Kompakty do kieszeni

Większość testowanych w naszym laboratorium aparatów bez trudu zmieści się w kieszeni. wyjątkiem jest nieco większy model z "lunetą", czyli ponad ośmiokrotnym zoomem.

Większość testowanych w naszym laboratorium aparatów bez trudu zmieści się w kieszeni. wyjątkiem jest nieco większy model z "lunetą", czyli ponad ośmiokrotnym zoomem.

Aparaty cyfrowe 1000-2000 zł

Aparaty cyfrowe 1000-2000 zł

Wśród chętnie kupowanych aparatów cyfrowych znajdują się modele, których koszt nie przekracza za bardzo tysiąca złotych. To właśnie cena staje się najczęściej wyznacznikiem klasy aparatu, na który możemy sobie pozwolić. Przedstawiamy więc test dziesięciu najnowszych cyfrówek kosztujących między 1000 a 2000 zł.

Wśród modeli, które wybraliśmy do testu, można znaleźć przedstawicieli kilku różnych typów. Są wśród nich trzy aparaty z łatwością mieszczące się nie tylko w dłoni, ale także w najmniejszej kieszeni. Poza nimi prezentujemy trzy niewiele większe cyfrówki wyposażone w pięciomilionową matrycę i zmiennoogniskowy obiektyw. Kolejne miejsca w tabeli zajmują przedstawiciele średniej klasy kompaktów, wśród których znalazł się jeden z najnowszych modeli Samsunga. Ta najtańsza w niniejszym rankingu cyfrówka (1199 zł) uzyskała najlepsze wyniki w teście, zdobywając jednocześnie dwa wyróżnienia - za jakość zdjęć i opłacalność. W testowanej dziesiątce znalazł się jeszcze przedstawiciel "lunet", czyli aparatów z optyką o dużym zakresie ogniskowej. Jest nim czteromilionowy model Nikona, wyposażony w 8,3-krotny zoom optyczny.

Co nowego w cyfrówkach

Czy dzieje się coś nowego w tej grupie cenowej cyfrówek? I tak, i nie. Z jednej strony rynek pełen jest dziesiątek nowych modeli, których przybywa z miesiąca na miesiąc. Pod względem ilościowym dzieje się więc dużo. Z drugiej jednak strony kolejne modele, które otrzymujemy do testów, nie różnią się znacznie od swoich poprzedników. Podstawową różnicą jest stylistyka obudowy i nowe oznaczenie modelu. "Wnętrze" nie wydaje się być daleko inne od tego, jakie występowało w modelach starszych o kilka miesięcy. Gdy porównywaliśmy jakość zdjęć testowych, wykonanych modelami nowymi i tymi sprzed pół roku, nie zauważyliśmy wyraźnej różnicy jakości. Cóż, kolejne etapy w drodze do doskonałości osiągane są coraz mniejszymi krokami. Możliwości poszczególnych cyfrówek właściwie się nie zmieniają. Większość aparatów nadal dysponuje matrycami cztero- i pięciomilionowymi oraz obiektywami o trzykrotnym współczynniku przybliżania. Jedynie wyraźne stają się dwie tendencje: stosowanie coraz większych wyświetlaczy LCD (nawet w bardzo małych aparatach spotyka się ekrany dwucalowe) i - co najbardziej cieszy - spadek cen. My zachęcamy do zainteresowania się szczególnie najmniejszymi modelami. Można je mieć zawsze przy sobie, a jakość fotografii jest o niebo lepsza od zdjęć z aparacików cyfrowych w komórkach... Warto wiedzieć, że taki mały gadżet świetnie może się sprawdzić jako kieszonkowy skaner (co przydaje się np. w bibliotece) lub jako dyktafon.

Nikon Coolpix 4800

Ośmiokrotny obiektyw oraz dobra jakość zdjęć to atuty tego aparatu.

Spośród testowanych modeli aparat wyróżnia się zarówno pod względem konstrukcji, jak i gabarytów. Jest zdecydowanie większy niż kieszonkowe cyfrówki i jako jedyny dysponuje niewielką rękojeścią podwyższającą komfort trzymania aparatu. Także jako jedyny nie ma również typowego dla kompaktów wizjera optycznego. W jego miejscu znajduje się wizjer elektroniczny, niezbędny w aparacie dysponującym optyką o dużym zakresie ogniskowej. Coolpix 4800 został właśnie w taki wyposażony - obiektyw może przybliżać i oddalać fotografowaną scenę przeszło ośmiokrotnie. To największy atut urządzenia. Coolpix 4800 rejestruje obraz za pomocą czteromilionowej matrycy CCD. Jak na obecne standardy nie jest to może imponujące, choć w zupełności wystarcza do wykonywania dobrej jakości amatorskich fotek.

Obiektyw z makro

Zdjęcia na zewnątrz - Aparat prawidłowo dostosował się do warunków oświetleniowych panujących w pochmurny dzień. Przy najkrótszej ogniskowej "wygina" linie proste (efekt poduszkowania).

Zdjęcia na zewnątrz - Aparat prawidłowo dostosował się do warunków oświetleniowych panujących w pochmurny dzień. Przy najkrótszej ogniskowej "wygina" linie proste (efekt poduszkowania).

Aparat nie dysponuje "zaawansowanymi" trybami doboru parametrów ekspozycji. Użytkownik musi niestety zadowolić się trybem automatycznym lub profilami. Podstawowe (portret, krajobraz, zdjęcia w ruchu i nocne) można włączyć za pomocą znajdującego się z tyłu aparatu koła trybów, 11 kolejnych ukrytych jest w menu.

Za pomocą imponującego obiektywu Nikona można fotografować w trybie makro przedmioty z minimalnej odległości wynoszącej 1 cm. Możliwość ta nie występuje przy całym zakresie ogniskowej, mimo to skala odwzorowania powinna zadowolić prawie każdego fotoamatora (możliwe jest wypełnienie kadru przedmiotem o wielkości paznokcia).

Dobry w testach

W teście aparat oceniliśmy dobrze. Najważniejsze próby - ostrości i dynamiki obrazu - Coolpix przeszedł bardzo dobrze, uzyskując wysokie oceny. Jego słabą stroną okazało się za to działanie funkcji automatycznego balansu bieli. Nie zachwycił nas także poziom szumów.

Aparat można polecić osobom lubiącym podglądać dziko żyjące zwierzęta. Szkoda tylko, że Coolpiksa nie wyposażono w większej rozdzielczości matrycę.

Test ostrości Coolpix przeszedł pomyślnie. Jeszcze lepiej aparat oceniliśmy za zdolność odwzorowywania szczegółów w światłach i cieniach. Niestety w najciemniejszych miejscach pojawiają się szumy.

Dane techniczne

Cena 1799 zł

Rozdzielczość 2288 x 1712 (4 mln)

Ogniskowa 36-300 mm

Jasność obiektywu 1:2,7-4,4

Formaty zapisu jpeg

Czułość 50/100/200/400

Karta pamięci SD/wew./13,5 MB

Waga 255 g

Wielkość 106 x 66 x 54 mm


Zobacz również