Konsekwencje 9/11

Czy powszechna inwigilacja jest rzeczywiście uzasadniona wojną z terroryzmem?

Gdy 11 września 2001 r. samoloty pilotowane przez terrorystów uderzyły w wieże World Trade Center, świat otrząsnął się z szoku, wypowiedziano wojnę terrorystom. Oprócz działań militarnych, takich jak wojna w Iraku i Afganistanie, rozpoczęto serię projektów, których celem była ochrona przed zaskakującymi atakami terrorystycznymi na terenie krajów Zachodu. W osiem lat po atakach czas najwyższy, aby te działania podsumować i zadać kilka pytań o konsekwencje i dalsze plany.

W Stanach Zjednoczonych uchwalono prawo pod skrótową nazwą Patriot Act. Wystarczyło, że ktoś był podejrzewany o terroryzm i zostawał automatycznie wyjęty spod ochrony praw obywatelskich i kontroli sądowej. Jednocześnie rozbudowano struktury państwa i agencje odpowiedzialne za wywiad. Uruchomiona została machina powszechnej inwigilacji znana jaka PSP (President’s Surveillance Program). Znalazły się w nim m.in. podsłuchiwanie rozmów międzynarodowych obywateli amerykańskich, zbieranie odcisków palców i zdjęć wszystkich osób przekraczających granicę USA, monitoring poczty elektronicznej oraz konsolidacja danych osób podejrzewanych o powiązania z terroryzmem.

Trudno zapomnieć obraz walących się w gruzy wież World Trade Center, tak jak trudno winić przemysł bezpieczeństwa, że chce zarobić na walce z terroryzmem. Ale chyba przyszedł czas na uczciwe rozliczenie. Ile zainwestowaliśmy w inwigilację? Co z tego mamy? Ilu uniknęliśmy zamachów? Jak spadły statystyki przestępczości? Jakie to stworzyło konsekwencje dla gospodarki? Jakie błędy popełniliśmy i co oddaliśmy w zamian? A także jakie nauki wyciągnęliśmy na przyszłość?

Więcej na Computerworld.pl.


Zobacz również