Komputerowy Cruzoe

Sony Pictures Imageworks, firma od lat znana na rynku z osiągnięć nad efektami specjalnymi, idąc za przykładem twórców "Gniewu oceanu", kolejny raz pokazała, jak można zrobić film, w którym z pozoru nie ma efektów specjalnych, choć w rzeczywistości jest ich w filmie mnóstwo. Mowa tu o produkcji "Cast Away - poza światem".

Sony Pictures Imageworks, firma od lat znana na rynku z osiągnięć nad efektami specjalnymi, idąc za przykładem twórców "Gniewu oceanu", kolejny raz pokazała, jak można zrobić film, w którym z pozoru nie ma efektów specjalnych, choć w rzeczywistości jest ich w filmie mnóstwo. Mowa tu o produkcji "Cast Away - poza światem".

Wiekszość ujęć na wyspie wymagała pracy grafików komputerowych.

Wiekszość ujęć na wyspie wymagała pracy grafików komputerowych.

Jeśli nad filmem pracują takie sławy, jak Ken Ralston czy Carey Villegas, oznacza to, że efekty specjalne odgrywają w nim najważniejszą rolę. Choć na to nie wygląda, "Cast Away - poza światem" to niemalże w połowie ujęcia trikowe! Film, o dość wolnej narracji, zawiera aż 300 ujęć z efektami specjalnymi, trwającymi w sumie 55 minut!

Ze względu na sposób realizacji zdjęć, z których większość wykonywano w plenerze, wszystkie efekty komputerowe musiały idealnie współgrać z rzeczywistymi elementami utrwalonymi na taśmie filmowej. Wymagało to szczególnie dobrego przygotowania planu filmowego. Utrudnieniem dla twórców efektów był przy tym fakt, że reżyser, Robert Zemeckis ma dość swobodny styl pracy, stąd wiele ujęć zmieniano bezpośrednio na planie.

"Cast Away - poza światem" to opowieść o współczesnym rozbitku. Film składa się z dwóch części, rozgrywających się w zupełnie różnych światach. Zdjęcia wykonywano na niewielkiej (99 akrów) i rzeczywiście bezludnej wyspie Monu-riki położonej w północno-zachodniej części wysp Fidżi, na południowym Pacyfiku. Wyspę tę wybrano głównie ze względu na centralne wzgórze, plażę oraz gaj palm kokosowych. Mimo że bezludna, wyspa nie była bezpańska. Uzyskanie zezwolenia na filmowanie wymagało sporo zachodu, producentów zaś zobowiązano do ścisłej ochrony środowiska wyspy (m.in. na miejsce każdego ściętego drzewa należało posadzić trzy nowe). Zdjęcia na wyspie były szczególnym wyzwaniem. Ekipa codziennie dopływała na wyspę, na której kręcono zdjęcia. Ograniczało to czas filmowania: przed zachodem należało wrócić na łodzie lub dopłynąć do pobliskich wysp. Dokuczała pogoda, zmieniająca się w tropikalnym klimacie z monsunowej w gorące, wilgotne powietrze. Druga część zdjęć obejmowała fragmenty filmu dotyczące życia bohatera we współczesnym świecie. W sumie całość filmowano półtora roku (wliczając w to blisko roczną przerwę, w czasie której znaczna część ekipy z Zemeckisem włącznie wzięła udział w realizacji filmu "Co kryje prawda" z Harrisonem Fordem i Michelle Pfeiffer), zaczęto od stycznia 1999 roku i - co zdarza się niezmiernie rzadko - kręcono materiał w kolejności chronologicznej.


Dobre kluczowanie było podstawą przy tworzeniu efektów w filmie. Warto zwrócić uwagę na położenie niebieskiego ekranu, który ułatwiał wykluczowanie najbardziej kłopotliwych elementów pierwszego planu.
Już na samym początku filmu mamy pierwsze sceny z efektami. Chucka Nolanda, pracującego dla firmy kurierskiej, poznajemy w Moskwie. Olbrzymie tempo jego życia podkreśla ciągły ruch kamery. Ujęcie, w którym kurier dostarcza przesyłkę w Moskwie, zostało jednak wykonane w Universal Studios. Widoczna w tle panorama Moskwy to materiał rzeczywiście sfilmowany w stolicy Rosji, który graficy dopasowali do zdjęć ze studia.

Interesującym ujęciem była sama katastrofa samolotu. Do scen z samolotem przygotowano jego dokładny model komputerowy, który jedynie w scenie wybuchu zastąpiono modelem rzeczywistym wykonanym w skali 1:4. Eksplozja samolotu została następnie uzupełniona elementami cyfrowymi, takimi jak rozpryskujące się odłamki.

Wiele ujęć, które oglądamy na ekranie jako nocne, w rzeczywistości zrealizowano za dnia. Specjalny system kompozycyjny opracowany przez Sony Picture ImageWorks ułatwiał pracę z tego typu materiałami, pozwalając w odpowiedni sposób ściemniać i rozjaśniać wybrane obszary kadru. Przekształcenie ujęcia w nocne wymagało przeprowadzenia korekty koloru różnej dla różnych elementów planu, tak więc osobno modyfikowano ubranie Hanksa, osobno włosy itp.

Choć "Cast Away" nie sprawia wrażenia filmu z efektami, jest ich tam naprawdę wiele. Niemalże wszystkie odcienie nieba widoczne w scenach na wyspie są dziełami grafików. W wielu miejscach na widocznym na ekranie morzu dokładano sfilmowane wcześniej fale, w niektórych przypadkach zastępując je obiektami czysto cyfrowymi. Dobrym przykładem jest tu ujęcie, na którym Hanks wspina się na wzniesienie i rozgląda wokół. Zarówno niebo, jak i woda w tym momencie widoczne to twory czysto cyfrowe. Samo ujęcie zostało sfilmowane w plenerze, z wykorzystaniem niebieskiego ekranu w miejscach, gdzie elementy naturalne (głównie krzaki) wymagały później dobrego wykluczowania. Po usunięciu zbędnych elementów z kadru dodano wodę, którą wygenerowano z wykorzystaniem modułów firmy Arete. Tych samych, których używano w "Piątym elemencie" czy słynnym "Titanicu". Ponieważ woda otaczająca wyspę ma dość charakterystyczny wygląd - m.in. widać pod powierzchnią rafy koralowe - cyfrową wodę nakładano na przygotowane w Photoshopie podkłady, które symulowały elementy podwodne. Ujęcie wspinającego się Hanksa ma 2800 klatek długości, co było dodatkowym wyzwaniem, gdyż dopasowanie elementów komputerowych do rzeczywistych (tracking) musiało być bardzo dokładne.


Zobacz również