Komputerowe szwadrony śmierci w Wielkiej Brytanii?

W niewielkiej miejscowości Winsford (Wielka Brytania, 33 tysiące mieszkańców), dotychczas znanej wyłącznie z kopalni soli, odkryto najwyższe na świecie skupisko... zombie. Zgodnie z raportem opublikowanym przez firmę Symantec, komputery znajdujące się w miasteczku stanowią 5 procent całej światowej "armii" maszyn-zombie.

Przypomnijmy: systemy zwane "zombie" to komputery zarażone trojanami i wirusami, a wykorzystywane bez wiedzy ich właścicieli do rozsyłania spamu czy przeprowadzania ataków DoS. Zgodnie z raportem w Winsford "stacjonuje" aż jedna dwudziesta światowej armii (liczącej ponoć 1-2 miliony komputerów) zarażonych maszyn.

To olbrzymia liczba biorąc pod uwagę, że w kwietniu tego roku zaledwie 6 zarażonych maszyn było w stanie sparaliżować sieć największego australijskiego dostawcy Internetu, firmę BigPond - patrz artykuł "Wirus? Trojan? Oczywiście, że odcinamy!". Tymczasem według raportu niewielkie miasteczko przegrywa tylko z Londynem (8 procent), a wygrywa nawet z Seulem (4 procent)!

Symantec szacuje, że komputery w Wielkiej Brytanii stanowią aż jedną trzecią wszystkich maszyn zombie na świecie. Zgodnie z raportem efekt ten jest związany z łatwością dostępu i niską ceną za usługi szerokopasmowego dostępu do Sieci. Pozostaje jednak pytanie, jak to możliwe, że w Winsford znajduje się więcej zarażonych maszyn niż jest wszystkich mieszkańców?

Adres IP = komputer?

Firma tłumaczy, że efekt ten związany jest z wyjątkową popularnością szerokopasmowego Internetu w miasteczku. Katherine James, przedstawicielka Symanteca, przyznaje również, że wynikająca z raportu ilość zombie związana jest raczej z liczbą adresów IP niż fizycznych komputerów.

Niezależni specjaliści dodają także, iż rozpowszechnienie dostępu do Sieci nie idzie w parze ze świadomością użytkowników, którzy z nonszalancją podchodzą do zagrożeń płynących ze strony Internetu.


Zobacz również