny. Na odmowną odpowiedź króla miały wpływ również wygórowane żądania uprawnień i przywilejów, których domagał się Kolumb w przypadku powodzenia przedsięwzięcia.

Po tym niepowodzeniu Kolumb o pomoc w zorganizowaniu wyprawy zwrócił się do króla Anglii. Lecz również Henryk VII nie chciał sfinansować przedsięwzięcia, uznając je za zbyt ryzykowne. Wówczas Kolumb postanowił spróbować szczęścia w Hiszpanii. Hiszpańscy władcy - król Ferdynand i królowa Izabela - zwlekali z podjęciem decyzji cztery lata.

Pod koniec 1491 r. wreszcie udało się Kolumbowi zakończyć rokowania. Choć jego żądania początkowo uznano za zbyt wygórowane, po groźbie Kolumba, że przedstawi swój projekt królowi francuskiemu, Izabela się zgodziła. Jej doradcom udało się uzyskać u upartego ge nueńczyka tylko jedno ustępstwo: zgodził się on pokryć ósmą część wydatków związanych z wyposażeniem ekspedycji, w zamian zastrzegając sobie taką samą część zysków z wyprawy.

Krzysztof Kolumb został mianowany stałym admirałem, wicekrólem, generalnym gubernatorem wszystkich ziem, które odkryje lub zdobędzie. Po jego śmierci godność admirała dziedziczyli jego spadkobiercy. Królowa kastylska miała prawo wyznaczyć gubernatorów poszczególnych wysp lub prowincji wyłącznie spośród kandydatów, których przedstawi Kolumb. Miał on też prawo zachować dla siebie jedną dziesiątą część "wszystkich pereł i drogocennych kamieni, złota, srebra, pachnideł i wszelkich innych przedmiotów, niezależnie od tego, czy zostaną one znalezione, kupione, czy też otrzymane drogą wymiany lub zdobyte na terenie leżącym w granicach wicekrólestwa". Jego lub jego namiestnika wyznaczono na jedynego sędziego wszystkich spornych spraw, mogących wyniknąć w związku z handlem pomiędzy odkrytymi przez niego ziemiami a Hiszpanią.

Na podbój Nowego Świata

Tak więc po wielu latach starań, w sierpniu 1492 r. Kolumb wypłynął z Wysp Kanaryjskich trzema małymi statkami: "Ninia" (hiszp.: dziewczynka), "Pinta" (hiszp.: znak) i "Santa Maria" (hiszp.: święta Maria). Wyruszyło z nim ok. 90 osób załogi.

Po trzech tygodniach podróży, w miarę oddalania się od najbardziej wysuniętych na zachód wysp Europy, wzrastały przerażenie i niepokój załogi. Ciągle nie było widać oczekiwanego lądu i załoga zaczęła tracić cierpliwość. Kolumb tłumaczył, groził i przekupywał. Wreszcie wczesnym rankiem 12 października obserwator dojrzał w świetle księżyca ląd.

Była to wyspa Guanahani w archipelagu Bahama, którą Kolumb nazwał San Salvador. Przez dwa tygodnie żeglowała flotylla hiszpańska wśród Wysp Bahama. "Wyruszam dalej szukać złota i przypraw korzennych" - zapisał w swoim dzienniku Kolumb, lecz na razie nigdzie nie znaleziono ani złota, ani przypraw. 28 października dotarł do Kuby, jednak i tu nie znalazł żółtego kruszcu. Po kolejnych dniach żeglugi "Santa Maria" rozbiła się o brzeg wyspy Haiti (którą Kolumb nazwał Espaniola). Postanowił zostawić na niej 40 ludzi, by założyli kolonię, i dwoma statkami powrócił do Hiszpanii.

Kolumb wiedział dokąd płynie

Historycy do niedawna sądzili, że Kolumb odkrył Amerykę przypadkiem, szukając zachodniej drogi do Indii.Zmienił ten pogląd sławny podróżnik i historyk Thor Heyerdahl, który w 1947 r. na tratwie Kon-Tiki przepłynął Pacyfik, udowadniając, że mieszkańcy Ameryki Południowej zaludnili Polinezję na długo przed tym, nim zrobili to Azjaci. 23 czerwca 1995 r. w wywiadzie dla norweskiego dziennika "Aftenposten" stwierdził:"Gdy Krzysztof Kolumb w 1492 r. dopłynął do Ameryki, wiedział o jej istnieniu już od 25 lat".

Heyerdahl powołuje się na badania szwedzkiego archiwisty Pera Lilliestroema. W duńskich archiwach natknął się on na dokumenty świadczące o tym, że 16-letni Kolumb był jednym z nawigatorów podczas wyprawy w 1467 r. Wypłynął z Grenlandii, przepłynął Cieśninę Davisa i wylądował na brzegu dzisiejszej Kanady. "Rzeczywiście, członkowie wyprawy z 1467 r. myśleli, że dopłynęli do północnych Indii. Ale nie trafili tam przypadkiem, lecz dzięki wiedzy o wcześniejszych podróżach wikingów. Zaś doświadczenia z tej wyprawy pozwoliły Kolumbowi 25 lat później wytyczyć prawidłowy kurs do Nowego Świata" - twierdzi Heyerdahl.

Chwała i upadek odkrywcy

Powitano go jak bohatera. Otrzymał obiecane dziedziczne tytuły Wielkiego Admirała i wicekróla Indii. W 1493 r. Kolumb wyruszył na następną wyprawę - tym razem już 17 statkami, z 1200 ludzi.

Przybywszy na Hispaniolę, stwierdził, że Hiszpanów wymordowano. Założył więc kolonię na nowo. Odkrył następne wyspy, między innymi Dominikę, Gwadelupę, Puerto Rico, Jamajkę.

Mimo skarg docierających do Hiszpanii na sposób sprawowania władzy w Nowym Świecie przez Kolumba, pozwolono mu w 1498 r. przedsięwziąć trzecią ekspedycję. Tym razem Kolumb dotarł do Trynidadu i postawił stopę na stałym lądzie Ameryki Południowej.

Kolumb nie był dobrym gubernatorem. Nie sprawdzili się też jego dwaj pomagający mu bracia. Do Hiszpanii dotarło tak wiele skarg na ich rządy, że król wysłał nowego gubernatora, Francisco de Bobadile, by ten przejął władzę w koloniach. Ten bezzwłocznie aresztował Krzysztofa Kolumba oraz jego braci i odesłał do Hiszpanii w kajdanach.

Po dotarciu Kolumba do Kastylii para królewska uroczyście uwolniła admirała i wszystko mu wybaczono. Obiecano mu też przywrócenie wszystkich praw, jakie utracił. I choć obietnic nigdy nie dotrzymano, w 1502 r. pozwolono Kolumbowi na podjęcie jeszcze jednej wyprawy. Dotarł do wschodniego brzegu Ameryki Środkowej - od Hondurasu do Przesmyku Panamskiego. Do Hiszpanii powrócił schorowany. Zmarł w zupełnym zapomnieniu w dwa lata po powrocie ze swej ostatniej podróży na zachód.


Zobacz również