Konsumenci w blokach startowych

Według raportu Obserwator Cetelem 2008, apetyt na zakupy i konsumpcję wśród Europejczyków rośnie, ale nie widać na razie bodźca, który popchnąłby ich w objęcia konsumpcyjnego szału. Takim czynnikiem może być, zdaniem autorów raportu, handel internetowy.

Cetelem Bank przedstawił raport, który omawia zmierzony jesienią ub. roku poziom nastrojów i intencji nabywczych Europejczyków w 13 krajach. Raport mierzył jednak deklaracje odnośnie nabywania towarów i usług w 2008 r. jeszcze przed załamaniem na rynkach finansowych z końca ub. roku, zatem jego oceny i ustalenia trzeba skorygować w dół. Nastroje Europejczyków raport ocenia na 4,9 punktu w skali 10-stopniowej. To o 0,2 punktu więcej niż w roku poprzednim.

Z ciekawszych zjawisk, które omawia raport, z pewnością warto wspomnieć bardzo wysoki poziom optymizmu Belgów. Rekordowo długie negocjacje w sprawie utworzenia rządu, ani pogłoski o podziale Belgii w związku z konfliktem pomiędzy Flamandami i Walonami nie zachwiały nastrojami konsumpcyjnymi. Wskaźnik Cetelema wynosi wśród Belgów 6,3 punktu. Wynika to w ocenie autorów raportu z istnienia mechanizmów wspierających konsumpcję (obniżenie podatków) oraz "optymizmu właściwego tej kulturze". Dobry wynik odnotowano także we Francji (5,8 punktów). Autorzy przyjmują, że 5 punktów oznacza granicę psychologiczną, "której przekroczenie stanowi prawdziwy powód do patrzenia w przyszłość z optymizmem". W Polsce optymizm konsumpcyjny zmierzono na poziomie 4,4 pkt.

Autorzy zwracają uwagę na odwrócenie się tendencji - z oszczędnościowych na zakupowe - we Francji i w Niemczech. Jednak, co podkreślają, od intencji do działania jeszcze długa droga. Wyniki badań dotyczące intencji nabywczych w podziale na produkty dowodzą spadków w prawie wszystkich sektorach. "(...) Przy obiecujących deklaracjach dotyczących konsumpcji wydaje się to prawie niemożliwe" - zauważają zatem analitycy Cetelem.

Czynnikiem uwalniającym potencjał konsumpcyjny ma być według raportu Cetelem handel internetowy. Obecnie, 70% europejskiego handlu internetowego jest skoncentrowane na czterech rynkach: w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji i Belgii. Czechy i Polska są liderami e-zakupów w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Autorzy raportu przewidują, że w roku 2010 zakupy przez Internet będą stanowić 15% wszystkich transakcji kupna-sprzedaży, a w 2015 osiągną aż 25%.

Raport zauważa, że wielkość sprzedaży w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Francji wolumen w okresie przedświątecznym zarówno w handlu tradycyjnym jak i w internetowym wzrasta niemal dwukrotnie. Stąd płynąć ma wniosek o dobrym przyswojeniu sobie tego kanału zakupów przez konsumentów. Średni odsetek kupujących w Internecie w Europie jest dość wysoki i wynosi 28%. Wyraźnie daje się wydzielić rynki dojrzałe pod tym względem i niedojrzałe. Nie jest to jednak podział na Europę Wschodnią i Zachodnią. Kraje Europy Środkowej wyprzedziły pod względem tego wskaźnika np. Hiszpanię i Portugalię.

Raport Obserwator Cetelem 2008 odnotowuje także, iż sposób płatności za produkty kupione w sieci w dużej mierze pokrywa się z panującymi w danym kraju przyzwyczajeniami w handlu tradycyjnym. Francuzi, Belgowie, Włosi, Serbowie wolą płacić kartą kredytową, Niemcy wolą płacić gotówką przy odbiorze produktu.


Zobacz również