Kontratak branży

Producenci oprogramowania i przedstawiciele przemysłu muzycznego zapowiadają działania wymierzone przeciwko nielegalnemu rozpowszechnianiu własności intelektualnej.

Microsoft z uwagą obserwuje proces przeciwko Napsterowi. Jeżeli sąd uzna za legalne współdzielenie się plikami muzycznymi, to być może wkrótce internauci będą "legalnie" dzielić się plikami komercyjnych aplikacji. Wtedy w Internecie oficjalnie pojawią się wersje Worda czy Excela, które będzie można bezpłatnie pobrać ("wymienić") przez sieć. Bill Gates jest jednak przekonany, iż problem jawnego piractwa nie dotknie, wartego 135 mld USD rocznie, globalnego rynku oprogramowania.

David Boies, występujący jako obrońca firmy Napster, uważa, że jeżeli serwis ten zostanie ukarany, to także należy postawić przed sądem np. firmę Xerox, która wymyśliła kserokopiarki, służące do powielania własności intelektualnej. To samo dotyczyłoby wynalazców magnetowidów, które także mogą służyć do kopiowania nagrań. Jest jednak mało prawdopodobne aby proceder bezpłatnej "wymiany" mógł się odbywać w obecnej formie. Microsoft, będący największą "ofiarą" piractwa, zapowiedział wzmożenie działań mających na celu wyszukiwanie i likwidowanie serwisów internetowych nielegalnie udostępniających oprogramowanie. Podobne działania podejmie przemysł muzyczny. Amerykańskie stowarzyszenie RIAA nawiązało współpracę z producentami oprogramowania. Obecnie, każdego tygodnia, odbywają się spotkania robocze, na których są ustalane wspólne metody ścigania i walki z procederem nielegalnego rozpowszechniania własności intelektualnej.


Zobacz również