Komórkowy wirus

Japoński operator telefonii komórkowej, NTT DoCoMo, poinformował swoich klientów o możliwości zainfekowania ich telefonów wirusem rozprzestrzeniającym się za pośrednictwem poczty elektronicznej.

NTT DoCoMo, jeden z największych japońskich operatorów telefonii komórkowej, poinformował w czwartek swoich klientów o możliwości zainfekowania ich telefonów groźnym wirusem. Ostrzeżenie dotyczy klientów korzystających z usługi, umożliwiającej odbierania za pośrednictwem telefonu komórkowego poczty elektronicznej.

Otwarcie feralnego e-maila powoduje wybieranie numeru telefonu alarmowego, inicjowanie wielu przypadkowych połączeń oraz "zawieszenie" aparatu. Firma poinformowała o hipotetycznym zagrożeniu, mimo że - jak twierdzą jej przedstawiciele - do wczoraj nie wykryto żadnego przypadku jego wystąpienia.

Według NTT DoCoMo, klienci firmy nie powinni się szczególnie obawiać wirusa - jego działania łatwo uniknąć - wystarczą elementarne środki ostrożności. Operator radzi więc, by nie otwierać e-maili przysłanych przez nieznane odbiorcy osoby. W razie "zawieszenia się" telefonu wystarczy po prostu wyjąć na chwilę baterię, co według firmy definitywnie rozwiązuje problem.

Eksperci uważają, że przypadek NTT DoCoMo jest kolejnym dowodem na to, że wraz z rozwojem bezprzewodowego dostępu do Internetu, coraz częściej będą pojawiać się wirusy atakujące nie tylko komputery, ale również wszelkie urządzenia podłączone do sieci - w tym telefony komórkowe.


Zobacz również